Zyta!Oczywiście, że mam rację.Ale dlaczego bredzisz o Żydach i cyklistach?Musisz wiedzieć, że ćpanie szkodzi na umysł!
Jest konflikt w PWiK w Bolesławcu
Dyskusja dla wiadomości: Jest konflikt w PWiK w Bolesławcu.
-
-
Panie "brawo" przykro mi , że się Pan tak wypowiada nie znając ludzi, jakby mnie Pan znał to by Pan wiedział , że moje nazwisko pisze się przez samo H. Ale do rzeczy pisze Pan , że powinienem znaleźć się na bruku , fajnie , dzięki.Proszę napisz jeszcze tylko za co.Pisze Pan o kwalifikacjach to proszę napisać prawdę ja ich się nie wstydzę ukończona Politechnika Wrocławska - specjalność wodociągi i kanalizacja , dwa kierunki podyplomowe na Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu. Pisze Pan o młodych zdolnych, tak jest ich wielu, nigdy ich się nie bałem, motywowali mnie zawsze do jeszcze lepszej pracy. Kilku młodych inżynierów przyjmowałem do pracy i mam nadzieje , że czegoś ich nauczyłem tak jak oni mnie i że mają o mnie odmienne zdanie od "brawo" Przykro mi że widzą i muszą uczestniczyć w tym co teraz dzieje się w wodociągach. Ja również przestaję rozumieć pewne rzeczy. Powiem wam ,że po raz pierwszy nie wiem co mam mówić, moim już prawie dorosłym dzieciom. Mam im mówić że warto się uczyć , pracować, mieć określone poglądy polityczne , próbować coś robić ponad zarabianie pieniędzy, namawiać ich żeby zostali w Bolesławcu. Jest to bardzo trudne gdy widzą swojego ojca, który z dnia na dzień pod byle pretekstem po kilkunastu latach pracy traci ją. Jeden człowiek próbuje zniszczyć drugiego próbując pozbawić go wszystkiego: godności , szacunku i środków do życia. O to Ci chodziło "brawo" to już to masz. Z Panem Chodyrą spotkamy się oczywiście w sądzie.Piotr Hodowany
-
A czy wiecie, że sprawa utraty PWiK przez nasze miasto wkrótce zacznie wychodzić na jaw. Będzie to problem dla wielu, którzy myślą, że to już za nimi. Z tego co wiem ta sprawa bezwzględnie łączy Panów Józefa K. Jana J. Józefa B. Grażynę Z. Piotra R. Jana M. Kazimierza G.- no i trochę urzędników. NARA!
-
Ja mam tylko pytanie dlaczego człowiek, który chciał budować "szklane domy" (chyba z piasku) w Bolesławcu - jego wizja budowy centrum kulturalno sportowego, był w przeszłości skonfliktowany z podległą jemu załogą PKS i obecnie nie mający poparcia w radzie pracowniczej WPWiK nie potrafi sam ocenić siebie i zastanowić się nad sobą czy rzeczywiście i tylko iluzorycznie tkwi w nim geniusz, niedocenianego przywódcy.
-
Panie Piotrz przykro mi się zrobiło kiedypoczyłem jak Panu jest smutno, bezspornie fachowe papiery to pan masz, a jeśli w sukurstemu idzie wiedza to daszsobie Pan radę. Z tego co wiem to masz pan również prywatnie zgłoszoną działalnoś gospodarczą. Bedąc dyrektorem należy sie spodziewac że to ni ewieczna posada a "Wietrzna"- a wtym momęcie to i tak długo się pan utrzymałeś. widoczni ePan Chodyra już się czego nauczył i skoro bez pańskej wiedzy może sobie da radę to nie była ona taka duża. P.S. - Skoro pańskie potrzeby podzielenia się z nami swoimi przemyśleniami zostały przez pan zaspokojone. To proszę zaspokoić moją próżność i podać nam kwotę jaką zarobił pan jako dyr. tech. w PWiK, świadcząc przez pańską prywatną firmę różnego rodzaju usługi na rzecz naszego miasta w czasie kiedy prezydentem był pański koleszka z SLD Józef B. I jeszcze jedno skoro jesteś pan taki wrażliwy i uczciwy to czego nie poinformowałeś pan był właściwych organów i samorządów o fakcie że PWiK utraciło właściwość przedsiębiorstwa komunalnego - podpowiem tylko jeden szczególik -brało sie nagrody przyznawane, oj brało!- To co pogadamy jeszcze?. Czy zamkniesz się pan tak jak zamknęli się inni zwalniani przez pańską SLD za czasów waszej świetności. (i jeśli powiesz pan żeś o tym nie wiedział i nie brał w tamtych decyzjach udziału. to się wtedy rozpiszę Noooo!!!!)
