Sprawę opisało nam małżeństwo z Bolesławca. Historia miała miejsce 7 marca. Para postawiła auto na parkingu przy galerii Stara Mleczarnia w Bolesławcu, pobrała bilet parkingowy i udała się do sklepu sieci Media Expert.

Kiedy oboje, dokonawszy zakupów, wychodzili ze sklepu, zauważyli parkingowego, który zostawił na ich aucie jakąś karteczkę. Zapytali go, o co chodzi. Ten wyjaśnił, że wypisał im mandat, bo na bilecie w numerze rejestracyjnym był błąd: zamiast „DBL” wpisane było „DB”, reszta danych się zgadzała.

Co ważne, państwo nie przekroczyli jeszcze darmowego czasu parkowania.

Para, poinstruowana przez parkingowego, postanowiła się odwołać od mandatu. Nasz Czytelnik zrobił to za pośrednictwem formularza, wyjaśniając, że pobrał bilet, tyle że zrobił na nim drobny błąd. Wkrótce potem otrzymał odpowiedź, w której czytamy m.in.:

(...) informujemy, że podstawą do zajęcia miejsca parkingowego jest pobranie biletu parkingowego oznaczającego rozpoczęcie okresu najmu miejsca parkingowego, zgodnie z Regulaminem parkingu niestrzeżonego. (...) fakt dokonania zakupów w sklepie nie zwalnia z obowiązku przestrzegania Regulaminu parkingu. (...) Brak biletu skutkuje wystawieniem Wezwania do wniesienia Opłaty Dodatkowej.

I dalej: „Bardzo nam przykro, ale w związku z powyższym nie możemy uznać prośby o anulowanie opłaty – wezwanie zostaje podtrzymane”.

A pod koniec pojawił się jeszcze passus: – Aby w przyszłości zapobiec tego typu sytuacjom, proszę pamiętać o pobraniu biletu parkingowego po zaparkowaniu pojazdu i umieszczeniu go za przednią szybą. Wyłącznie ta czynność upoważnia do zajmowania parkingu.

W informacji zwrotnej nie pojawiła się żadna wzmianka o tym, że bilet de facto został pobrany. Ani o wspomnianym błędzie. Małżeństwo podejrzewa, że odpowiedź została wygenerowana za pomocą AI.

Czytelnik odpisał raz jeszcze na adres, z którego otrzymał informację ws. rozpatrzenia reklamacji. Napisał m.in. to:

Bilet parkingowy jest pobrany przeze mnie, jest w moim aucie wewnątrz, w żaden sposób nie zamierzałem oszukiwać właściciela parkingu, spełniłem wszystkie żądania regulaminu parkingu, popełniłem tylko błąd literowy przy wypisywaniu biletu w parkomacie, który jest do zweryfikowania, należy wykazać się tylko zwyczajnym ludzkim podejściem do tematu.

Tym razem nie otrzymał już odpowiedzi.

W czerwcu mężczyzna dostał przedsądowe wezwanie do zapłaty. Małżeństwo wyjaśnia, że w tej sprawie nie chodzi o pieniądze, tylko o zasady i o nieżerowanie na drobnych pomyłkach ludzkich. I że woleliby oni te pieniądze przekazać na jakiś szlachetny cel, np. na dom dziecka. Oraz że nie wykluczają wejścia na drogę sądową.

O sprawę we wtorek, 16 lipca zapytaliśmy firmę ATPark. Dziś otrzymaliśmy taką oto odpowiedź:

(...) uprzejmie informujemy, iż ATPark Sp. z o.o. jest operatorem systemu parkingowego przy ul. Jeleniogórskiej 3 w Bolesławcu – Park Handlowy "Stara Mleczarnia".

Działalność naszej spółki, polegająca na obsłudze parkingów, realizowana jest każdorazowo w oparciu o zawarte umowy z naszymi zleceniodawcami, w tym o regulamin i cennik parkingu, których treść zamieszczana jest na ogólnie dostępnych tablicach informacyjnych. Tak jest również w tym przypadku, korzystający z parkingu mają możliwość swobodnego zapoznania się z ich treścią. Dokładamy wszelkich starań w celu realizacji postanowień umowy w sposób rzetelny, profesjonalny oraz z zachowaniem dobrych obyczajów i zasad współżycia społecznego, jednakże zawsze musimy realizować postanowienia umowy zawartej z klientem.

Zawsze podejmujemy działania kierując się zasadą "pro klient", jednak do zweryfikowania i ustosunkowania się do poruszonej kwestii, opisanej w (...) korespondencji, prosimy o wskazanie pełnych informacji, nie jest wystarczające wskazanie tylko wyróżnika województwa i powiatu (pierwszych liter numeru rejestracyjnego).