Co się stało z czwartym łabędzim dzieckiem?
Tylko trzy łabędziątka na stawie, co się stało z czwartym?
Dyskusja dla wiadomości: Tylko trzy łabędziątka na stawie, co się stało z czwartym?.
-
-
Z łabędzi ty my robimy kisiel i ciastka.
-
Zostalo zjedzone przez dzikie koty.
-
Czy Greginfo ma prawo usuwać moje posty lub dopasowywać je do swoich potrzeb na Waszym Portalu?
-
Kilka dni temu został umieszczony na leczeniu u weterynarza, bo przyjaciele zwierząt karmią ptactwo czym popadnie i ptak sie pochorował. Chleb i chrupki to naprawdę nie jest zdrowy pokarm dla zwierząt.
-
Do tofik: no i ten kisiel i ciastka mózg ci właśnie przeżarły.
-
Ileż można prosić i tłumaczyć żeby nie rzucać świństwa w stylu frytek, chrupek, nawet chleba, to wszystko sami sobie zeżryjcie bo ptaki tego nie trawią, jak tak dalej pójdzie wszystkie wyzabijacie, wstyd i ciemnota.
-
Wyraznie pisze " Nie karmic ptaków ", ale ludzie najwyrazniej nie umieją czytac. Sam byłem świadkiem jak dwie starsze panie rzucały jakieś świństwa małym łabędziątkom.
-
Nie "wyzabijecie" tylko wyzabijacie, powyzabijacie, wyniszczycie, wymordujecie. Nie chodzi o -"wy zabijacie" ani o "wy zabijecie"-nie chodzi w ogóle o "wy" w sensie "was"-nie chodzi o pierwszą osobę liczby mnogiej. Chodzi o ogół -wyzabijacie, wymordujecie, wyniszczycie, wykończycie łabędzie. POJĄŁ?
-
Ile można prosić i pisać. NIE DOKARMIAJCIE ŁABĘDZI. Dokarmianie ptaków, chlebem lub innym pieczywem może być powodem tzw. "anielskiego skrzydła" - wada polegająca na tym, iż lotki pierwszego rzędu w jednym lub obu skrzydłach odstają od tułowia. Ptak mimo złożonych skrzydeł wygląda tak jak by miał je rozłożone, z tym, że pióra ułożone są spodnią stroną ku górze. Im większe wywinięcie lotek, tym większe utrudnienia dla ptaka.
- ptak nie może latać. Nie wspomnę o innych świństwach, którymi mogło zatruć się łabędziątko.
Jeżeli tak wszystkim zależy aby łabędziątka przetrwały, NIE DOKARMIAJCIE ICH, one same pod opieką swoich rodziców dadzą sobie radę. -
Można gadać i gadać, proponuję aby każdy kto zauważy że ktoś dokarmia łabędzie, zwracał uwagę na to a jak nie poskutkuje wezwać straż miejską.
-
Całe rodziny wrzucają tam świństwa, dzieci nawet gumy do żucia.
-
Na głupotę i obojętność ludzką nie ma lekarstwa, zamordują wszystkie, bo wrzucaja odpadki i bachorom też mówią żeby rzucały różne świństwa, bo łabędź podpłynie do rzuconego żarcia i bachor mu się będzie mógł przypatrzyć, nie ważne, że go uśmierci ale niech ma kretyn uciechę, wstyd i po prostu "nóz sie otwiera w kieszeni " jak się widzi takich bezmyślnych ludzi, bo i starzy też "dokarmiają " różnym badziewiem.
-
Własnie tam miałam zamiar zrobić... Zanim zdążyłam wyjąć telefon, dziad zwiał, ale przedtem wrzucił do stawu cała torbę jakiegoś chleba. Może był spleśniały?
Podczas zwracania uwagi tym, którzy karmią, nasłuchac się można tylu inwektyw, że słabego przyprawia o zawał serca. Najfajniejsze, że gapie wokół przysłuchują się ale nie dołączą do słusznych uwag krytyki o dokarmianiu.