Ta WIELKA kasa dla BOK to jakaś baśń o żelaznym wilku. Przez dwa lata mojej pracy w Ośrodku codziennie słyszałam, że pieniędzy na nic nie ma i każda impreza powinna na siebie zarobić. Oszczędzało się papier do drukarek, dzieliło komputerem. W pracowni graficznej głównie pędzel i farbki oraz najstarsza wersja Corela, drukarka zepsuta, ksero wynajęte. Telewizor - wczesny Gierek, odbiera na zielono. Najpierw nie było na opony zimowe do jedynego samochodu, potem i samochód się skończył... Ludzie pracujący po godzinach, żeby załatać braki kadrowe w najgorętszych okresach, wykorzystywani praktycznie do wszystkiego, jako malarze, sprzątaczki, techniczni, tragarze. Sam budynek też nie wygląda jak ZUS - owskie pałace... n' est pas?Chyba nie ma czego od tego Ośrodka wyrwać Panie i Panowie. Dajmy więc sobie spokój, kto jest lepszym animatorem kultury. Kiedyś Meduza, za która tęsknię, a która zniknęła z Forum, napisała, że dzieci są z miłości nie z becikowego. Powiem: kulturę tworzą artyści... nie Ośrodki! A artyści dotowani być muszą przez sponsorów prywatnych, czy państwo. Nie obchodzi mnie, czy ilość koncertów w mieście jest wynikiem wojny podjazdowej. Jakością jest to, że się odbywają. Od tego zależy życie tego miasta, by nie stało się jedynie noclegownią w drodze do Wrocławia. Pan Nowak i tak by wtedy zarobił, dlatego może, przyjmijmy, że zależy mu na kulturze, nie na wojnie. A że na wojnie ludzie giną... czasami ktoś powinien odejść na zawsze. Nie strzelajmy tylko do artystów, a będzie dobrze!
Sławek Wierzcholski w Paryskiej
-
-
Być może dlatego wszyscy są źli, bo widzą marność nad marnościami, w którą co roku pompowane jest półtora miliona złotych. W prywatnej firmie nikt nie pozwoliłby, żeby ludzie nie mieli narzędzi do pracy, żeby w kinie głośnik prawy był zamieniony z lewym, żeby wszystko było robione za pomocą bandaża i przylepca, bo nie ma sprzętu. Ośrodek Kultury potrzebuje menadżera z prawdziwego zdarzenia, który potrafi rozplanować pracę, ma wyobraźnię, wiedzę i sam coś w życiu stworzył. Ośrodek Kultury potrzebuje menadżera, który ufa pracownikom i który cieszy się ich szacunkiem.
-
Droga Grażyno! Również brak mi jest Meduzy. Wczoraj odbyłem z nią poważną rozmowę na temat ponownego zaangażowania się w obecność na tym portalu. Problem polega na tym, jak mi wyjaśniła, że jest rozczarowana tanecznymi umiejętnościami naszych polityków. Wiem, że intensywnie przygotowywała się do powyborczego zaproszenia przez Piotrusia do walczyka i Karolka do tanga. No i byli tacy na tym portalu co obiecali na tych dawnych basenach wybudować taneczny parkiet ...
-
Sławek i Margines to super mieszanka na najwyższym poziomie muzycznym
-
Stefan napisałes posta w taki sposób jakbyś był przekonany że Margines reprezentuje najwyższy poziom muzyczny - bez przesady proszę, jeżeli jesteś pewien tego co napisałes to napisz proszę jakiej muzyki słuchałeś do tej pory? Jeżeli blues rocka słuchasz od tygodnia to jestem w stanie to zrozumieć:)
-
Coś nam się Stefany mnożą ;-)PSSzkoda, że nie mogłem być na koncercie!Wprawdzie Paryską "mam obrażoną" (to z komedi Barei), bo jaki jest Nowak-każdy widzi ;-) , ale dla Wierzcholskiego zrobiłbym wyjątek...
