„Miałeś chamie złoty róg … „Piotr Roman to kolejny bolesławiecki polityk, który stracił szansę stania się głównym liderem centroprawicowej i prawicowej części lokalnej sceny politycznej. Odrzucając propozycję pójścia do wyborów jako kandydat ponadpartyjny popełnił błąd, nie jedyny. Powinien zwinąć sztandar Pis-u i nie stawiać K.S. w sytuacji bez wyjścia. Idąc do wyborów w szerokiej koalicji wygrana w I turze, z prawdopodobnym wynikiem pow. 70%, była pewna. Taki wynik dałby Panu Piotrowi pozycję bardzo silną także w PiS’ie. Jednak nienajlepsi doradcy lub osobiste decyzje spowodowały szkodliwe dla NAS BOLASŁAWIAN konsekwencje, przecież zgoda buduje a kłótnia …. . Jakie to konsekwencje? Zacznę od tych mniejszej wagi a istotne, wydaje się, dla Pana Prezydenta. Zmuszając PO wraz z Panem K.S. pójścia do wyborów bez szerokiej koalicji miejskiej pozwolił na silne zaistnienie PO w naszym mieście, umocnienie PO zarówno w Radzie Miasta i Radzie Powiatu. To jest niekorzystne z punktu widzenia Pana Piotra, inaczej to wygląda z punktu widzenia PO. W wyniku zaistniałych wydarzeń, niekorzystne (z każdego punktu widzenia) jest też umocnienie się „starych” liderów bolesławieckiej PO. Wygrana szerokiej koalicji z Panem Romanem na czele pozwalałaby na „kontrolę” zarówno Miasta jak i Powiatu, oczywiście w sposób demokratyczny. Konsekwencją takiego scenariusza byłaby również właściwa pozycja pozostałych uczestników naszej sceny politycznej. Zwłaszcza Z.B.- odpowiedzialnej za tak rujnującą politykę w starostwie. Z.B. to grupa ludzi nie mająca programu, nie kierująca się wartościami, „Pan Przewodniczący” stara się zawsze chronić w cieniu aktualnie sprawujących władzę, obojętnie z lewa czy z prawa. Cóż, prawdopodobnie pieniądze Pana Przewodniczącego ułatwiają prowadzenie kampanii wyborczych. Dalsze konsekwencje odrzucenia przez liderów Pis-u współpracy z PO po I turze, to zmuszenie PO do koalicji z SLD i w konsekwencji umocnienie pozycji Pana Cezarego. Sięganie do tak skrajnych metod „wyciągania” radnych zwłaszcza PSL i PO budzi oburzenie, o tym coraz głośniej się mówi, czy Pan Prezydent coś o tym wie? Desperacja Panów Krzysztofa K. i Jana C. nie dziwi ale czy nie lepiej byłoby dla NAS BOLASŁAWIAN, Panie Prezydencie, gdyby w powiecie miał Pan godnego partnera i koalicję zdolną do zrewidowania ostatnich 4 lat i do konsekwentnej oraz spójnej pracy dla rozwoju naszego regionu? Kolejny błąd Pana Piotra to tak emocjonalne odniesienie się do kampanii Pana Karola, zwłaszcza reakcja na zdjęcie umieszczone na 1 stronie wiadomej gazetki. Wspólne redagowanie listu między innymi z Panem Krzysztofem K. jest znamienne, prawdopodobnie ten list spowodował przegraną Pana Romana w I turze.Był dobry czas przed II turą na zawiązanie koalicji PiS oraz PO, pozwoliłoby to na uniknięcie tak złych rozstrzygnięć personalnych w starostwie i nieuprawnionej wysokiej pozycji Z.B. oraz SLD. To można jeszcze naprawić. Apeluję do Pana Prezydenta i liderów Pis-u o mądrość i kierowanie się korzyściami mieszkańców NASZEGO REGIONU.
Piotr Roman wygrał wybory prezydenckie
Dyskusja dla wiadomości: Piotr Roman wygrał wybory prezydenckie.
