Ludzie mieszkam niedaleko małego miasta przy głównej trasie i średnio dziennie syrena wyje 4 razy a czasami więcej, ponieważ jednostka jest w "systemie" i dziwię się ludziom którzy mieszkają w pobliżu syreny, że jeszcze jej nie uciszyli. . To mamy sprawdzać za każdym razem czy się sąsiad nie pali?! - chore......, a co akcjami przy wypadkach których jest duża większość...., też mam coś mam sprawdzać.
Takie ciągłe alarmy tylko powodują u ludzi, że po czasie w ogóle nie zwracają na to uwagi, oprócz straconych nerwów.
Wycie syreny jedynie powinno być tam gdzie jednostka nie jest w "systemie", bo wtedy jest to dużo rzadziej i każdy zwróci na to uwagę.