Przestańcie demonizować, skończyłem I LO rok temu i jestem zadowolony. Wybitną jednostką nie jestem, a poradziłem sobie bez korepetycji i studiuje na technicznym kierunku, tam gdzie chciałem. Troche samodzielnej pracy w domu, nikt się za Was nie nauczy.Nauczyciele jak wszędzie: są lepsi i gorsi. Bardzo dobrze wspominam matematykę z p. Piotrów, angielski z p. Pałubą, fizykę z p. Misiurą czy biologię z p. Stopnicką. To byli dobrzy wykładowcy, mieli zapał do nauki.Ja mam miłe wspomnienia i mogę każdemu z czystym sumieniem polecić tę szkołę. I LO jest na pewno jedną z lepszych placówek w rejonie. Nie wiem, czy najlepszą, bo chodziłem tylko tam, więc nie mam porównania. I raczej nie da się tego jednoznacznie stwierdzić, nie można ślepo ufać statystykom chociaz rankingi dają jakieś rozeznanie w temaci.A żeby nie odbiegać od tematu: Wolałem p. Małkowskiego jako dyrektora. P. Czernatowicz zawsze wydawał mi się strasznie ponury i wredny. Może się mylę, nie uczył mnie. Na pewno ma bardzo dobrą opinie jako matematyk. Z tego co wiem, bardzo dobrze przygotowywał do matury. A że wymaga? Hmm, myślę że to zaleta, a nie wada. W każdym razie życzę powodzenia.
Cezary Czernatowicz jest nowym dyrektorem I LO
Dyskusja dla wiadomości: Cezary Czernatowicz jest nowym dyrektorem I LO.
-
-
Panu Cezaremu zycze wszystkiego najlepszego-od dawna to i tak on kierowal ta szkola, Pana Malkowskiego nigdy nie bylo w potrzebie-tylko na apelach jak sie uczniami mogl pochwalic. co do tego kto pracowal na sukces uczniow przez te wszystkie lata-odpowiedz jest jedna -zawsze byli to sami uczniowie- z tym,ze czasem trafiali na osobowosci nauczycielskie, ktore im pomagaly w osiagnieciu celu. mie mozna demonizowac calego ILO to jak wygladal wsolpraca miedzy uczniami a nuaczycielami zalezy zawsze od obu stron!ze swojej strony wyrazy wdziecznosci dla Pani Kawuli-od historii-na jej zajeciach nigdy nie bylo nudno:)
-
Hi People!Miło mi się na sercu zrobiło, kiedy przeczytałem te wszystkie komentarze o również'' moich '' byłych PROFESORACH . Teraz kiedy minęło już 10 lat od momentu gdy zdawałem maturę, mogę powiedzieć,że fajny czas spędziłem w tej szkole,ale jeszcze lepszy poza nią.Dzisiaj mieszkając w Sydney mogę nabrać dużego dystansu do co niektórych nauczycieli, np. Florek,który nawet jako nauczyciel w szkole specjlnej miałby problemy z nauczaniem i te jego 5 & 6 dla cycatych uczennic,którym mózg spłynął do owych big cyc. Pani od chemii, taka stara rura,która nie wiedziała co to jest H2O,ale miała wiele na temat chemii do powiedzenia,(szkoda,że nie pamiętam jej nazwiska).Pan Głowacki to błazen ,ale z dobrym sercem i ogólnie zajefajny koleś, chcociaż jeszcze do dziś zgrzytam zębami w sposób jaki oceniał sprawdziany. Pozdrowienia dla przeuroczej pani Kawuli, która tak pięknie mówiła o historii, że z jednej lekcji nauczyłem się więcej niż u Florka przez cały rok.No i ten nieszczęsny rosyjski ,którego też mnie p.Kawula uczyła.Było dużo śmiechu,kiedy ona do mnie po rosyjsku a ja do niej po niemiecku.:-)))) Babcia Kruegerowa też była fajna ,chociaż szczerze powiedziawszy jej przeznaczeniem była biblioteka. P. Małkowski - zdawałem u niego ustną maturę z historii, zapomniałem długopisu , pożyczył mi swój a ja z nerwów cały go rozkręciłem i zepsułem.Myślałem ,że mogę sobie podarować maturę,ale o dziwo udało się i nawet dostałem 4. Prabucki, faajny kolo, lubiący rozrywkę... A pan Idzik pomylił szkołę z obozem karnym lub innym nieprzyjemnym miejscem.Zanim przyszedłem do tej szkoły to słowo daję ,nie miałem problemów ze zrozumieniem fizyki,ale po nauczaniu Idzikowym to już kompletnie mogiła i co semestralne zaliczanie po feriach. Ogólnie szkoła przereklamowana,ale mimo to warta polecenia.Nauczyciele,bądźcie bardziej ludzcy dla swoich uczniów... Uczniowie bądźcie bardziej zdolniejsi...Pozdrawiam Wszystkich z Liceum dla Pracujących między 1994-1997 oraz nauczycieli i buziak dla Pani Kawuli,mam nadzieję że przeczyta ten post.