-
-
Szanowny Panie "rodowity bolesławianin"!Darzę Pana dużym szacunkiem.Chciałbym z Panem się spotkać. O ile jest to możliwe.Proszę o odpowiedż na tym forum.Pozdrawiam.
-
Bardzo dziękuję za szacunek, spotkanie jednak jest niemożliwe.Pozdrawiam.
-
Dobry wieczór. W piśmie rodowitego bolesławianina mieni się od wielu nieprawdziwych faktów. Sytuacja wyglądała dokładnie odwrotnie. To ja proponowałem Karolowi Stasikowi pójście wspólnie do wyborów. Miałem zgodę władz krajowych na zwinięcie sztandaru PiS i pójście, jako kandydat z własnego komitetu np. Forum Samorządowego - popieranego przez PiS i PO. Pan Stasik, który sam mi stawiał warunek braku szyldu PiS w moim komitecie, kiedy dowiedział się ode mnie o tej trudnej do uzyskania zgodzie, postawił mi wówczas kolejny warunek, że mam zrezygnować z przynależności do PiS. Była to oczywiście propozycja nie do przyjęcia. A więc moja propozycja - albo wspólnego komitetu, albo stworzenia wariantu podobnego do wrocławskiego (oddzielnie ale razem) - została odrzucona przez PO. Później była próba stworzenia komitetu Forum, też - w wyniku głosowania - odrzucona głównie przez członków PO (dysponuję dowodami). Listu otwartego nie redagowałem z panem Konopką, natomiast było mi miło kiedy postanowił powiedzieć publicznie o tym draństwie, o którym mówiłem w liście. Lider powiatowy PiS - pan Jasiński nigdy nie odrzucił propozycji współpracy z PO w powiecie, bo nikt nigdy do niego z taką propozycją się nie zwracał. Poza tym nie wiedziałem do dziś, że - jak pisze bolesławianin -przegrałem w I turze. To można wiedzieć kto wygrał? Zawiązanie koalicji PiS - PO przed II turą było raczej niemożliwe, ponieważ trwała bardzo ostra kampania PO skierowana przeciw kandydatowi PiS. Podsumowując - całość wywodu jest identyczna z tą, którą słyszałem od kilku członków PO. Proponuję jednak mówić o faktach a nie o sytuacjach, które nie miały miejsca. Rozumiem frustrację członków PO i spodziewam się kolejnych ataków. A może czas pójść rzeczywiście po rozum do głowy i zastanowić się które rozwiązanie polityczne będzie lepsze dla mieszkańców powiatu a nie dla członków tej czy innej partii.. Pozdrawiam Piotr Roman. PS. Sądzę, na podstawie różnych faktów, że decyzja liderów PO o woli pójścia z oddzielnym kandydatem, bez współpracy z PiS mogła zapaść już rok temu.
-
Wiążąc ze sobą fakty widać wyraźnie pęd pana Stasika do władzy bez względu na środki, takich jak słynna gazetka, czy tandetny tryptyk na Bolesławiec.org. Widziałem plakaty pana Stasika naklejone na plakaty pana Piotra – to przejaw braku kultury i nie powiem czego jeszcze. Na domiar tego PO i SLD stanęło do drugiej tury wyborów ramię w ramię pod czerwonym szyldem i w ten oto sposób pan Stasik obnażył swoje prawdziwe dążenia do upragnionego celu ale nie przewidział skutków swojej złej decyzji. Czy cena utraty szacunku i zaufania już się nie liczy? Najwidoczniej urząd wiceprezydenta to było za mało na zaspokojenie rosnącego apetytu władzy. Prawda jest taka – trzeba umieć przegrywać i pogodzić się z faktami, jednak wielu sfrustrowanych zwolenników PO i SLD na pewno nie zaprzestanie ataków na Zwycięzcę w wyborach i nic tu nie pomoże żadne tłumaczenie ani argumenty.Próba wieszania zdechłego tygrysa na przegniłym bambusie jest równie nieskuteczna, jak liczenie ziarenek ryżu przez leniwego krokodyla.
