Szalony rajd rozbitym Oplem pod prąd

Szalony rajd rozbitym Oplem pod prąd
fot. Krzysztof Gwizdała Kierowca auta uderzył w tył naczepy samochodu ciężarowego i pojechał dalej. Wcześniej prawdopodobnie spowodował inne zdarzenie drogowe.
istotne.pl kolizja, lubań

Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 3 sierpnia, w Lubaniu. W godzinach popołudniowych, kierowcy jadący drogą dwupasmową, zauważyli jadącego pod prąd rozbitego Opla Omegę na zgorzeleckich tablicach rejestracyjnych. W pewnej chwili kierujący Omegą szczęśliwie uniknął zderzenia z busem, jednak za moment uderzył w naczepę samochodu ciężarowego. Nie zniechęciło go to do dalszej jazdy.

O przebiegu zdarzenia informuje portal e-lubań.pl:

Kolizja z naczepą ciężarówki nie zatrzymała Opla. Jego kierowca pomknął slalomem w kierunku Olszyny gubiąc, jeszcze na skrzyżowaniu dwupasmówki z ulicą Podwale, przedni zderzak auta. Jak relacjonowali nam świadkowie, Omega była już tak uszkodzona, że kierowca, aby widzieć gdzie jedzie musiał wyglądać przez boczną szybę auta.

40-letni kierowca Opla został zatrzymany przez policję, po krótkim pościgu, w Olszynie Dolnej. Uwagę funkcjonariuszy zwróciło rozbite auto z mężczyzną zaglądającym przez boczną szybę. Obecnie policjanci ustalają przebieg i okoliczności całego zdarzenia.