We Are Intruders in Our Own City! We Do…

  • Highly rated

    Prezydencie kiedy pan naprawi ulicę Gałczyńskiego i plac przy Łokietka?

  • Highly rated
    Tak (ANGaTZ) wrote:

    Na istotne.pl to sami maruderzy.

    Show quote

    A Ty wiesz jaka jest definicja marudera co to słowo znaczy???? Bo maruder na pewno nie oznacza osoby która marudzi.

  • Highly rated

    Fabryczna też ( scena jest w końcu przy naszych blokach) a zaplecza Asnyka i Fabrycznej to przestrzeń afterparty do rana.
    Może scena i koncerty ze strefą gastronomiczną powinny wyjechać z centrum, tak aby naprawdę nie były uciążliwe dla setek ludzi? Nie wszyscy mają w Święto Ceramiki wolne, ludzie pracują, ludzie odpoczywają podczas wakacji... a się nie da

  • Highly rated

    Na Łukasiewicza na placu zabaw, co noc to katorga. Disco do rana. Policja przyjezdza poucza i nic to nie daje. Has i picie jak bylo tak jest.

  • Highly rated
    Anonymous (ALxJxb) wrote:

    ROMAN PIE***LNIJ SIĘ W ŁEB MAMY DOŚĆ

    Show quote

    W końcu jakiś sensowny komentarz.

  • Highly rated

    Piękne święto, przyjechali, nas**li i pojechali, kasa się zgadza się i gitara do następnego roku...

  • Highly rated

    Racja .popieram tłuszcza robi co chce a Piotr kawior żre

  • Highly rated

    Od 10 lat mieszkam w ścisłym centrum i zawsze okno latem można było nocą otworzyć teraz jest to niemożliwe, a i nawet przy zamkniętym oknie jest bardzo głośno ( szczególnie nocą) i nie że do 24.00 bo człowiek by wytrzymał ale tak do 4.00 w praktycznie każdy weekend. Spotykają się w grupkach ( raczej młodzież) i drą papę co nie miara, przy tym co drugie słowo na ''ka'' i ''cha''

  • Highly rated

    Nawet wzmożona czujność władz nie będzie miała wpływu na brak kultury. Toalety były dostępne w kilku miejscach i to w takiej ilości, że kolejek nie było. Straż miejska również była widoczna. korzystałam z odpoczynku na tyłach kamieniczki i było tam cicho i spokojnie.
    Przy masowych imprezach nigdy nie będzie idealnie. Zawsze znajdzie się ktoś narzekający. A o młodzież należy zadbać na co dzień a nie tylko po koncertach.
    Więcej optymizmu, mniej narzekania życzę

  • Highly rated

    Brawo oby nasze piękne Święto ceramiki się rozrastało a wiadomo że wszystkim się nie dogodzi ,nudziarze niech sobie pogadają ,może im ulży 🤣🤣

  • Highly rated

    Maruderzy. Nie przesadzajcie
    Pojedyncze zdarzenia zawsze się zdarzają.

  • Highly rated

    Zgadzam się z tym artykułem. Mieszkam w centrum, po dniach ceramiki zmęczona. Młodzi ludzie darli się co noc do 4-5 rano. Tu się nie da mieszkać...na weekend także

  • Highly rated

    zlikwidować centrum i problem rozwiązany
    (nie ma ławek ,nie ma problemu)

  • Highly rated
    Ania (ANGVbm) wrote:

    Dokładnie. Myśmy wrócili dopiero w niedzielę po 17.00. Co roku tak robimy. Ani nikt z rodziny na to durne święto nie przyjeżdża do nas, ani my n la te kramy i koncerty nie chodzimy. Zwłaszcza, że podobno w tym roku w ogóle było marnie i z paradą i z gwiazdami.

    Show quote

    My też tak zawsze robiliśmy jeśli tylko udało się dostać obojgu urlop. Ale raz gdy wracaliśmy do domu w 'świąteczno-ceramiczną' niedzielę, właśnie ok godz. 16/17 (z dworca PKP na Daszyńskiego, także parę kroków) to 3 'świąteczno-ceramicznie' naćpanych chłopaków nas 'świątecznie' napadło. Mąż wylądował w szpitalu. Dobrze że byliśmy bez dzieci. Widać że ci, którzy piszą o narzekaniu, skamleniu i że 'bez przesady, to tylko 3 dni', nigdy JESZCZE nie zaznało przemocy ze strony 'świętujących'. Niestety, nie każdy zawsze może sobie wziąć urlop akurat w tym terminie i zniknąć z miasta aż wszystko ucichnie. A BŚC to niestety dużo więcej niż ładne dzbanuszki, trochę świateł i hałasu. To alkohol, narkotyki i przemoc. Współczuję wszystkim, którzy jeszcze muszą to znosić. Ja miałam tyle szczęścia, że wyprowadziłam się z tego miasta i nawet do pracy nie muszę dojeżdżać w tej 'świąteczno-ceramicznej' atmosferze.

  • Highly rated

    Co do zachowań i alkoholu na święcie ceramiki pełna zgoda ale w tych komentarzach jest pewna patologia. Przyjeżdżam do Bolesławca od 15 lat i to nie tylko na świąteczne dni. Z każdym rokiem jest coraz gorzej. Te krzyki są coraz wcześniejsze już od 17-18. Po parkach raczej nie radzę spacerować o tych godzinach. A ten mocz...Widocznie mieszkańcom na co dzień to nie przeszkadza? Rozumiem ...to pewnie kultywowanie rodzimego folkloru jaki w każdym naszym mieście można znaleźć. Wartość bezcenna. Tylko dlaczego to nam nie przeszkadza ?

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.