Co najmniej 25 duchownych było TW

  • staś (ANI7v8), 2007-02-27 15:33 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dolnośląskie: Co najmniej 25 duchownych było TW w latach 50. i 60.Na Dolnym Śląsku w latach 50-tych i 60-tych wśród księży było przynajmniej 25 tajnych współpracowników służb bezpieczeństwa - ujawnił metropolita wrocławski, ks. arcybiskup Marian Gołębiewski. To wstępne wyniki badań, jakie od 2005 r. prowadzi Komisja Naukowa ds. Najnowszej Historii Metropolii Wrocławskiej. (nat, PAP)

  • Stefan9, 2007-02-27 16:33 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Duchowni byli najbardziej inwigilowaną grupą zawodową. Już w momencie zgłoszenia się do seminarium KAŻDEMU zakładano teczkę.Specjalnie dla Kościoła powołano oddzielny Departament MSW do przesladowania "łamania" księży. A prób łamania dokonywali wyrafinowani fachowcy często przeskoleni przez KGB - przy pomocy prowokacji, szantaży, rozpowszechniania plotek a nawet pobić przez "nieznanych sprawców". Najbardziej opornych jak Popiełuszko, Zych, Niedzielak Suchowolec, Kotlarz (i.in.) zamordowano! Żaden ksiądz nie mógł uniknąć kontaktów z ubecją! ************************************Zatwierdzenie nominacji proboszcza czy biskupa (jeśli nie wyrażano zgody - pozostawał administratorem!), przydział materiałów na remont, staranie się o paszport, zgoda na procesję poza terenem kościoła i mnóstwo tego rodzaju spraw leżało w kwestii tego Departamentu. Tym samym miał z nim do czynienia każdy ksiądz - z Karolem Wojtyłą i Stefanem Wyszńskim na czele! Jednak większość nie dała się złamać i nie podejmowała spotkań z inicjatywy UB (przy braku zgody rezygnowali z remontu czy wyjazdu!). Byli jednak tacy, którzy się łamali. A dlaczego nie miałoby tak być? Przecież są także ludźmi....Jeśli zdarzaja się różne indywidua wśród nauczycieli, sędziów, pastorów, prokuratorów, lekarzy to jak mogą nie zdarzać się wśród kleru?

  • staś (ANI7v8), 2007-02-27 19:29 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przykład logiki i PODWÓJNEJ MORALNOŚCI takich co całe życie jedli ŻUREK:"Byli jednak tacy, którzy się łamali. A dlaczego nie miałoby tak być? Przecież są także ludźmi...."Słyszałem jak jeden ksiądz dzieciom, przed komunią zadawał pytanie: A ksiądz to jaka osoba? - dzieci miały odpowiedzieć: KSIĄDZ TO OSOBA ŚWIĘTA!Na szczęście Kardynał Macharski miał dość siły i intelektu by BYĆ OSOBĄ SWIĘTA!Żurki, żurkojadcy, mają podwójną moralność i próbują publicznie siać zamęt. Żyby być redachtorem, to trzeba jeszcze umieć myśleć, mieć wiedzę! A chrześcijaństwo to JEDNA A NIE PODWÓJNA MORALNOŚĆ i dlatego w nie wierzymy.Nie bez powodu ks. arcybiskup Marian Gołębiewski zajął się sprawą oczyszczenia dolnośląskiego duchowieństwa z PODWÓJNEJ MORALNOŚCI. Czy bolesławieccy "chciałoby się być redachtorem" to rozumieją?

  • Kacha (A54rse), 2007-02-27 23:43 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie rozumiem, Stasiu, o co Ci chodzi. Jeśli Ty piszesz o duchownych, którzy byli TW, to dlaczego Stefan9 nie może napisać, że byli i tacy, którzy się nie złamali? Może też napisać, że nie dziwi go to, że byli i tacy, którzy poddali się systemowi - "Byli jednak tacy, którzy się łamali. A dlaczego nie miałoby tak być? Przecież są także ludźmi...." Nie odebrałam tego fragmentu Stefanowej wypowiedzi jako pochwały podwójnej moralności, tylko jako braku zdziwienia raczej, że jest tak, jak piszesz.Mnie też nie dziwią wyniki badań Komisji Naukowej ds. Najnowszej Historii Metropolii Wrocławskiej. Dziwi mnie natomiast, że puszczjąc w obieg taką informację, która dotyczy tej części polskiego kleru, która uległa naciskom UB czy SB, denerwujesz się, że ktoś inny próbuje pisać też o innym obliczu Kościoła.Niedawno rozmawiałam z pewnym Niemcem, który o polskim Kościele wie tyle, że Polacy to katolicy i chodzą do kościoła mimo tego, że Wielgus był TW. To jest właśnie wybiórcze myślenie. Zrozumiałe u Niemca, ale niekoniecznie u Polaka, który nie pozwala innym napisać tego, co myślą.

  • staś (ANI7v8), 2007-02-27 23:56 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ksiądz był, ma być i jest osobą świętą! W kościele szukam sakrum nie profanum. Jak się złamał jako człowiek to znaczy, że był słaby duchem i powinien to odpokutować w klasztorze. Większoś Kleru, na szczęście oparła się diabłowi. Basta!