-
Ladny samochodzik kupil Pan Panie Chodyra synkowi! Szkoda tylko ze jest Pan taka szują i ludzią którzy cale zycie poswiecili tej firmie i wlozyli w nia swoje serce rujnuje Pan zycie! Jest pan nikim i cotygodniowe siedzenie w kosciele w pierwszej lawce nic Panu nie da! Boga trzeba miec w sercu a nie na pokaz! Zrujnowal Pan zycie czlowiekowi za to ze jest od Pana inteligentnieszy i ma swoje zdanie! JEST PAN NIKIM!
-
W odpowiedzi anonimowego internauty .Myślę , że nie jesteś w stanie ocenić mojej wiedzy i fachowości bo się chyba nie znamy. Porozmawiaj z ludźmi z którymi współpracowałem niech Oni oceniają. Czego nauczył sie Pan Chodyra ? Myślę , że trzeba to pytanie zadać Jemu.Jeśli chodzi o mnie to muszę sobie dać radę nie takie problemy życiowe do tej pory udawało mi się rozwiązywać razem z moją rodziną. Do "stołka" się nie przywiązywałem dlatego stwierdzenie , że i tak się długo utrzymałem jest obraźliwe. Uważam , że pracowałem a nie utrzymywałem się.Nie życzę nikomu , również Tobie,aby tak jak mnie "podziękować" za pracę.Co do Twoich insynuacji o mojej działalności i zarobionych "wielkich" pieniądzach . To informuję Ciebie i innych , że z-cą dyrektora zostałem pod koniec 2002 roku. Od tego czasu miałem zawieszoną działalność gospodarczą , którą ostatecznie zlikwidowałem w marcu 2005 roku. Od 2003 roku do czasu likwidacji nie osiągnąłem żadnego dochodu . Ja mam na to dokumenty PITY , co Ty masz za dowody , żeby mnie tak oczerniać.Chciałbym jeszcze dodać , że to z mojej inicjatywy w PWiK jest wprowadzony zakaz konkurencji i pracownicy nie mogą wykonywać projektów oraz prac instalacyjnych. Ja też mam podpisaną taką umowę o zakazie konkurencji. . Chętnie się też dowiem jakie to wielkie pieniądze zarobiłem wykonując usługi na rzecz urzędu miasta . Może o czymś nie wiem a pieniądze bardzo by mi się przydały.Jeżeli masz jeszcze do dodania następne oszczerstwa to proszę bardzo, chętnie odpowiem Może znajdziesz też trochę cywilnej odwagi i się pod nimi podpiszesz.Co do informowania o przedsiębiorstwie. Do jego reprezentowania na zewnątrz upoważniony jest dyrektor. PWiK utraciło status przedsiębiorstwa komunalnego w 2001 roku ja wtedy byłem tylko i aż kierownikiem działu technicznego. Piotr Hodowany
-
czy to prawda ze PO kierownikowi znudzilo mu sie wlasne auto i chce kupic terenowe auto za 150000 tysiecy za pieniadze firmy najlepiej VOLVO
-
czy to prawda ze PO kierownikowi znudzilo mu sie wlasne auto i chce kupic terenowe auto za 150000 tysiecy za pieniadze firmy najlepiej VOLVO
-
tylko wyjechalem a tu dalej syf, panowie dyrektorowie zapraszamy do angli na zmywak czas na zmiany:)
-
