Spór o Gliniadę i prawa do organizowania wydarzenia pod tą nazwą trwa od 2015 roku. To wtedy Bogusław Nowak na znak protestu, że magistrat nie wykupił od niego za 40 tys. zł wydarzenia, które w 2014 roku przejął od stowarzyszenia Via Sudetica, zorganizował pochód czarnych postaci. W pochodzie podczas Święta Ceramiki prezentowana była kukła prezydenta Piotra Romana na toalecie. Pisaliśmy o tym w materiale: Nie chciał 15 tys. na białą Gliniadę, zrobił miastu czarną gratis!

Co ciekawe, Bogusław Nowak podczas konferencji przed Świętem Ceramiki w 2015 roku awanturował się, że Via Sudetica chce bez niego robić Gliniadę i twierdził, że ją opatentował, choć nie była to prawda (wówczas nikt słów Nowaka nie weryfikował, bo ludzie wierzyli w to, co mówił).

Bogusław Nowak: – Ja nie uzurpuję sobie jakichkolwiek praw. Po siedmiu latach opatentowałem Gliniadę, widząc, co się dzieje w mieście, widząc jakie po prostu plany następują z panią Lijewską i panem Lickiewiczem. Opatentowałem tą imprezę.

wypowiedź Bogusława Nowaka z 22 lipca 2015 roku

W 2018 roku stowarzyszenie boleslawianie.eu oraz Krzysztof Gwizdała, właściciel istotne.pl, zdecydowali się reaktywować podczas Święta Ceramiki lubianą przez mieszkańców i turystów imprezę. Wydarzenie najpierw nazwane zostało Glina Show (bo wszyscy byli przekonani, że Nowak ma prawa do znaków towarowych), by w 2022 zostać legalnie Gliniadą (gdy Krzysztof Gwizdała sprawdził, że Nowak – wbrew temu co mówił – wcale nie ma praw do znaków towarowych). „Gliniada” i „glinolud” dzięki Krzysztofowi Gwizdale wróciły do bolesławianek i bolesławian i od 2022 roku należą do tych, którzy na początku (od 2007 do 2009 roku), a potem od 2018 roku organizowali w Bolesławcu malowanie się gliną.

Historia Gliniady w Bolesławcu od 2007 do 2023 rokuHistoria Gliniady w Bolesławcu od 2007 do 2023 rokufot. istotne.pl

W 2023 roku Bogusław Nowak złożył w sądzie pozew o ochronę praw autorskich. Chciał, aby sąd zabronił Krzysztofowi Gwizdale organizować wydarzeń pod nazwą Gliniada, w których występowałyby Glinoludy. Nowak chciał też, żeby prawnie zakazać Gwizdale wykorzystywania tych oznaczeń we wszelkich publikacjach czy też w działalności gospodarczej.

W styczniu 2024 roku sędzia Wydziału Własności Intelektualnej w Sądzie Okręgowym w Poznaniu po dokładnym i wszechstronnym przeanalizowaniu sprawy, obejrzeniu wielu filmów i dokumentów dostarczonych przez Nowaka i Gwizdałę oraz po przeprowadzeniu posiedzenia przygotowawczego powiedział Nowakowi, że jego pozew upadnie. I że może ograniczyć koszty, jeśli pozew wycofa. Nowak tak zrobił, musiał jednak opłacić wszystkie koszty Krzysztofa Gwizdały.

Mimo porażki w sądzie w Poznaniu Bogusław Nowak nadal twierdzi, że tylko on wymyślił Gliniady (choć tak naprawdę był przede wszystkim jej twarzą od 2009 do 2014 roku) i to daje mu pełne prawa własności do wydarzenia. To jego linia obrony w procesie karnym (o pomówienia i znieważenia), jaki z kolei wytoczył mu Krzysztof Gwizdała. Ta sprawa toczy się przed bolesławieckim sądem, wyrok jeszcze nie zapadł.

Od 2018 roku do 2023 roku Nowak bezkarnie torpedował wydarzenie tworzone przez stowarzyszenie boleslawianie.eu i istotne.pl. W końcu organizatorzy Glina Show i Gliniady wycofali się z organizacji imprezy, nie otrzymawszy od prezydenta Piotra Romana obietnicy, że miasto zapewni im bezpieczeństwo podczas parady.

W 2024 roku podczas 30. Bolesławieckiego Święta Ceramiki prezydent Piotr Roman, ku zaskoczeniu wszystkich, powierzył organizację wydarzenia malowania się gliną... Bogusławowi Nowakowi. Nowak ma zorganizować sobotnie wydarzenie pod hasłem „Parada z miłości do gliny”. Otrzyma za to od miasta 50 tys. złotych.