Eksradny PiS pyta o protesty. Mówi o zagrożeniu i martwi się, że „protestujący pójdą do sklepów”

Eksradny PiS pyta o protesty. Mówi o zagrożeniu i martwi się, że „protestujący pójdą do sklepów”
fot. Gerard Augustyn Temat spacerów-manifestacji został poruszony na sesji Rady Powiatu Bolesławieckiego. Radny Jan Russ obawia się pandemii koronawirusa i zapewnia, że jego troska nie ma nic wspólnego z tematem protestów.
istotne.pl protest, tomasz gabrysiak, jan russ, sesja rp, aborcja

Pod koniec październikowej sesji Rady Powiatu Bolesławieckiego głos zabrał Jan Russ z klubu Wolny Bolesławiec (wybrany do Rady z listy Prawa i Sprawiedliwości).

Cieszymy się, że powstaje szpital modułowy, dofinansowujemy szpital. Mamy, niestety, te smutne wiadomości, które mówią o ponad 20 tys. zakażeń, mamy ponad 300 osób, które zmarły w ostatniej dobie, co stanowi olbrzymie zagrożenie epidemiologiczne. Ja mam pytanie – w związku z Komisją Bezpieczeństwa – jakie zostały podjęte środki, aby zabezpieczyć społeczeństwo przed rozszerzającą się pandemią? A szczególnie w momencie, kiedy osoby protestujące rozejdą się do sklepów?

I dodał, że to wyraźne zagrożenie i że jest to wbrew zakazowi gromadzenia się więcej niż pięciu osób. Potem zapytał również, czy ktoś sprawdzał, czy na manifestacje została wyrażona zgoda.

Tomasz Gabrysiak, starosta bolesławiecki:

Rzeczywiście, wczoraj odbyła się Komisja Bezpieczeństwa i Porządku. Zadałem osobiście pytanie wicekomendantowi powiatowemu policji, jakie siły zostały przeznaczone do zabezpieczenia tych manifestacji, ale jeszcze raz pana informuję, że to nie jest w mojej kompetencji – wymaganie przestrzegania prawa przez policję. To policja podejmuje decyzję. I organy ścigania. Ja nie mam takich uprawnień.

I dodał:

Ja jestem odpowiedzialny za to, żeby zapewnić mieszkańcom bezpieczeństwo epidemiologiczne w zakresie funkcjonowania naszego szpitala. Oczywiście, pośrednio; pierwszy jest pan dyrektor.

Z mojego punktu widzenia najważniejsze jest to, żeby, po pierwsze, uruchomić szpital modułowy. Po drugie, udostępnić jak największą liczbą oddziałów dla pacjentów niecovidowych.

Oraz podkreślił: – Problem manifestacji to jest problem całej Polski. Nie będę się wypowiadał za organy ścigania, bo to nie jest moja decyzja. I w sumie cieszę się z tego, że to nie jest moja decyzja.

Jan Russ zaznaczył, że nie chodzi mu o „tematykę marszu”, ale o zagrożenie epidemiologiczne. Oraz poprosił o interwencję w tej sprawie.

Tomasz Gabrysiak: – Myślę, że Policja jest też w bardzo trudnej sytuacji, bo tu nie chodzi o to, żeby eskalować ten konflikt. Zagrożenie epidemiologiczne to jest jedna sprawa. Ale chodzi też o zagrożenie porządku publicznego – żeby nie doszło do jakichś rzeczy, które są nieodwracalne.