Dochodzą sygnały, że prawica wysyła emisariuszy do republikanów w USA.
Cel? Opóźnić, a może nawet zablokować decyzję o stałej bazie amerykańskiej w Polsce.
Dlaczego?
Żeby rząd nie miał sukcesu przed wyborami. 🗳️❌
Przeczytajcie to jeszcze raz. 👀
Ktoś miałby grać życiem i bezpieczeństwem 38 milionów ludzi, żeby rząd Koalicji 15 X nie mogł się pochwalić umową z Waszyngtonem.
Trump mówi o „wielkich postępach” w sprawie bazy. Nawrocki jeździ do USA. A w tle mają lecieć ludzie, którzy chcą to wstrzymać — bo kalendarz wyborczy jest ważniejszy niż wschodnia flanka.
To nie jest spór o stołki.
To nie jest „polityka”.
To jest pytanie, czy ktoś w polskim obozie władzy prezydenckiej jest gotów osłabić odstraszanie Rosji, żeby zaszkodzić Tuskowi.
Jeśli to się potwierdzi: ❓ kto konkretnie prowadził te rozmowy?
❓ kto ich wysłał?
❓ kto ich upoważnił?
❓ i czy prezydent o tym wiedział?
Bo jeśli wiedział albo milczał — to nie ma już żadnej „racji stanu”. Jest tylko interes partii.
Prokuratura powinna zająć się tym z urzędu.