Auto uderzyło w motocykl na Jeleniogórskiej

Dyskusja dla wiadomości: Auto uderzyło w motocykl na Jeleniogórskiej.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten kto jest motocyklistą - zrozumie co się wydarzyło. Bardzo proszę aby osoby które nigdy nie jeździły motocyklem (nie motorem - sic! ) nie wczuwały się w rolę ekspertów. Życzę wszystkim prawdziwym motocyklistom tylu powrotów z trasy co wyjazdów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Gosć jechał od świateł w kierunku Jeleniej z ul Leśnej wyjechała gapa Nissanem ewidentnie wina kierowcy auta. Całe szczęście nic powaznego nikomu sie nie stało. Wszystkim nienawistnikom motocyklistów życzę odrobinę pokory. Dlaczego wszyscy tak nienawidzą motocyklistów?
    Ludzie! Jakby jechał gość TIRem pewnie tez byłby tym gorszym!
    Chciałbym wszystkim życzyć aby mieli wszystkie kategorie prawa jazdy i korzystali z wszystkich kategori i wtedy byliby wstanie znaleźć się w skórze danego kierowcy.
    Pozdrawiam wszystkich (normalnych).
    2014-06-05, 22:25A! Zapomniałem dodać że kierowca BMW R 1200 GS ADVENTURE to człowiek który (z reguły) ktoś poważny, nie potrzebujący gnać za śmiercią. To maszyna do wielkiej turystyki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Autami jeżdżą jak te p[…], a i tak kazdy motocyklista to dawca... Dobrze, że tylko tak się skończyło...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Patrząc po uszkodzeniach, ten motocykl chyba jest pancerny. Szkoda mi motocyklisty, ale też szkoda mi kierowcy, przecież nikt celowo nie powoduje wypadku.

    To nie motocykl pancerny, tylko samochód skorodowany. Gdyby go mocniej kopnać to by się rozpadł.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Patrząc po uszkodzeniach, ten motocykl chyba jest pancerny. Szkoda mi motocyklisty, ale też szkoda mi kierowcy, przecież nikt celowo nie powoduje wypadku.

    Fizyka - motocykl uderza punktowo w "przeszkodę", podczas gdy samochód rozkłada swą masę w momencie uderzenia, na dużo większą powierzchnię "przeszkody".
    Dodatkowo konstrukcyjnie - samochód ma się "poddawać" w momencie uderzenia, "pochłaniając" tym samym część energii kinetycznej. W motocyklu nie ma takich możliwości... (dlatego "crash testy" znajdziesz każdego samochodu, ale żadnego motocykla).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jestem tez od wielu lat motocyklistą ale i jeżdzę też autem. W naszym rejonie tylko bezpiecznie jeżdzą chyba emeryci /motocykliści/ a reszta startuje ze świateł ile fabryka dała, aby dobrze zaryczało. Dlatego tez nagle pojawia sie nie wiadomo skąd motocyklista i to przyczyna wielu wypadków. Nie sądzę aby jednoznacznie była to wina kierowcy auta. Prosze wyglądnąć na ul. 1000-lecia i inne proste i nie trzeba bedzie większego komentarza...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak na jeleniogorskiej to chociaż blisko było do szpitala... hm ale nie ze się śmieje tylko coś w tym jest.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak emeryci jeżdżą bezpiecznie to tylko oni powinni jezdzić. Bez przesady.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Patrząc po uszkodzeniach, ten motocykl chyba jest pancerny. Szkoda mi motocyklisty, ale też szkoda mi kierowcy, przecież nikt celowo nie powoduje wypadku.

    Wiadomo że BMW jest najlepsza z marek! To i motocykl przetrwał :) byle by kierowca szybko wyzdrowiał.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Jasiek napisał(a): " Jestem tez od wielu lat motocyklistą ale i jeżdzę też autem. W naszym rejonie tylko bezpiecznie jeżdzą chyba emeryci /motocykliści/ a reszta startuje ze świateł ile fabryka dała, aby dobrze zaryczało. Dlatego tez nagle pojawia sie nie wiadomo skąd motocyklista i to przyczyna wielu wypadków. Nie sądzę aby jednoznacznie była to wina kierowcy auta. Prosze wyglądnąć na ul. 1000-lecia i inne proste i nie trzeba bedzie większego komentarza... ".

    Jasiek Ty bez obrazy jestes wieloletnim motocyklistom ale chyba w spoczynku?
    Faktycznie zdarza sie ze palant na sportowym Suzuki z dziurawym tłumikiem, ubrany w koszulke i sandały popisuje sie na 1000-lecia i w okolicach szkoły budowlanej ale nie podciągaj wszystkich po jednego.
    Na Jeleniogórskiej na 100% winny był gość z auta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jest STOP od ul Leśnej w czym problem, a no taki sam jak Góralska, Staszica, komuś zawsze się spieszy.

  • Cyt Jasiek: "Nie sądzę aby jednoznacznie była to wina kierowcy auta. Prosze wyglądnąć na ul. 1000-lecia i inne proste i nie trzeba bedzie większego komentarza... ".

    Głupszego komentarza nie czytałem :(
    To, że inni pałują po np. 1000 lecia nie robi automatycznie winnego w w/w wypadku!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kierowcy samochodów (tylko samochodów) nie mają bladego pojęcia o tym jaką krzywdę mogą zrobić motocykliście jeśli to oni właśnie przyczyniają się swoim zachowaniem do wypadku. Jeśli dołożyć jeszcze do tego zwyczajną niechęć (delikatnie mówiąc) do każdego kto jedzie motocyklem - to nie ma się co dziwić że czytamy co chwile o wypadku z udziałem motocyklisty. Pozdrawiam wszystkich prawdziwych motocyklistów i normalnych samochodziarzy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Motocykliści "ciężko" sobie zapracowali na tę niechęć do nich. Jeżdżą wariacko, wyją tymi motocyklami bez opamiętania nie licząc się z nikim wokół. Kretyńskie popisy jazdy na jednym kole, "palenie gum" i podobne wybryki spowodowały że nikt ich nie lubi ani nie szanuje. Dlatego właśnie pierwszą reakcją na poszkodowanego w wypadku motocyklistę jest stwierdzenie "sam sobie winien". Panowie i Panie motocykliści, zacznijcie szanować innych na drodze to będą i was szanować!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~kierowca i pieszy napisał(a): Motocykliści "ciężko" sobie zapracowali na tę niechęć do nich. Jeżdżą wariacko, wyją tymi motocyklami bez opamiętania nie licząc się z nikim wokół. Kretyńskie popisy jazdy na jednym kole, "palenie gum" i podobne wybryki spowodowały że nikt ich nie lubi ani nie szanuje. Dlatego właśnie pierwszą reakcją na poszkodowanego w wypadku motocyklistę jest stwierdzenie "sam sobie winien". Panowie i Panie motocykliści, zacznijcie szanować innych na drodze to będą i was szanować!

    Ludzie o których piszesz to nie są motocykliści tylko ludzie którzy psują opinie motocykliostom. Jestem motocyklistą i sam dzwonie po policję jak widzę dzikie wybryki na mieście na motocyklu które zagrażają bezpieczeństwu. Normalny człowiek nie pałuje na motocyklu na mieście tylko szuka sobie ustronnych miejsc do szybkiej jazdy albo popisów tam gdzie nikomu krzywdy nie zrobi. Nie należy mylić motocyklisty z kierowcą motocykla. Na to aby nazywać siebie motocyklistą trzeba sobie zapracować swoim zachowaniem na drodze i podejściem do tematu.