W dniu 01 lipca 2016 r. młody mężczyzna z województwa lubuskiego uległ bardzo poważnemu wypadkowi komunikacyjnemu na terenie Niemiec. Zbieg okoliczności sprawił, że pojazd sprawcy wypadku posiadał ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w jednym z największych towarzystw ubezpieczeniowych w Polsce, mającym swoją siedzibę na Pomorzu.

Po trwającym 3 lata procesie z ubezpieczycielem przed Sądem Okręgowym w Zielonej Górze, towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaciło poszkodowanemu łącznie ponad 1 800 000 złotych tytułem zadośćuczynienia i odszkodowania. Zwróciło również połowę kosztów procesu. Proces zakończył się w lipcu bieżącego roku.

Rozmawiamy z właścicielem biura Zbyszkiem Zawadą.

1. Jak Poszkodowany trafił do Was?

Tak jak trafia większość naszych Klientów. Z rekomendacji osób, które były naszymi Klientami wcześniej.

2. Sprawa była prosta?

O ile same roszczenia Klienta były oczywiste, jednak charakter i rozmiar obrażeń, jak również młody wiek Klienta powodował, iż charakter roszczeń był bardzo złożony.

3. Na czym polegała złożoność roszczeń?

Przede wszystkim na tym, że rozmiar i charakter obrażeń spowodował całkowitą, trwałą niezdolność do pracy, konieczność częściowej opieki oraz protezowania.

4. Jak długo Klient czekał na wypłatę świadczeń?

Gdy zgłosił się do nas, pierwsze kwoty otrzymał jeszcze w 2016 roku. Jednak z uwagi na fakt, iż kwoty jakie Klientowi się należały i jakich żądał od ubezpieczyciela, konieczne było złożenie pozwu do Sądu Okręgowego w Zielonej Górze.

5. Nie można było pominąć procesu i porozumieć się z ubezpieczycielem?

Nie było po stronie ubezpieczyciela odważnego, który by się podpisał bez wyroku pod decyzją o wypłacie. Niestety od ponad 7 lat do Sądów trafiają, pozwy w sprawach oczywistych, dotyczących nawet niewielkich kwot, nawet o 1 000 złotych. To skutek tego, że nadzór Komisji Nadzoru Finansowego nad ubezpieczycielami ma charakter pozorny. Z matematyki wynika, że doprowadzanie do procesów przez ubezpieczycieli im się po prostu opłaca, gdyż statystycznie na 10 osób, którym odmówioną wypłaty lub wypłacą kwotę nikczemnie niską, tylko 2 będą dochodzić swoich praw przed Sądami. W Sądach naprawdę bardzo dużo spraw, to sprawy przeciwko ubezpieczycielom. Tego typu sprawy, ze względów proceduralnych i tak trwały długo. Po przeprowadzonej tzw. „reformie” trwają jeszcze dłużej. Sytuacja z koronawirusem, również ma wpływ na czas trwania takiego procesu. Jednak z doświadczenia, również własnego, gdyż moja Żona z Córką również uległy wypadkowi w marcu 2018 roku, warto poczekać na sprawiedliwy wyrok.

6. Czy to jest najwyższa uzyskana przez Państwa kwota?

Nie. W 2014 r. dla osoby poszkodowanej uzyskaliśmy łącznie 2 700 000 złotych oraz dodatkowo kilkanaście tysięcy dożywotniej, co miesięcznej renty.

7. Sprawa złożona, materia i charakter roszczeń bardzo poważny. Czy ktoś Panu pomagał w ciągu tych 3 lat procesu z ubezpieczycielem przed Sądem w Zielonej Górze?

Oczywiście. Co dwie głowy to nie jedna. W charakterze pełnomocnika procesowego w postępowaniu przed Sądem, Poszkodowanego reprezentował jeden z naszych prawników, adwokat Pan Mecenas Jacek Kurcio z Kancelarii Adwokackiej (na zdjęciu poniżej), mającej siedzibę pod tym samym adresem, co nasze biuro.

Mecenas Jacek KurcioMecenas Jacek Kurcio • fot. Biuro Ronin

8. Co należy zrobić przede wszystkim, gdy ulegniemy wypadkowi?

Przede wszystkim zrobić wszystko, aby zminimalizować skutki wypadku i natychmiast wezwać pomoc medyczną. Skupić się przede wszystkim na leczeniu, a w przypadku gdy wypadkowi ulega osoba najbliższa, otoczyć ją opieką i zapewnić prawidłowy proces leczenia i rehabilitacji.

Zbierać dokumentację medyczną. Zwłaszcza pierwsza dokumentacja z karetki pogotowia, z oddziału SOR, poradni lub lekarza POZ jest najistotniejsza.

Zbierać faktury potwierdzające koszty leczenia, rehabilitacji.

Z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej przysługuje nie tylko zadośćuczynienie i zwrot kosztów leczenia. Jeżeli są ku temu podstawy, można wystąpić o rentę na wzmożone potrzeby, rentę uzupełniającą, utracony dochód. W przypadku śmierci osoby najbliższej ubezpieczyciel powinien wypłacić nie tylko zadośćuczynienia za krzywdę oraz stosowne odszkodowanie. Również zwrot kosztów pochówku, pogrzebu, organizacji przyjęcia żałobnego, zakupu ubrań żałobnych. W uzasadnionych przypadkach można również wystąpić o rentę alimentacyjną.

Termin zgłaszania roszczeń do ubezpieczyciela od 3 do nawet 20 lat od wypadku, w zależności od wagi czynu, jakiego dopuścił się sprawca wypadku.

Dziękuję za rozmowę.

Biuro RONIN
Zbigniew ZAWADA
Windykacja Należności i Odszkodowań
ul. Mickiewicza 12
59 – 700 BOLESŁAWIEC

tel./fax. + 48 75 732 19 05
GSM: + 48 502 378 958
GSM: + 48 505 111 231

email: biuro.ronin@vp.pl
email: boleslawiec.odszkodowania@gmail.com
www.biuroronin.pl
www.facebook.com/biuroronin.odszkodowania
www.facebook.com/odszkodowania.boleslawiec