56-latek padł ofiarą oszustwa. Najpierw „zarobił” 200 dolarów, potem stracił 52 tys. zł

56-latek padł ofiarą oszustwa. Najpierw „zarobił” 200 dolarów, potem stracił 52 tys. zł
fot. unsplash.com (Nahel Abdul Hadi) Mundurowi: – Nie wierzmy nikomu, kto dzwoni na nasz numer telefonu, obiecuje szybki zysk i namawia do instalowania aplikacji. Może to się skończyć wyczyszczeniem naszego konta bankowego bądź też zaciągnięciem kredytu na nasz koszt.
istotne.pl 183 policja, oszustwo

Reklama

Do Komendy Powiatowej Policji w Lubinie zgłosił się 56-latek, który w wyniku oszustwa stracił ponad 50 tysięcy złotych. – Mężczyzna poinformował policjantów, że oszust zaproponował mu brokerski obrót akcjami jednej z firm państwowych, obiecując duże zyski. Aby wzbudzić zaufanie swojej ofiary, oszuści przelali na konto bankowe pokrzywdzonego 200 dolarów, stwierdzając, że w kilka godzin zarobił kilkaset dolarów na skutek szybkich sprzedaży i kupna akcji spółki – informuje asp. szt. Sylwia Serafin, oficer prasowy lubińskiej policji.

I kontynuuje:

Warunkiem przelania reszty „zarobionych” pieniędzy było zainstalowanie przez 56-latka aplikacji AnyDesk, a następnie wpisanie numeru swojego konta.

Niestety pokrzywdzony, skuszony wizją szybkiego zarobku, zrobił to, co mu kazano. I w ten sposób stracił 52 tysiące złotych. Rzeczniczka: – Przestępcy zaciągnęli pożyczkę na szkodę zgłaszającego, mając całkowity dostęp do haseł i konta bankowego mężczyzny dzięki zainstalowanej przez niego aplikacji.

Mundurowi apelują:

To niejedyny przypadek, jaki został zgłoszony funkcjonariuszom w ostatnim czasie, dlatego ostrzegamy i apelujemy o zachowanie rozsądku przy tego typu transakcjach.

I dodają:

W przeciwdziałaniu tego typu przestępstwom bardzo ważna jest prewencja, czyli wyczulanie potencjalnych ofiar, aby miały mniej zaufania do obcych osób oferujących szybkie wzbogacenie się, szczególnie na operacjach finansowych. Rozmawiajmy o zagrożeniach. Im większa będzie nasza świadomość, tym oszustom będzie trudniej osiągnąć cel.

Reklama