  • Kacha (A54rse), 2007-02-28 00:15 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niktnie mówi, że jeśli ksiądz się złamał, to teraz ma zostać prałatem czy prymasem. Ksiądz jednak nie jest święty,świętym można być po śmierci, jeśli się tę świętość osiągnie. Dlatego właśnie, jeśli chce się kogoś ogłosić świętym, przeprowadza się bardzo długi proces. Ksiądz święty nie jest, a jeśli mówił tak jakiś niedouczony ksiądz w jakimś kościele, to nie musisz tego powtarzać. Swoją drogą z Twojego rozumowania wynika, że wystarczy zosatć księdzem, żeby być świętym już za życia.

  • staś (ANI7v8), 2007-02-28 00:24 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miła adeptko! Czytaj uważnie! Napisałem OSOBA ŚWIĘTA! Osoba święta to ktoś, kto DAJE NAM PRZYKŁAD! Jest WZOREM. A dla mnie księża, (OSOBY), dokonują trudnego życiowego wyboru, właśnie dlatego, że gotowi są do poświęceń. Czy to Kasiu rozumiesz?

  • staś (ANI7v8), 2007-02-28 00:28 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pomyliłaś w swojej językowej analizie: święta osoba (jaka? święta - przymiotnik! Z rzeczownikiem: kim czym? świętym).Wybacz za dygresję NIEPOLONISTY. Dobrze to napisałem?

  • Kacha (A54rse), 2007-02-28 00:41 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Stasiu, czy my się znamy?Nie widzę różnicy... Kościół jest święty jako instytucja, człowiek jest święty w pewnym teologicznym rozumieniu - nie możesz go zabić, znieważyć (czy raczej nie powinienieś) właśnie dlatego, że jest stworzeniem Bożym, czyli kimś z tej racji świętym. Idąc tym tropem, ksiądz jest osobą świętą, bo reprezentuje Kościół. Jednocześnie wciąż jest człowiekiem - wstępując w stan kapłański nie przestaje nim być. To znaczy - nie przestaje miewać pokus i popełniać błędów. Nie jest mniej człowiekiem (z całym bogactwem inwentarza) niż inni ludzie.

  • staś (ANI7v8), 2007-02-28 00:49 Cytuj Zgłoś nadużycie

    My się bardzo dobrze znamy. Ty jesteś z Bolca i ja też. Nie znieważam Kościoła! Piszę o ludziach. Nie zabijam ludzi jako takich tylko CZASY MIERNOT czyli KMOMUNIZMU już odeszły. Dzisiaj brakuje nam autorytetów. Także takich lokalnych. Ksiądz, polityk, radny, prezydent MUSZĄ BYĆ takimi osobami! My już swoje eksperymenty z historią dokonaliśmy. Teraz potrzebujemy PRZYWÓDCÓW! Ludzi z AUTORYTETEM! Nie jakiś Romanów czy Stasików - ludzi słabych. Nie Samoobrony i LPRu i tego PiSu, który stoi murem za Rydzykiem, bo taki PiS czyli prawie LPR mamy w Bolesławcu!Ksiądz ma BYĆ OSOBĄ ŚWIĘTĄ! Basta!

  • Stefan9, 2007-02-28 08:16 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Po raz kolejny sprostowanie...NIE MIAŁEM I NIE MAM nic wspólnego z (nawet szeroko pojętymi) mediami!. Nie znam Pana Żurka osobiście, jego twórczości też nie -jestem jednym z nielicznych, co niemal nie czytują lokalnej prasy!

  • Stefan9, 2007-02-28 08:45 Cytuj Zgłoś nadużycie

    NOBODY'S PERFECT! Mało jest tak pewnych rzeczy, jak właśnie ta!Dążenie do ideału to jedno.Wiara że ideały istnieją i są liczne jest szkodliwą utopią! ----------------------------------------------------------------Ksiądz pochodzi "z ludu" - mógł mieć matkę akoholiczkę czy ojca złodzieja lub nieroba. Mało który odebrał wychowanie, które możnaby określić wzorcowym. Który moment miałby zdecydować, że taki zostaje nieskazitelnym rycerzem? Wstąpienie do seminarium czy złożenie ślubów? Jak można żądać, by wszyscy księża dali się utopić w Wiśle za wiarę i Kościół, a świeckich z tego zwalniać ???Kościół jest Świetym Kościołem grzesznych ludzi. Księża są JEDYNIE (?)depozytariuszami wiary i szafarzami sakramentów. Nie są i nie mogą być nadludźmi! Jedynie Chrystus był doskonały. Pierwszy papież się go zaparł, drugi Apostoł go zdradził, Tomasz nie uwierzył. Ale Chrystus im wybaczył! Wierzymy w to co księża głoszą, ale wiemy że są też słabymi ludźmi i mają prawo do upadków. Im jest trudniej - bo my pracujemy tylko na nasze zbawienie, oni na swoje i na nasze! Nie pochwalamy grzechu, zdrady a tym bardziej nie powinniśmy ich nagradzać! My upadamy i podnosimy się z upadku. Nie możemy tego odbierać księżom, zwłaszcza, że im - jak napisałem - było bez porównania trudniej!

  • Gotrek, 2007-03-03 08:44 Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wielkie mi odkrycie ,że księża współpracują z takima a takim systemem.Tak było zawsze i nadal tak będzie.Bo to tylko ludzie a nie święte krowy!Pozdrawiam