-
Wreszcie ktoś (Prezydent) napisał prawdę. Trzeba to powiedzieć otwarcie.To chore ambicje K.Stasika spowodowały, że mamy to co mamy.W mieście radni PO siedząc obok SLD czerwieniąc się ( bo to są normalni ludzie, no, może z wyjątkiem Bogdana N.). A w powiecie karty rozdało SLD. Gratuluję tym Panom i Pani. Mając 3 radnych mają 2 wicków i jeszcze coś dla Pani. I prowadzą PO na sznurku. To swoisty "pakt z diabłem" dla Platformy.A dlaczego tak się stało? Bo pan Stasik na długo przed wyborami stwierdził, że to On jest zbawieniem dla Bolesławca i to ON jest "Wielkim Budowniczym", a nie Roman, na którego w pocie czoła tyle lat pracował. W swoim zaślepieniu nawet nie zauważył, że bolesławianie już w I turze wybrali i pokazali kto jest tym pierwszym w Bolesławcu. Ale to nie wystarczyło dla KS. Trzeba było dalej prowadzić brudną kampanię i chamską grę. Ale znów boleławianie okazali się mądrzejści i w głosowaniu pokazali jaka przepaść dzieli obu kandydatów i gdzie jest miejsce KS. Współczuję radnym PO dla których małżeństwo z SLD jest ostatnią rzeczą, której chcieliby. Ale trzeba dalej brnąć jak partia każe.Prorokując, uważam, że działania KS doprowadziły do tego, że PO w Bolesławcu straciło i dalej będzie tracić swoją pozycję, a koalicja PO+ SLD to "pocałunek smierci" dla PO. I za jakiś czas (może przyszłe wybory) jak PO przegra z kretesem a SLD się odbuduje, będzie można powiedzić: "tyś to Karolu uczynił". No bo przecież nie za darmo budynek SLD na ul.Opitza był oklejony Stasikiem. Jeszcze jedno ps. Nurtuje mnie cały czas pytanie czy w Platformie nie było ludzi, którzy patrzyli na całą sytuację chłodnym okiem i mogli dać odpór niecnym i nikczemnym działaniom K.S i K.G? ps. A mogło być tak dobrze.
-
ty piep....y misio ( jak ty obrażasz innych to inni też ciebie mogą..)najlepiej wg Ciebie to wszyscy:"berecik dla Tadzia ubrałemo szóstej kartę podbiłemwróciłem do domu spełnionyradioodbiornik włączyłemProwadź więc nas ~misio~ z człowiekiem bez nazwiskanowo zbudowanymi ulicamido JVC po duży szmalec."
-
"Miałeś chamie złoty róg ... "Jestem zaszczycony odpowiedzią Pana Prezydenta, zwłaszcza szybkością reakcji.Dziekuję.Jednak fakty do których się Pan Prezydent odniósł, a raczej do których nie chciał sie odnieść, powoduje u mnie smutną konstatacje że nie będzie pozytywnych rozwiązań. W odpowiedzi Pana Prezydenta widoczna jest wyrażnie urażona ambicja i personalne odniesienia do Pana Stasika. Znaczący przywódcy potrafią pominąć osobiste ambicje i urazy, kierując się ważniejszymi celami. Bolesławiec musi chyba jeszcze poczekać na takich polityków.Co do przeinaczonych faktów ... cóż my Panie Prezydencie wiemy jak było, a dżentelmeni o faktach nie dyskutują.Pozdrawiam i życzę mądrych decyzji.
