Dzisiejszy mocny przyklad przemyslen mieszkancow z Kunic… kompendium… "Teraz wiadomo, dlaczego przy procesie przyłączenia Ośrodka Zdrowia w Kunicach do szpitala w Bolesławcu tak aktywnie działali prominentni funkcjonariusze PSL. Poseł Tadeusz Samborski, Janina Mazur, Radosław Zesnarski i inni politycy związani z tym środowiskiem przekonywali mieszkańców, że chodzi wyłącznie o dobro pacjentów. Dziś jednak obraz całej sprawy wygląda zupełnie inaczej. Partia, która robiła wszystko, by przekazać dobrze prosperujący Ośrodek Zdrowia w Kunicach do Bolesławca, nie działała przypadkowo.
Okazuje się, że dyrektor szpitala w Bolesławcu Kamil Barczyk nie jest wyłącznie menedżerem ochrony zdrowia. Jest ważnym funkcjonariuszem politycznym. To prezes powiatowych struktur PSL w Bolesławcu i wiceprzewodniczący klubu PSL–Bezpartyjni Samorządowcy w Sejmiku Województwa Dolnośląskiego. Co więcej, sam wybór na prezesa PSL budzi wiele niedomówień.
Błyskawiczna kariera polityczna miała – według medialnych publikacji – więcej wspólnego z decyzjami podejmowanymi „z góry” niż procesem demokratycznym. Media bolesławieckie opisywały kontrowersje wokół sposobu przejęcia przez niego lokalnych struktur partii.
Dzisiaj wiele rzeczy zaczyna układać się w logiczną całość.
Bo kiedy przy tak ważnej decyzji dotyczącej zdrowia mieszkańców najpierw pojawiają się działacze partyjni, a na końcu dobrze funkcjonujący Ośrodek Zdrowia trafia pod zarząd środowiska silnie związanego z PSL, mieszkańcy mają prawo mieć poważne wątpliwości.
Wszyscy wiedzą, że tam, gdzie polityka zaczyna przejmować kontrolę, natychmiast wyrastają nowe stanowiska, wpływy i zawsze ktoś robi pieniądze. Nawet najbardziej naiwny nie wierzy, że najważniejszy jest pacjent. Partia rozbudowuje kolejne obszary wpływów i wzmacnia własne struktury. A zwykły mieszkaniec, który chce po prostu dostać się do lekarza, staje się jedynie niechcianym tłem całej tej historii.
Wiadomo, że w bolesławieckim szpitalu trwają kontrole, a na światło dzienne wychodzą kolejne kontrowersje. Media opisują sprawy związane z rozrzutnym zarządzaniem placówką, organizacją ekstrawaganckich wydarzeń i wydatkami budzącymi oburzenie opinii publicznej.
Czy tego oczekiwali mieszkańcy gminy Kunice?