Mieszkańcy skarżą się, że mimo petycji, próśb i pism wysyłanych do gminy urzędnicy nie reagują i nie robią nic, by poprawić sytuację na drodze dojazdowej do ich domów. Po jej utwardzeniu wiosną 2025, jak piszą mieszkańcy, wykonanym bez odprowadzenia wody, jesienią i zimą droga stała się praktycznie nieprzejezdna.
– Pomimo składanych petycji jedynym działaniem ze strony gminy było doraźne wysypanie niewielkiej ilości tłucznia – piszą mieszkańcy Rakowic. – Obecnie otrzymaliśmy informację o braku środków finansowych na położenie asfaltu w bieżącym roku, co jest wysoce niezadowalające – dodają.
Mieszkańcy podkreślają, że fatalny stan drogi uniemożliwia bezpieczny dojazd dzieci do szkoły, a przejazd samochodów jest utrudniony z powodu głębokich dziur powodujących uszkodzenia pojazdów. Część mieszkańców, z uwagi na brak utwardzenia drogi, zmuszona jest do korzystania z łąki jako alternatywnej trasy. Dodatkowym problemem jest brak oświetlenia, co stwarza zagrożenie dla pieszych, szczególnie po zmroku.
– Od jednego z urzędników usłyszeliśmy, że jak pobudowaliśmy się na bagnie to mamy, co mamy – informują mieszkańcy oburzeni odpowiedzią funkcjonariusza.
W tej sprawie zwróciliśmy się 8 dni temu do gminy z zapytaniem o komentarz i oficjalne wyjaśnienia, które mogły rozjaśnić sprawę. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy do dzisiaj. Chociaż na naszego maila zareagował bardzo szybko wójt Andrzej Janiec i skontaktował się z nami telefonicznie. Wiemy, że w tej sprawie zamierza się spotkać z mieszkańcami Rakowic.