-
A fe!!!!!! Panie Prezydencie Zgadzam sie z bolesławianinem, że o faktach się nie dyskutuje ale przy założeniu,że fakt=prawda. Z tą prawdą delikatnie się jadnak Pan mija. Wiem od ludzi z PO, którzy z Panem przed wyborami negocjowali, że nawet po zwolnieniu K.S z pracy doszło do spotkania w biurze PiS-u i złożona została propozycja przez ludzi z PO odstąpienia od wystawiania kandydata w wyborach prezydenckich przy zapewnieniu gwarancji PiS-u dotyczących powiatu. Ponoć nie zgodził się Pan na takową propozycję mówiąc ,że kto bierze powiat - ten ma starostę. Proszę więc nie pisać o chorych ambicjach K.S. A może jest też nieprawdą, że ludzie z PO po pierwszej turze wyborów starali się z Panem przez 3 dni spotkać? A może pokaże Pan bilingi? A może bilingi pokaże Pan Jasiński i Jan Leon Stasiak? Niech ludzie widzą o jakich "faktach" Pan mówi. Niestety wolał Pan pozwolić na delikatnie mówiąc "wyciaganie" radnych powiatowych przez świeżych koalicjantów z Ziemii Bolesławieckiej w ramina PiS-u ( ten precedens trwa nadal). A może o tym też Pan nic nie wie? A może tym "wyciagactwem" nie zajmował się Pan Jasiński?. To są FAKTY. To prawda ,że PO popełniła wile błędów w kampanii prezydenckiej. Szczególnie w II turze. Ale na miłość Boską proszę nie robić z siebie tego jedynego uczciwego bo flaki się przewracają.
-
Obserwowałem bardzo dziwną " wojnę " plakatową.Na większosci słupów ogłoszeniowych z wielką pieczołowitością dbano o plakaty PO i SLD.Na większości słupów, które są w administrowaniuMOSiR - u, nie było ani jednego plakatu PiS - u.No i nic nie dały te zabiegi pana dyrektora D.J.Wygrali lepsi, którzy nie musieli się tak bardzo " afiszować "!P.S.Pan dyrektor D.J. to PO.
-
a wiedza szanowni Panstwo kto jest teraz naszym starosta i wicestarosta?? jak to zwykle bywa nieudany wicestarosta z poprzedniej kadencji, w nagrodze za nicnierunstwo awansuje(!), a jest zastepca mianuje sie wojskowego, co scigal za komuny ... kogo? wojskowych do urzedow??LUDZIE!! w tych wszystkich partiach: PO, PIS, SLD to sa w 95%: nauczyciele, lekarze...wg mnie nauczyciele powinni uczyc w szkolach, uczelniach, a lekarze leczyc ludzi!!! Cala ta grupa chce jednak tylko jednego: WLADZY!bo taki starosta to ile zarabia?? spytajcie go sami ile ma netto miesiecznie... szczeki poopadaja wiekszosci..pozdrawiam ! zlodzieji, lekarzy i nauczycieli tez :)
-
HobbystaPańska wypowiedź jest pozbawiona treści tylko czuć jad i zazdrość
-
Panie Prezydencie,niech Pan nie reaguje na zaczepki i prowokacje.Kampania się skończyła.Szkoda zdrowia,lepiej posłuchać muzyki przed snem np.Badzi.kś.
-
Narzekanie, to teraz takie nowe hobby. A dlaczego lekarz, lub nauczyciel nie może uczestniczyć w zarządzaniu miastem? Czy są jakieś kryteria dla kandydatów na określone stanowiska? Czy gdzieś jest napisane jaki zawód pozwala na piastowanie urzędu? O tym, kto zostanie wybranym na określone stanowiska decydują wyborcy a skoro tak zadecydowali, to oznacza, że wolą ludzi wykształconych.
-
Dlaczego Piotr Roman wygrał wybory? Była to profesjonalnie prowadzona kampania wyborcza PiS-u? "Odruchowe" skreślanie? Czy może wybór "mniejszego zła"?Piotr Roman, prezydent Bolesławca, domagający się aktualnie podwyżki swojej pensji do kwoty 12 000 złotych, zbiera żniwo swego sukcesu wyborczego. Czy Bolesławiec stać na taki luksus? Czy jakość programu wyborczego Pana Prezydenta gwarantuje nam taki rozwój i dobrobyt, żeby można było sfinansować takie wydatki? (12 000 złotych X 12 miesiecy X 4 lata kadencji daje sumę 576 000 złotych!!!) Dlaczego radni miejscy akceptują taką eksplozję wydatków, która przecież finansowana jest z miejskiego budżetu, czyli z naszych, podatników pieniędzy?Czym motywuję Pan Prezydent to, że TERAZ MUSI zarabiać 12 000 złotych miesięcznie?Co na to obywatele?Pozdrawiam zaspanychorion 19