Starosty nie było, bo ponoć pojechał służbowo do Bośni sprawdzić na miejscu, czy Kwaśniak mówi prawdę.
Starosty nie było, bo ponoć pojechał służbowo do Bośni sprawdzić na miejscu, czy Kwaśniak mówi prawdę.
Kwaśniak jest ok! Ale ta cała reszta oficjeli ?
A teraz po zebraniu myk.......do Bośni na wycieczkę....
Ktoś musi zapłacić za fatygę działań na rzecz Stowarzyszenia.