Zaskakujące zachowanie mężczyzny i pacjentki z podejrzeniem koronawirusa

Zaskakujące zachowanie mężczyzny i pacjentki z podejrzeniem koronawirusa
fot. czytelnik Pacjentka otworzyła sobie okno izolatki i rozmawiała z mężczyzną, który powinien siedzieć w domu. Podawali też coś sobie z ręki do ręki.
istotne.pl szpital powiatowy, koronawirus

Kobieta i mężczyzna zostali zatrzymani wczoraj (5 marca) przez policję na stacji benzynowej na wjeździe do Lwówka Śląskiego od strony Bolesławca. Ponad 5 godzin siedzieli w aucie otoczonym przez radiowozy, zanim przyjechała karetka. Ona trafiła do bolesławieckiego szpitala, on został objęty kwarantanną domową. Tyle że niespecjalnie się tym zaleceniem przejął, bo dziś odwiedził kobietę. Pacjentka z podejrzeniem koronawirusa otworzyła okno izolatki i rozmawiała z mężczyzną. Podawali też coś sobie z ręki do ręki.

Według pacjentki, która jest na oddziale zakaźnym, cała sprawa to... zemsta jej ojca. Kobieta, nasza krajanka, niedawno pracowała w Niemczech. Kiedy wróciła do Polski, gorzej się poczuła. Poszła zatem do lekarza, a kiedy od niego wychodziła, natknęła się na ojca, z którym jest skonfliktowana. Ten zaś – widząc, w jakim stanie jest córka – powiadomił służby, że może ona mieć koronawirusa.

Kobieta twierdzi w rozmowie z telewizją TVN24, że ma po prostu zapalenie krtani.

Jutro będzie wiadomo, czy kobieta jest zakażona i pozostanie w szpitalu, czy też będzie mogła wrócić do domu.