Proces radnego z Bolesławca: miał sikać przy kobietach i ocierać się o pracownicę

Proces radnego z Bolesławca: miał sikać przy kobietach i ocierać się o pracownicę
fot. istotne.pl Podczas procesu Dariusza F. świadek zeznała, że oprócz upokarzania i wyśmiewania poszkodowanej, były kierownik cmentarza pozwalał sobie przy kobietach na korzystanie z toalety przy otwartych drzwiach oraz na masowanie ramion innej pracownicy.
istotne.pl cmentarz, mobbing, mzgm bolesławiec

W bolesławieckim sądzie trwa proces radnego Dariusza F. Zeznająca dziś jako świadek pracownica cmentarza opowiadała o zachowaniach Dariusza F. wobec pracowników.

– Jeśli ktoś mu się nie sprzeciwiał, pozwalał sobie wobec tych osób na więcej – zeznawała pracownica. – Często pracowałam z inną kobietą w terenie. Kierownik drwił z nas i mówił, byśmy się razem nie trzymały za rączki. Mówił to poważnie, więc mu odpowiadałam, że mamy się ku sobie – opowiadała przed sądem kobieta.

Kobieta podtrzymała swoje zeznania, które złożyła na policji. To w nich znajduje się opis zachowań kierownika, który miał korzystać z toalety przy otwartych drzwiach, w tym samym czasie, kiedy pracujące kobiety miały przerwę na śniadanie.

– W czasie, kiedy jadłyśmy śniadanie w pomieszczeniu socjalnym, kierownik często przychodził i sikał przy uchylonych drzwiach toalety i było wszystko słychać – zeznawała świadek. – Toaleta ta była niezabudowana od góry. Zamknięcie drzwi niewiele by dało. Kierownik powinien poczekać lub iść do innej toalety. Ponadto zwracał uwagę poszkodowanej, że to ona za często chodzi do toalety – dodała.

Kobieta zeznająca w bolesławieckim sądzie w procesie radnego Dariusza F.Kobieta zeznająca w bolesławieckim sądzie w procesie radnego Dariusza F.fot. istotne.pl

Kobieta potwierdziła też swoje zeznania na policji, w których pojawiła się wzmianka o masowaniu ramion innej pracownicy.

– Kiedy pracowałam w kwiaciarni, kierownik przychodził i masował po ramionach jedną z pracownic – kobieta opisała w swoich zeznaniach tę sytuację. – Poza tym ocierał się o nią, spoglądał na nią po seksistowsku. Nam kobietom nie podobało się to zachowanie. Rozmawiałyśmy z nią, by zwróciła mu uwagę, lecz nie wiem, czy to zrobiła. Ona mówiła, że ją też te zachowania kierownika krępują, lecz nie wie, jak mu to powiedzieć. Myślę, że bała się mu sprzeciwić – zeznała kobieta.

W grudniu 2020 roku zapadł wyrok nakazowy (czyli wydany na podstawie akt sprawy) w sprawie przeciw radnemu Dariuszowi F. Śledczy oskarżyli go o znęcanie się nad pracownicą i podżeganie do popełnienia przestępstwa podrobienia podpisu. Za oba te przestępstwa grozi kara od trzech miesięcy do pięciu lat pozbawienia wolności. Bolesławiecki sąd skazał wówczas Dariusza F. na:

  • 8 tys. zł grzywny
  • 10 tys. zadośćuczynienia na rzecz pokrzywdzonej
  • 2-letni zakaz zbliżania się do pokrzywdzonej.

Zdaniem prokuratury kara wobec Dariusza F. powinna być surowsza. Rozważenia – wg śledczych – wymaga też kwestia zakazu piastowania stanowisk kierowniczych. Wiceszef Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu Sebastian Woźniak wniósł sprzeciw wobec wyroku sądu.

Teraz postępowanie toczy się niejako od początku, w normalnym trybie.

Dariusz F. nie odpowiedział na nasze pytanie o proces.