Policjanci z Kruszyna i Warty pompują dla Zosi

Policjanci z Kruszyna i Warty pompują dla Zosi
fot. KPP Bolesławiec Mundurowi z Kruszyna i Warty Bolesławieckiej włączyli się w pomoc dla Zosi; przyjęli wyzwanie, żeby pomóc choremu dziecku, oraz nominowali kolejnych do szlachetnych działań.
istotne.pl policja, zosia bojanowska

Komenda Powiatowa Policji:

Urzędnicy z gminy Bolesławiec nominowali policjantów do wyzwania w ramach działań pomocowych na rzecz potrzebującej Zosi. Mundurowi przyjęli wyzwanie, aby pomóc choremu dziecku.

W ramach #zosiachallenge policjanci i pracownicy Komisariatu Policji w Kruszynie i Posterunku Policji w Warcie Bolesławieckiej zorganizowali grupowe robienie pompek i przysiadów.

Przypomnijmy. Zosia Bojanowska ma dwa latka i zespół niedorozwoju prawego serca HRHS. Operacja w Niemczech wyceniona została na 400 tys. złotych. Mimo wsparcia bliskich rodzice nie są w stanie zebrać tej kwoty. Błagają o pomoc.

Już podczas badań prenatalnych rodzice dowiedzieli się, że serduszko ich córeczki jest obciążone wadą.  Rodzice zaczęli szukać ośrodka, który podejmie się leczenia. Od dnia narodzin Zosia jest pod stałą opieką specjalistów. Dziecko bardzo ciężko znosi leczenie. Co chwilę pojawiają się nowe trudności.

W dziewiątej dobie życia, po pierwszym zabiegu, jej stan się drastycznie pogorszył. Nie była w stanie samodzielnie oddychać. Wdała się sepsa, kolejne narządy przestały funkcjonować. Konieczna była reanimacja, nastąpiło niedotlenienie mózgu. Mama Zosi usłyszała, że to może być koniec, ale Zosia walczyła dalej! Po tygodniach leczenia podjęto decyzję o kolejnej operacji. Znowu pojawiły się komplikacje. Operacje i pobyty w szpitalu uratowały życie Zosi, ale też mocno wyniszczyły jej organizm.

Zosia puchnie, sinieje, męczy się, więcej śpi… Terminy operacji w ośrodkach w Polsce są odległe. Rodzice zdecydowali się szukać pomocy za granicą, gdzie czas oczekiwania jest krótszy. Lekarze w Niemczech zdecydowali, że Zosia musi być operowana jak najszybciej, bo jej serce może nie wytrzymać długo i w każdej chwili przestać bić. Życie dziecka, jak piszą rodzice, zostało wycenione na prawie 400 tysięcy.