Rada Pracownicza PWiK - to kpina - taki organ nigdy w PWiK nie istniał. Ostatnie dwie kadencje to pięcioosobowe ekipy klakierów [...]. Kiedyś działały pod dyktando Józka, a teraz kierował nimi sam Piotr H.( a może dalej J.B.) Starszy pracowniku nie podpieraj się liczbami z głosowań bo same te głosowania były g.. warte. (w ten sposób dajesz próbkę swojej inteligencji) Przykre jest to, że tak wielu ludzi w PWiK daje się manipulować... [...]. Po co rada pracownicza zajmuje się decyzjami wojewody, co konkretnego dla pracowników ma to dać, kto podsycał nastroje antychodyrowskie zanim jeszcze on pojawił się w zakładzie, dlaczego nikt z kierownictwa nawet nie próbował się z nim dogadać. Odpowiedź na te pytania jest jedna. To stara ekipa pod wodzą Piotra H. broni swojej pozycji. Dostali od Burniaka pieniądze ( Józek dawał tylko tym którzy mogli okazać się przydatni i takiej ilości która pozwoliłaby stworzyć swego rodzaju dyktaturę) i poczucie że bez nich, bez ich zdolności do podejmowania "jedynie słusznych decyzji" PWiK splajtuje. A ja się pytam kto pozwolił na takie kosmiczne pensje dyrekcji i kierownictwa za Burniaka, kto dopuścił do przekroczenia funduszu płac, kto rozdawał pieniądze na lewo i prawo. Pytać należy raczej za czyim to przyzwoleniem. Gdzie wtedy była rada pracownicza, dyr. ekonomiczny, techniczny, i wszyscy ci idący za Burniakiem w ogień. Opamiętajcie się albowiem tylko zgoda i wspólne działanie sprawić mogą, że firma będzie kwitła a ludziom będzie żyło się dostatniej !!!!!!Kierownictwo firmy będzie się zmieniało czy tego chcecie czy nie. Czy za każdym razem będziemy musieli uczestniczyć w jakiejś wojence któregoś z zakładowych "polityków". Pracownicy weźcie się do pracy i żądajcie za nią godnego wynagrodzenia a rada pracownicza, no cóż, ta już niedługo nikomu nie będzie do niczego potrzebna.
Załoga PWiK i Józef Burniak nie zgadzają się z decyzją wojewody
Dyskusja dla wiadomości: Załoga PWiK i Józef Burniak nie zgadzają się z decyzją wojewody.
-
-
wydaje mi sie że cena wody od czasu wymiany prezesa wzrosła i podobno ma rosnać dalej .Nie interesuje mnie kto i dlaczego jest Prezesem tylko jakość i cena produktu .Obecnie mówi się o prywatyzacji ..zobaczymy
-
Alfie, obrażasz pracowników. Jeśli dobrze cię rozszyfrowałem, to jesteś człowiekiem LPR-u, zacietrzewionym i zakompleksionym. Zapomniałeś już, że to Ciebie z Rady Pracowniczej. Nie podoba Ci się wszystko co nie jest po twojej myśli. Dziwię się, że nawet ostatnie wybory Ci się nie podobały, skoro sam w nich startowałeś. Nie wiem czy w końcu coś Cię nauczy? Pomyśl ile głosów dostałeś skoro jak twierdzisz masz takie poparcie. Widzisz będę bronił dyr. technicznego, bo on polityki na podwórko zakładu nie przenosi w przeciwieństwie do Ciebie i kilku osób z ugrupowań obecnie rządzących. Nie mydl oczu ludziom swoimi ideami i nieprawdą. Jeśli masz jakieś informacje - prawdziwe -podpisz się pod nimi nazwiskiem. Wodniku Ciebie ostatnie zdanie się tyczy tak samo. Macie mało do powiedzenia na forum zakładowym więc zabieracie głos po kryjomu pod pseudonimem z ukrycia na forum podburzając i okłamując opinię publiczną. Do redakcji:Szkoda, że tak niefortunnie zatytułowaliście powyższy artykuł. Wmieszaliście w konszachty Radę Pracowniczą i byłego dyrektora, którego jego wrogowie atakują za inne sprawy. To, że sprawą zajęli się Józef Burniak i Rada Pracownicza to zbieg okoliczności. Ludzie - to, że prawo złamał wojewoda, to sprawa jasna i przejrzysta czemu dał swój wyraz Sąd. Nie mówcie że Rada Pracownicza nie ma nic do działań wojewody bo mylicie się. To ich obowiązek. Prawo i Sprawiedliwość zapowiadało państwo przejrzyste i państwo prawa, a tu zonk bo wojewoda sam sobie chce stanowić prawo. Tak być nie może. Apeluję do rzeczowej i kulturalnej dyskusji a nie do obrażania się wzajemnie, szczególnie osób, które są w mniejszości zakładowej. Najlepszą obroną są rzeczowe argumenty a nie atak i obrażanie innych. Pozdrawiam Starszy pracownik PWiK.
