Skarga do prokuratury na pracowników GOPS w Warcie i PCK w Bolesławcu

Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu
fot. Krzysztof Gwizdała Kancelaria Radcy Prawnego dr Wojciecha Kasprzyka i adwokatki Katarzyny Bachciak-Gorzelak złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu na urzędników z Warty Bolesławieckiej i PCK w Bolesławcu, że narazili na utratę życia lub zdrowia 77- letniego bezdomnego.
istotne.pl 86 prokuratura, bezdomność, gops warta bolesławiecka

Reklama

O sprawie 77-letniego Ryszarda pisaliśmy w materiale Bezdomny 77-latek wyrzucony ze schroniska w Bolesławcu. Był trzeźwy i płacił za pobyt.

Mężczyzna 3 stycznia około godziny 17:00 został wyprowadzony ze schroniska dla bezdomnych w Bolesławcu prowadzonego przez PCK. Ewa Duda, dyrektorka Dolnośląskiego Oddziału Okręgowego PCK we Wrocławiu napisała, że zostały podjęte kroki zmierzające do wyjaśnienia zajścia i jego przebiegu od pracowników schroniska w Bolesławcu.

Ani GOPS w Warcie Bolesławieckiej, ani PCK, w sumie żadna instytucja nie zainteresowała się tym, gdzie bytuje bezdomny Ryszard od 3 stycznia.

– Składamy zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa do Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu na pracowników odpowiedzialnych za zaistniałą sytuację. Mówimy tu o pracownikach Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w Warcie Bolesławieckiej oraz pracownikach PCK w Bolesławcu. Mowa o artykule 160 Kodeksu karnego – deklarują adwokatka Katarzyna Bachciak-Gorzelak i dr Wojciech Kasprzyk.

Mecenas Wojciech Kasprzyk 5 stycznia kontaktował się z Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej w Warcie i PCK we Wrocławiu.

 – Bezdomny, starszy pan błąka się po ulicach bez pomocy w zimie – mówi mecenas Wojciech Kasprzyk. – Dzwonię do GOPS-u w Warcie i PCK we Wrocławiu, by go skierowali do placówki św. Alberta we Wrocławiu jak do Bolesławcu nie chcą. Pani [pracownica GOPS w Warcie – przyp. red.] mi mówi, że mam złożyć wniosek, który rozpatrzy w poniedziałek, bo teraz już kończy pracę. Pytam ją, gdzie ma się podziać ten starszy, schorowany bezdomnym człowiek. Usłyszałem, że ona nie wie, a już jest godzina 15:00. Mówię, że starszy mężczyzna nie ma gdzie iść, to usłyszałem, że trzeba złożyć wniosek, a najlepiej, żebym sam udał się pod Wrocław, to może go przyjmą. Nie potrafię zrozumieć tej znieczulicy. Tu chodzi przecież o zwykłą przyzwoitość. O pewne zasady moralne i społeczne. To tak, jakby ktoś powiedział, że ten człowiek jest niepotrzebny, to się go pozbądźmy – opowiada wstrząśnięty prawnik, tym, co usłyszał od pracownicy z pomocy społecznej.

Wysłaliśmy zapytanie do GOPS w Warcie Bolesławieckiej z pytaniem, na jakiej podstawie grupa interwencyjna usunęła ze schroniska trzeźwego 77-letniego bezdomnego? Czekamy wciąż na odpowiedź.

Reklama