-
Witam!!!Ukończyłam ILO i powiem ,że śa w tej szkole nauczyciele świetni i Ci , którzy przysparzają mnóstwo stresów i nieprzespanych nocy.Barzdo się cieszę ,że uczyła mnie Pani Anna Ostaszewska(znakomita nauczycielka PO ), a także chylę głowę przed panią profesor Kawulą:) Dziękuję panią za znakomite wychowania i nauczanie:)Chciałam także wspomnieć o Pani M.Idzik. Jest bardzo dobra nauczycielką i mimo wszystko zawsze można się do niej zwrócić z pomocą.Pamiętam ją jako dobrego nauczyciela i troszeczkę jak taką dobra matkę wszystkich dzieci.Chociaż nieraz ma jakieś "filmy", ale chyba jak każdy człowiek. Hmm....oczywiście nie było aż tak cudownie, bo przyznam ,że mam fatalne wspomnienia po lekcjach z Panią P. od niemieckiego:(Prawda jest taka , że nawet jak ją widzę nieraz na ulicy , to mam wspomnienia z liceum i "gorącego krzesła"!!!Nie życzę żebyście mieli z tą profesor lekcje.Zgadzam się z tym ,że jest wymagającym nauczycielem, ale jej metody pozostawiają dużo do życzenia.Jeżeli chodzi o nowego dyrektora Pana Czarka, to mam nadziję , że zrozumie , że należy traktować ludzi sprawiedliwie i z iodpowiednim podejściem( tak , jak robił i robi to Pan Małkowski) Tylko żeby Panu kariera nie uderzyła do głowy.Proszę pamiętać ,że każdy jest tylko człowiekiem i należy go tak też traktowac( bez nerwów i spokojnie). Mam nadziję ,że ILO nadal będzie szkołą renomowaną i żeby tak naprawde było!!!To zależy zarówno od nauczycieli , jak i osób , które do nie uczęszczają i bedą uczęszczały.Panie dyrektorze proszę pamiętać żeby do ILO dostawały się naprawdę bardzo dobrzy uczniowie a nie wszyscy , którzy tylko złożą podania.Przesyłam bardzo serdeczne pozdrowienia szczególnie dla P. Ostaszewskiej i dla P. Kawuli.Jesteście Panie wyjątkowymi nauczycielkami i gratuluję powołania do tego zawoduDziękuję za wszystko:)
-
życzę powodzenia nowemu dyrektorowi i pozdrawiam serdecznie byłego...Pan Małkowski naprawdę nauczył mnie historii - wystarczyła lekcja z nim i nie musiałam już uczyć się w domu. To jest możliwe tylko wtedy, gdy ktoś wykłada z pasją. Skoro temat nowego dyrektora przywołał wspomnienia - to i ja powspominam: skończyłam LO w roku 1994 i mam w miłej pamięci p. Słaboń, p. Kozioł, p. Pawłowską, p. Prabuckiego, p. Kusojcia, p. Opałę, p. Kawulę. Śmiać mi się chce, jak czytam, że szkoła jest do niczego, że przereklamowana, że nauczyciele niczego uczniów nie uczyli. Oczywiście, że uczyli i to uczyli świetnie. Rzecz jasna, nie można tego powiedzieć o wszystkich, ale także o wszystkich uczniach nie można powiedzieć, że chcieli się czegoś nauczyć... I LO jest dla mnie dobrą szkołą. Ja i mnóstwo moich znajomych i przyjaciół po skończeniu tej szkoły dostaliśmy się na dobre studia, ukończyliśmy je i teraz radzimy sobie w życiu. Ktoś tam napisze, że dzięki sobie i swojej pracy. Pewnie tak, ale nie tylko dzięki sobie. Dzięki Nauczycielom również.