-
Gdyby pracownicy myśleli racjonalnie i nie dawali się nabierać na dziwne posunięcia rady, już dawno zapomniano by o nieporozumieniach i podziałach. Może rada wyjaśni, co im dała ta sprawa z wojewodą? Samą satysfakcję? Czy osiągnęła jakieś wymierne korzyści? Co na tym zyskają wszyscy pracownicy? A może w rzeczywistości jest to wyłącznie troska o "własny interes". Zapewne Rada ma jakieś rzeczowe argumenty.Kto wmieszał byłego dyrektora w konszachty z Radą Pracowniczą? Tak się złożyło, że chyba sam się wmieszał, być może zwietrzył w tym jakiś interes a może to była zemsta?Co do wrogów, to jest archaiczne lewicowe określenie kogoś o odmiennych poglądach. Biedny pan Józef walczący z ideologicznymi wrogami podburzającymi opinię publiczną.Alf zauważył nieprawidłowości w działaniach rady i stał się przez to wrogiem, ale z pewnością nie szarych pracowników.Co do zbiegu okoliczności to marne wyjaśnienie dla naiwnych.Czy rada jest w stanie wyjaśnić, kto spowodował, że skomunalizowane w 1995 r. na rzecz Gminy Miejskiej Bolesławiec, powróciło ostatecznie w 1999 r. ponownie we władanie Państwa. Kto powinien odpowiadać za swoje ewentualne zaniedbania? Kto do tego dopuścił i w wyniku czyich działań mamy obecny stan prawny PWiK.W tym czasie lewica była u władzy.
-
Starszy pracowniku z dedukcją u Ciebie coś do kitu.Podpisywać się też nie mam zamiaru bo choć odwagi mi nie brakuje to jednak samobójcą nie jestem i nie mam zamiaru rzucać się na pożarcie zakładowym drapieżnikom. Gdybym miał choć cień nadziei, że ktoś z kierownictwa ma jako taki szacunek dla demokracji i dla zwykłego człowieka pracy i jest w stanie potraktować poważnie tzw. głos ludu to na pewno nie występowałbym anonimowo. Załogi nie obrażam tylko chcę uświadomić takim betonom jak Ty, że to co się działo od czasu J.B i dzieje do teraz to jakaś farsa. Wywalenie kol. Ź. to już szczyt - przecież za nim głosowała prawie połowa załogi. Czy połowa załogi to mało? Zastanów się przez chwilę i przestań myśleć jak J.B. Czy tak naprawdę chodzi wam o łamanie prawa, czy tylko o zadymę???Przecież konkurs na dyrektora przedsiębiorstwa państwowego dosłownie w przeddzień przekształcenia PWiK w spółkę to wywalanie pieniędzy, tym bardziej, że i tak wygrałby A.Ch.Więc odpowiedz starszy pracowniku czy chodzi Ci o to żeby było dobrze, czy o to by cały czas z wodociągów śmierdziało.
-
"pracownica" nie mydl ludzio moczu i nie wprowadzaj Ich w błąd.Kilka razy widziałem jak pod nieobecność A.Ch. odwiedzał biuro J.B. Amoże przychodził do babci na pączki?
-
alfie nie bardzo rozumiem Twój ostatni akapit.Czy gdyby 3 miesiące przed nastepnymi wyborami (załozmy, że PiS przegra) wojewoda wziął łapówkę (kontrolowaną), tj. też złamał prawo należało by mu odpuścić?1) bo przeciez i tak za 4 miechy przestania być wojewodą więc po co wydawać pieniądze. 2) czy chodzi o to żeby było dobrze (komu?), czy zeby w województwie smierdziało?Ciekawi mnie tez alfie jakie jest Twoje stanowisko wobec wygaśniecia mandatu Stasika?Też taki pobłażliwy jesteś?
-
Do Pracownika Dlaczego tak bronisz byłego dyrektora? co on takiego wspaniałego zrobił? Burniak jest przegrany politycznie w Bolesławcu i taka jest prawda. Czasami trzeba wiedzieć kiedy zakończyć pseudo-polityczną zabawę i umieć pogodzić się z porażką. Już ludzie mają dość polityki czerwonych...
-
Biciem piany Rada Pracownicza nie rozwiąże żadnego problemu. zamiast jątrzyć i szukać dziury w całym, powinni zająć się pracą, bo myślenie ich przerasta. Z takiego działania Rady wszyscy pracownicy wyjdą jak Zabłocki na mydle. Jak już koniecznie chcą zrobić coś pożytecznego, to niech wyjaśnią sprawę komunalizacji z 1995 r. na rzecz Gminy Miejskiej Bolesławiec – dlaczego w 1999r. ponownie wodociągi przeszły we władanie Państwa i kto dopuścił do obecnego stanu prawnego pwik.