Parking in “Blue Badge” Spaces Against t…

  • Highly rated

    Często widzę pod Marketem jak miejscowy Boss czyli dres i łysa pała tak parkuje ze swoją Królową życia ich przecież nikt nie ruszy a jednak.

  • Highly rated

    Niemożliwe,że milicja i "strasz miejska" widzą źle zaparkowane auta.
    Chodząc po mieście tego nie widać.
    Samochody stoją na pasach i skrzyżowaniach. Często stwarzając zagrożenie.
    O parkowaniu na chodnikach można napisać powieść.

  • Highly rated
    Grażyna (AE7p61) wrote:

    Często widzę pod Marketem jak miejscowy Boss czyli dres i łysa pała tak parkuje ze swoją Królową życia ich przecież nikt nie ruszy a jednak.

    Show quote

    chodzi o tego dilera, który wyszedł i wozi się frajerskim czerwonym porsche ?
    To zwykły pajac i nic więcej

  • Highly rated

    Niestety dla niektórych bliskość do drzwi wejściowych jest ważniejsza niż inni ludzie. Nie tylko z parkowaniem wiele osób ma problem ale też z prostowaniem się w przepisach na parkingach sklepowych . Np. pod kaufem pierwszenstwa nie ma ten co jedzie prosto tylko jest reguła prawej ręki co oznacza że jak zjadę " w dół " to kierowca wyjeżdżający z prawej strony ma przede mną pierwszeństwo i dalej też . Są to skrzyżowania dróg równorzędnych a jednak wiele osób nawet nie zdaje sobie sprawy i gna przed siebie " bo jadę prosto " . Mówię to nie ze złośliwości a dla informacji do tych którzy o tym nie widzą choć powinni . A jeździ tak większość osób niestety i ktoś się może zdziwić przy stulczce że jednak nie miał pierwszeństwa.

  • Highly rated

    Chyba ze jesteś niepełnosprawny i zaparkujesz przed Donem to przyjdzie dwoje geniuszów z komendy rzuci tobą o drzwi i oskarży cię o napaść !! Dobrze ze ktoś zgarnął pare milionów za pomalowanie asfaltu na niebiesko nie ma to jak polityczna poprawność

  • Highly rated

    Parkowanie dla inwalidów ,a dziunia wysiadła z Opla i biegała po marketach całkiem zdrowa

Add comment

By posting, you accept the terms and conditions and privacy policy. To use a permanent signature, log in.