Matka ukryła trójkę dzieci, by nie zabrano ich do pieczy zastępczej

Matka ukryła trójkę dzieci, by nie zabrano ich do pieczy zastępczej
fot. istotne.pl Natalia mieszka w Nowogrodźcu i jest mamą trójki dzieci (7, 5 i 3 lata). Miała zawieźć je sama do siedziby Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie, by urzędnicy rozdzielili dzieci i przekazali kilkulatki do dwóch rodzin pieczy zastępcze. Zdesperowana kobieta nie zawiozła dzieci i ukryła maluchy.
istotne.pl nowogrodziec, dziecko, wywiad, na żywo, sąd rejonowy

Po tym, jak matka nie dostarczyła dzieci do siedziby Powiatowego Centrum Pomocy Rodzinie (PCPR), w środę 15 grudnia pod drzwiami Natalii stanęli policjant, kuratorka i pracownica PCPR. Nie zabrali dzieci, bo mama je ukryła, ale zagrozili, jak mówi Natalia, że będą wracać, a dzieci mogą zabrać nawet wtedy, kiedy będą siedziały przy wigilijnym stole z bliskimi.

Natalia napisała do naszej redakcji:

Zwracam się z prośbą o pomoc, bo już nie wiem, co mam zrobić. Sąd chce mi odebrać dzieci, choć wywiązałam się ze wszystkiego, co mi nakazała zrobić kuratorka. Teraz pani kurator twierdzi, że jest za późno, bo jak powiedziała: „Machina ruszyła i nie da się jej zatrzymać, a postanowienie jest postanowieniem i musi być zrealizowane.”. A to, że się wywiązałam z zaleceń, będzie argumentem, by odzyskać dzieci. Jakbym była naprawdę złą matką, ale staram się dla dzieci, żeby miały wszystko. Mają w co się ubrać, gdzie spać, ciepło w domu, mają co jeść. Może i nie żyjemy w jakiś luksusach, ale dla nas to wystarcza. Przynajmniej tak mi się wydawało, ale dla pani kurator to za mało. Dzieci są szczęśliwe w domu, w którym są kochane. Chcą ubierać choinkę, ustrajać swój pokój na święta, a nie mogą, bo dzięki pani kurator nie spędza świat w domu. Kuratorka powiedziała, że w nowych domach też będą miały dzieci choinkę i będzie im tam dobrze. Czy będzie im dobrze? Bez mamy, bez swojego domu? Z dala od wszystkich, którzy ich kochają? Jak ma być to dla nich radosny okres, skoro chcą ich rozdzielić z mamą? Błagam pomocy. Jestem już bezradna i załamana, a dzieci na pewno nie oddam, choć by nie wiem co.

Pełnomocnik reprezentujący Natalię przed sądem uważa, że sąd nie chce zrobić krzywdy dzieciom, działa tylko i wyłącznie w celu ich ochrony, a umieszczenie dzieci w rodzinach pieczy zastępczej nie jest separacją, mama może je odwiedzać.

– U pani Natalii nawet jak jest taka decyzja sądu, to i tak ona może ulec zmianie. My będziemy działać w tym kierunku, by wykazać przed sądem, że nie ma potrzeby odbierać dzieci pani Natalii. I nic dzieciom się przy niej nie stanie – mówi prawnik.

Co stanie się z 7-letnią Izą, 5-letnim Gabrysiem i ich trzyletnim braciszkiem Adamem? I dlaczego sąd zdecydował o odebraniu dzieci mamie? O tym w powyższym wywiadzie.