-
jestem absolwentką 1lo i w dodatku miałam lekcje hist. z dyr. Małkowskim:) lekko nie było, ale matura zdana znakomicie. a jeśli chodzi o praktyczną radę-trzeba się zdystansować i do nauczycieli, i do wymagań. tak jest zdecydowanie łatwiej:)
-
Na początku taka mała uwaga zarówno do uczniów jak i nauczycieli. Uczniowie przestańcie nadawać nauczycielom tytuły profesorskie, ponieważ nauczyciele nie są profesorami. Zwyczaj taki pozostał po II wojnie światowej, kiedy w nowo powstających szkołach ze względu na braki wykwalifikowanej kadry nauczycielskiej wykładali profesorowie (por. Współczesna dydaktyka historii pod red. J. Maternickiego). Ja jestem nauczycielem historii w innej szkole i taka mała uwaga, która odnosi się do przejścia Pana Małkowskiego na emeryturę. Szumnie i pięknie ogłasza się wszem i wobec o przejściu P. Małkowskiego na emeryturę i doprowadzeniu uczniów do matury. Jest to jakaś wierutna bzdura ponieważ P. Małkowski zatrzymuje dla siebie cały etat zabierając jednocześnie innemu nauczycielowi historii (nie wspomnę nazwiska) godziny i o tym już się nie wspomina. No pewnie bo przecież lepiej mieć emeryturę i cały etat w kieszeni. Podobna polityka została wcześniej zastosowana o dziwo w tej samej szkole, w stosunku do Pana Prabuckiego, który to poprzez swoje doświadczenie (jak mówiono w telewizji lokalnej) miał wspierać I LO swoja wiedzą, tak jakby na tym świecie nie było już innych nauczycieli, niejednokrotnie lepiej wykształconych, którzy z powodzeniem mogą dorównywać swoja wiedzą starszym nauczycielom. Drodzy Panowie czas na emeryturę i pożegnać się ze szkołą!!! Trzeci wątek który chciałbym krótko poruszyć to poziom I LO i tzw. "renoma "- w obecnym czasie to już jakieś całkowite nieporozumienie i czas raz na zawsze porzucić ten nimb I LO jako niemalże Jagiellonki. Powiedziałbym pseudo-renoma. Pozdrawiam. PS na szczęście nie byłem nigdy uczniem tej szkoły.
-
Ja się tylko zastanawiam skąd środki na zajęcia pozalekcyjne?? Pozazdrościć wam samorządu bo jak rozumiem szkoła nie ma problemów z zakupem pomocy dydaktycznych itp. Pogratulować też nauczycieli, zawsze podziwiałem ludzi z pasją chcących spędzać czas po pracy w .... miejscu pracy.
-
no witam wszystkich tu obecnych.skonczylem szkole dawno temu, jeszcze za "komuny" ;-)milo wspominam p.Glabe,p. Luzniak, nawet p Topolnicka ;-)po latach docenia sie ludzi a dawne animozje zanikaja. zgrzyty szkolne staja sie przedmiotem wspomnien, w swietle ktorych obecna rzeczywistosc jawi sie jako szczegolnie bezwzgledna i szara.do pewnych wniskow trzeba dojrzec.zycze powodzenia nowemu dyrektorowi, skonczyl szkole krotko przede mna. ;-)heh, nie moge sie powstrzymac przed jedna dygresja: p. Roman uczyl mnie przez rok, zaraz po studiach. nie lubilismy go. cala klasa. ;-)pozdrawiam