-
Oczywiście miało być - "nie MOGĘ"
-
do Stefan9W Bolesławcu jest kilka lokali na poziomie.Piwnica Paryska powstała z tą myślą, aby sie działo - i dzieje się coraz więcej. U nas spotykają sie ludzie nie tuzinkowi, mówi sie w kilku językach. Spotyka ludzi Sztuki, biznesu, turystów,mamy także dużą stałą klijentelę nie tylko z Bolesławca.Dlatego Stefan9 Zapraszam serdecznie do Paryskiej nie tylko na Wierzcholskiego.
-
Pewnie. Dla chcącego nic trudnego!Zawsze znajdzie się w naszym mieście coś ciekawego,tylko szkoda,że atrakcje są słabo rozreklamowane. wszystkich informacji tzreba szukać na własną rękę.
-
do Bogdan NowakStefan9 trafnie spuentował pewien problem. Część gości "ma Piwnicę obrażoną", czasem z dość prozaicznych powodów (a więc dadzą się "przeprosić"). Dla "naprzykładu" smog papierosowy. Żeby nie było - lubię tytoń i może komuś na tym nie zależy, ale powrót do domu z knajpy w śmierdzącym ubraniu nie jest zaletą knajpy z ambicjami. - "W Bolesławcu jest kilka lokali na poziomie."Hmm, czy poza "ChOp" możesz któryś polecić?- "Piwnica Paryska powstała z tą myślą, aby sie działo - i dzieje się coraz więcej."Uchyl zatem rąbka tajemnicy i powiedz kto będzie w najbliższym czasie? - "U nas spotykają sie ludzie (...) mamy także dużą stałą klijentelę nie tylko z Bolesławca."A jak to wygląda w statystyce? Wiekowo, zawodowo itp.?
-
Munoz, fajny z Ciebie gościu, ale po co Ci te statystyki? Piszesz jakąś lokalną książkę o restauratorach? Krytykowałeś Mauritie za jej sympatie do Piwnicy, ale sam też masz jakąś obsesję. Przyjdź kilka wieczorów z rzędu do Piwnicy to sam sobie zrobisz statystyczne badania, a jak przy drzwiach usiądziesz to i dymu się nie nałykasz i przepustowość szlaku sprawdzisz! Okrycie zostaw w szatni :). A Stefan9, co ma "Paryską obrażoną", swoją drogą przepiękne określenie, nie jest tam obsługiwany, jak w "Misiu", czy to tylko takie inteligenckie dąsy? Swoją drogą, chciałabym zobaczyć zdjęcie Stefana9 w Piwnicy z napisem "Tego klienta nie obsługujemy", bo go akurat nie lubię. A fajne lokale w Bolesławcu dla mnie to też Willis, Erlik, Vinci- tam też dla niepalących jak w Opałkowej. Co kto lubi...n'est pas?
-
Pierwotna nazwa zespołu Margines brzmiała następująco: Na Marginesie Układów, na polecenie cenzury lat siedemdziesiątych skróciliśmy nazwę do jednego słowa Margines. Idea jaka nam w tamtych latach przyświecała pozostała do dnia dzisiejszego. Liczy się tylko muzyka, która jak wszyscy wiedzą łagodzi obyczaje. Jakby tak wszyscy podeszli do tego w ten sam sposób, żyłoby się nam wszystkim dużo lepiej, a uśmiech zagościłby na wszystkich, czsami, ponurych twarzach. Pozdrawiam wszystkich i zapraszam na koncert.Darek Gruszecki
-
Jestem mieszkanką Bolesławca wiem również że to miasto niema specjalnie dużo ciekawych knajp ale.... co robi większą różnice jeżeli ktoś siedzi na nieoznakowanym miejscu Panie Bogdanie to nie powinno się robić tak jak to Pan zrobił że kazał Pan kelnerowi znaleść inne miejsce dla osób które siedziały na dużej sali ponieważ przyszli Pana znajomi i nie mieli gdzie siedzieć!!! potraktował nas Pan jak ..... ! pozostawie to bez komentarza lecz niech się Pan z tym liczy że w taki oto sposób traci Pan klienta ! osobiście nie jestem zadowolona !!!
- 1
- 2