Proszę spojrzeć na tą sprawę realnie.
Nic nie wiadomo oprócz tego, że Kobieta i jej dziecko trafili do szpitala z ranami kłótymi.
Nie ma mozliwości przesłuchania jej, nie wiadomo co tak naprawdę sie stało.
Czy jest możliwe, że zrobił to ktos trzeci?
Do momentu gdy policja nie ustaliła faktów oczywiście, że jest.
"Fakty", srakty wydały juz wyrok bo żerują na sensacji i ludzkich tragediach. Nie osądzam do momentu gdy nic nie wiadomo. To, że kobieta miała depresję, że piła alkohol tego dnia oraz, że próbowała zabic dziecko póki co pozostaje domysłami.
Prosze zatem nie róbcie większej krzywdy rodzinie dziecka i pohamujcie komentarze.
Jeśli to zrobiła - nie bronię. Nic nie jest wytłumaczeniem dla tak potwornego czynu. Jednak jeszcze nic nie wiadomo a najważniejsze jest żeby chłopczyk wyszedł z tego cało.