Wniosek z tego, aby nigdy nie zatrudniac zadnych krewnych, a zwlaszcza nalezacych do kolka modlitewnego.
Trial of Councillor Dariusz F. Testimony…
-
Highly rated
-
Highly rated
Oskarżony chyba myśli, że zła praca kobitki jest wystarczającym powodem mobbingu.
Oj w błędzie jesteś panie F. Bardzo łatwo udowodnić, że te błędy są pana winą. -
Highly rated
I tak z grubsza wygląda "głęboko wierząca " rodzina katolicka.
-
Highly rated
Teraz tylko czekać, kiedy wszyscy, którzy przyjęli swoich krewniaków, znajomków i z innych układów będą mieli takie piekło. Nie dopuszczali do pracy innych spoza układów, nawet tych zdolniejszych i potrzebujących pracy do tego, żeby móc przeżyć. Niejeden już gorzko pożałował swojego postępowania i swoich czynów. Podobno Bóg nie rychliwy, ale sprawiedliwy.
-
Highly rated
A ona tam łańcuchem do tej roboty była przywiązana?
Nie mogła się zwolnić?
Śmierdzi mi to na kilometr. -
Highly rated
Co za dno... słownictwo i sytuacje... Za samo ujawnienie nepotyzmu radny powinien złożyć mandat. Będąc dalej w klubie radnych związanych z Prezydentem i szefem Komisji Finansów w Radzie miejskiej widać Prezydent Miasta akceptuję taki stan rzeczy... A jak jest w innych miejskich jednostkach, to już lepiej nie mówić....
-
Highly rated
Coś strasznego, jak praktykująca katoliczka może wypowiadać takie słowa, że Go zniszczy....
Czyż takiego postępowania nauczał Jezus Chrystus ??? -
Highly rated
Kogo obchodzi całą tą sytuacją, jest sąd i niech się tym zajmuje a nie główny temat na tym portalu.
-
Highly rated
Od poczatku tę sprawę śledzę...i widzę że to z kobietą jest coś nie tak...to taki typ co nic jej nie mozesz powiedziec,nic nie bedzie robic,a jak zwrocisz uwage to obraza,depresja i sąd.
Kolko różańcowe i wszystko jasne....
Pan Dariusz popełnił ten błąd ze rodzinę zatrudnił.....
A jak wiemy z rodziną to tylko na zdjęciu. -
Highly rated
Skąd wracała ? Z kościoła ? Żenada !!! To tak postępują Katolicy ? Oj faktycznie z nauką Zbawiciela ten odwet nie ma nic wspólnego, możemy mieć tylko nadzieję, że Sąd Boży będzie kiedyś sprawiedliwy...
-
Highly rated
Coś to wszystko pokrętne jest.
-
Highly ratedŚledzę sprawę jakiś czas i całkowicie zdaję się na to, co zdecyduje sąd, bo nadal za mało wiadomo. Tak zupełnie osobiście, jako osoba niezaangażowana w sam konflikt, to widzę jak trudną sprawą jest mobbing w pracy, i jak wiele musimy się jako społeczność uczyć na temat: naszych granic, szacunku, praw, stosunku do drugiej osoby i jej podmiotowości. A jeśli jeszcze wchodzą w to koligacje rodzinne, jest to, jak tu ktoś napisał, pokrętne.
Widać, że osobom nadmiernie wierzącym jest jeszcze trudniej, bo nakładają na siebie niewidzialne kneble: cierp w milczeniu, nie przeciwstawiaj się (panu), czyli temu, kto dał ci zarobić na chleb, nawet jakby było to dla ciebie nie do wytrzymania, takie podnoszenie cierpienia do rangi cnoty, cierpienia, które tylko upokarza i niszczy, nie ma za nie żadnej nagrody.
Osobiście podziwiam pokrzywdzoną, że zdecydowała się oprócz modlitwy, którą się wspierała, wejść na drogę sądową. Podkreślić swoją ważność, podmiotowość, zadbać o szacunek dla siebie.
Inną sprawą tu poruszaną jest zatrudnienie przez radnego rodziny i brak reakcji przełożonych. To jest oddzielna sprawa, nad którą powinni się pochylić i w pierś bić włodarze miasta i pewnie nie tylko naszego miasta. -
Highly rated
Sprawa jest prosta powiedziała że go zniszczy i go niszczy czyli wymyśla sobie różne rzeczy aby zniszczyć, mąż też jak widać jest nie za bardzo poważny mówiąc takie rzeczy na najbliższą rodzinę, tylko należy współczuć panu F. a inną sprawą jest że kobieta ponoć się nie nadawała do biura to wszyscy wiedzą, bo pracowała też w biurze MZGK i też miała problemy z papierami i zrezygnowali z niej. I ta pani jest katoliczką A mówi o zniszczeniu katolika! powinna już przestać chodzić do kościoła i robić z siebie ofiarę. Myślę że teraz jej wstyd za to co zrobiła.
Piekło czeka.... -
Highly rated
świadkini...w jakim to jest języku ?!
-
Highly rated
To jest taki program pewnej partii" Rodzina na swoim " a teraz jego skutki .