Jedno jest pewne. Od czasu panowania w wodociągach pana Burniaka zaczęła się wyłaniać tzw. grupa wzajemnej adoracji. Wiedział on jak stworzyć sobie zaplecze wiernych i oddanych sobie popleczników. Przewodniczącym tej gromady został pan Piotr. I to był jego błąd, zabrakło mu wyczucia czasoprzestrzennego, za bardzo był wpatrzony w swojego wodza. Niestety w jego karierze za dużo zaczęło być polityki. Przestały go interesować sprawy zwykłych pracowników, dobrze czuł się tylko w twierdzy SLD na Łasickiej u boku swego wodza. W końcu dzięki niemu zarobki pana Piotra zaczęły być porównywalne do unijnych. Szkoda tylko, że zostawił niepotrzebną (pozbawioną wpływów i uczciwie pracującą) część załogi na poziomie Zimbabwe. Tyle się uczył, a o zdobywaniu autorytetu u podwładnych nic nie wie. Od dawna spora część załogi czeka na jakąś zmianę, która dałaby nadzieje na poprawę sytuacji finansowej i uspokoiła wszystkich rozwścieczonych i przestraszonych. A że akurat tą nadzieją jest Pan Chodyra - tak wyszło. Wielu liczy na to, że może on skończy z działalnością wspomnianej wcześniej grupy, czy może raczej kliki. Rada Pracownicza ma teraz kłopot. Kto będzie nimi kierował? Kogo mają słuchać? Kogo mają się bać? Czy będą w tej sytuacji umieli samodzielnie myśleć?Zróbcie sobie głosowanie i się odwołajcie. Odwoływać chyba umiecie.O Piotra się nie martwcie, to zdolny gość a zdolni zawsze sobie poradzą.I zapewniam członków wodociągowskiej elity, że przedstawiony pogląd ma wielu pracowników.Niekoniecznie starszych.
-
Ale żenada:)))))) Alf, Ty nadal swoje. Niektórzy się nigdy nie nauczą, że we własne gniazdo się nie paskudzi.Będzie jeszcze zabawniej niż teraz. :)))) A ja sobie siądę i popatrzę. Większego cyrku nawet w naszym rządzie nie ma.
-
Panie PiotrzeNikt panu nie ujmuje wiedzy, ale niech pan też nie przecenia swoich umiejętności. Rutyna i doświadczenie to duży plus jednakże dziś nie ma ludzi niezastąpionych a rynek pracy jest niewielki.Kłopot w tym, że znalazł się pan w ekipie Burniaka, popierającej jego działania i więcej niż ponadprzeciętnie wynagrodzonych. Mógł pan przewidzieć, że kiedyś w wodociągach dojdzie do zmian a to wpłynie na pańską ocenę. Nic nie dzieje się bez przyczyny, a taką sytuację sam sobie pan stworzył. Z nowym szefem zamiast szukać sporów trzeba było próbować się dogadać - gdyby dostrzegł chęć współpracy nie doszłoby do decyzji usunięcia pana ze stanowiska.pozdrawiam
-
Max ma racje panie Piotrze a Ty Sissaya pracuj tam a nie w godzinach pracy bazgrzesz glupoty. Do roboty sie brac!!!
-
Jakoś nikt to nie raczył zauważyć, że wymiana władz i zarządów to immanentna cecha demokracji. Np. w USA przy wyborach samorządowych odbywa się obligatoryjnie zmiana zarządu miasta, policji, prokuratury...A w Polsce trwa niekończący się festiwal obłudy i zakłamania: wszyscy to robią kiedy dochodzą do władzy! A kiedy przechodzą do opozycji, to zaczyna się natychmiastowy lament, że "my to powoływaliśmy kompetentnych fachowców", a "oni udzielają dymisji z pobudek politycznych"...Żenada i tyle...W przypadku PWiK prawdziwym skandalem była dekomunalizacja. Reszta to NORMA.Jeśli ktoś, tak jak brylujacy na tym forum, kilka razy dziennie żegna się demokracją, to powinien być konsekwentny. Wręcz należałoby oczekiwać okrzyków "odszedł król - niech żyje nowy król" - toż przecież wszystko z wyroku ŚWIĘTEJ DEMOKRACJI !