W sobotę, 7 marca, pierwsza drużyna BKS rozpoczęła rundę wiosenną rozgrywek w jeleniogórskiej klasie okręgowej. W przerwie zimowej w zespole doszło do zmiany trenera – Radosława Szajwaja zastąpił Krzysztof Kownacki.

Zespół z Bolesławca rozegrał w okresie przygotowawczym kilka sparingów. W pierwszym meczu kontrolnym przegrał z Łużycami Lubań 1:2, ale w kolejnych spotkaniach było już zdecydowanie lepiej. Drużyna ze Spółdzielczej pokonała Rataja Paszowice 6:2, Górnika Węgliniec 1:0 oraz Orła Mysłakowice 6:0.

Spokojna pierwsza połowa

Sobotnie spotkanie rozgrywano przy pięknej, wiosennej pogodzie. W pierwszej połowie na murawie stadionu przy ulicy Spółdzielczej w Bolesławcu niewiele się działo. Kibice oglądali sporo walki w środku pola, ale groźnych sytuacji podbramkowych było jak na lekarstwo.

Jedną z nielicznych okazji wykorzystał BKS. W 38. minucie po indywidualnej akcji Kacper Łaba pokonał bramkarza Lechii, dając gospodarzom prowadzenie 1:0.

Siedem goli po przerwie

Druga połowa rozpoczęła się z opóźnieniem. Powodem była interwencja ratowników medycznych po poważnym urazie ręki jednego z zawodników z Piechowic. Piłkarz został zabrany do szpitala.

Po wznowieniu gry kibice zobaczyli prawdziwy festiwal bramek – w drugiej części spotkania padło aż siedem goli.

51. minucie Sebastian Ratajczak podwyższył na 2:0. Dziewięć minut później, w 60. minucie, było już 3:0 po trafieniu Huberta Kędzierskiego.

Gdy wydawało się, że gospodarze pewnie zmierzają po zwycięstwo, do głosu doszli goście. W 65. minucie sygnał do odrabiania strat dał Dawid Sienkowiec (3:1), a w 77. minucie drugiego gola dla Lechii zdobył Krystian Kilimnik (3:2).

Nerwowa końcówka

Prawdziwe emocje zaczęły się w końcówce spotkania. W 80. minucie Damian Gorgul doprowadził do remisu 3:3.

Chwilę później gospodarze zostali dodatkowo osłabieni. Bramkarz Tomasz Hajduczek złapał piłkę poza polem karnym i zobaczył drugą żółtą kartkę, a w konsekwencji musiał opuścić boisko.

Mimo gry w osłabieniu BKS ponownie wyszedł na prowadzenie. W 84. minucie Sebastian Ratajczak zdobył swoją drugą bramkę w meczu i było 4:3.

Niedługo potem kolejną drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę, zobaczył Bartosz Turkiewicz. Mimo podwójnego osłabienia końcówka należała do bolesławian.

93. minucie wynik meczu na 5:3 dla BKS ustalił Paweł Złotorowicz.

BKS Bolesławiec – Lechia Piechowice 5:3 (1:0)