No to się koleżka wpędził w malutkie kłopociki. Ale prawdziwe kłopociki to dopiero będą, jak się okaże, że i moja stóweczka "zaginęła"...
Pracownik "Sejfu" jest ścigany listem gończym
Dyskusja dla wiadomości: Pracownik „Sejfu” jest ścigany listem gończym.
-
-
Znam go... Miał kiedyś dyskotekę w byłym Zodiaku.
-
Czy przypadkiem w nowej rzeczywistości, jak się nie uda złodziejowi udowodnić złodziejstwa (lub nie chce się tego uczynić!), jest on nazywany zacnym, przedsiębiorczym a nawet dającym innym pracę "biznesmenem"?. No, ten już się chyba do w/w grupy nie załapie. Ale inni?!
-
Znam go również... Chłopak od zawsze miał sposób na złoty interes. No i rozbił bank :)
-
Znam jego rodzinę. Bardzo mi żal jego mamy i siostry.
-
54 klientów na kwotę 85 702 zł to ludzie płacą średnio po 1500 zł rachunki w takich punktach. Podziwiam ich odwagę.
-
Za takie marne grosze robić sobie tyle kłopotów? Na pewno go złapią. I do tego chłop się nastresuje, a przetraci pieniądze w dwa lata. To głupota.
-
Nie wierzę w takie punkty. Chodzę na pocztę. Koledze przepadło 500 zł.
-
Ja tam wolę zapłacić przez Internet :)
-
Wreszcie się doigrał.
-
Zastanawia mnie jedna rzecz. Otóż facet zostawił żonę z dwójką dzieci i wykręcił taki numer? Rozmawiałam z nim kilka dni przed tą całą aferą i mówił, że wyjeżdża do Anglii. Swoją drogą nie wierzę, że pani Marta nic nie wiedziała. Współczuję rodzinie i pracownikom Sejfu, którzy tu zostali.
-
ups........ ale jazda