Rodzinna tragedia w Bolesławcu

Dyskusja dla wiadomości: Rodzinna tragedia w Bolesławcu.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co ma do tego fakt że na Opiza jest siedziba SLD? Nie ma to jak dojrzałość w ocenie faktów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Są jakieś informacje na temat zdrowia Maluszka? Czy został przewieziony do Legnicy? Oby wyszedł z tego i jak najszybciej wrócił do zdrowia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Każdy z Was ma rację. Nic nie usprawiedliwia tego czynu ale choroba psychiczna czy depresja zdarza się często w tzw normalnych domach... i na to nie ma rady. Jak się nie miało, lub nie znało takiej osoby łatwo oceniać. Zamiast wylewać jad i pisać głupie komentarze rozejrzyjcie się dookoła. Może ktoś z waszych bliskich lub i dalekich krewnych, sąsiadów potrzebuje wsparcia i otuchy. A potem zdziwienie, że jak to się mogło stać. Najczęściej jest tak, że osoby takie sygnalizują swoje problemy tylko że z natury egoistyczny człowiek odbiera je błędnie jako zwyczajne użalanie się nad sobą. Matki w kraju mają gehennę. Zwłaszcza samotne. Zostawia im się wszystko pracę zarobkową, opiekę nad dziećmi, obowiązki domowe, obowiązki małżeńskie, zajęcia pozalekcyjne dzieci, jeszcze muszą pięknie wyglądać, ładnie pachnieć, być gospodarne i silne psychicznie. Jak Mops pomaga to rozlicza z każdego grosza. Lepiej być alkoholiczką, wtedy się należy bo chory na alkoholizm jest chory. Kobieta nie może się upić jak facet, musi trzymać fason. NIE KAŻDY JEST JEDNAKOWO SILNY PSYCHICZNY. Nie bronię tej Pani, nawet jej nie znam, próbuję zrozumieć. Nie byliście nigdy w takiej sytuacji nie obrażajcie, nie oceniajcie z góry. Jakoś przed tragedia nikt nie umiał trzeźwo ocenić sytuacji? Bądźmy ludźmi... empatia to coś co nas różni od zwierząt.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): ... a ja codziennie stawiam sie w Biedronce. Układam towar, sprzątam i siedzę na kasie. I tak do 67 lat, wykształcenie mam wyższe i nie zarabiam nawet połowy co zwykły krawężnik.

    Trzeba było iść na krawężnika.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Większość się mądrzy, że powinna iść do lekarza, szukać pomocy
    Ale prawda jest taka, że wiele osób z problemami nawet nie wie gdzie i do kogo się udać i prosić o pomoc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Em napisał(a): Pieprzenie o depresji. Skoro tyle osób z jej otoczenia twierdzi że miała depresję to dlaczego nikt nie zareagował i nie poszedł z nią do specjalisty? Depresja depresją ( jezeli jakakolwiek jest w tym przypadku) ale czemu dziecko winne. Sama mam 2letniego synka... Aż ciary przechodza po plecach ma myśl ze ktoś mógłby krzywdę mu zrobić. Facet za granicą też nowość jak u 1/3 w dzisiejszych warunkach i jakos z tego powodu dzieci nie zabijamy.

    To ty pieprzysz, skąd wiesz co ją gnębiło, jakie miała problemy, facet za granicą, a może ją zostawił, nie interesował się, może straciła wiarę w sens życia własnego i dziecka, może nie mogła juz dłużej znosić tego co życie jej przyniosło, wielu ludzi w tych ciężkich czasach w jakich przyszło nam żyć zastanawia się czy jest sens znosić dłużej tą gehennę, komu jest dobrze to tego nie rozumie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~browar napisał(a): Trzeba było iść na krawężnika.

    A "krawężnik " pozwoliłby żeby ktoś na niego szedł? Ubranko by mu pobrudził butami albo coś w tym stylu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak podały wiadomości na tvn24 chłopczyk został przewieziony już do Legnicy jego stan nadal jest ciężki.
    Skoro Ty Ojciec znałeś tą sytuację to dlaczego pieprzysz o przyjaciołach i pomocy. Sam moglłś pomóc! A nie teraz umoralniać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jeśli miała depresje, to mogła iść do psychiatry, a nie okaleczac niewinne dziecko. Takich ludzi tylko na dożywocie. Ale w naszym pięknym kraju pewnie dostanie zawieszenie... -_-.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Poprimo to tatuś nigdy niezajmował sie dziećmi bo niemial na to czasu! Ona zajmowala sie sama! Prosze niech ojciec dzieci zajmie sie teraz nimi bo wczesniej niemial na to czasu!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~LOLKA napisał(a): Poprimo to tatuś nigdy niezajmował sie dziećmi bo niemial na to czasu! Ona zajmowala sie sama! Prosze niech ojciec dzieci zajmie sie teraz nimi bo wczesniej niemial na to czasu!

    Zamknij sie […] jak nie wiesz jak bylo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): To ty pieprzysz, skąd wiesz co ją gnębiło, jakie miała problemy, facet za granicą, a może ją zostawił, nie interesował się, może straciła wiarę w sens życia własnego i dziecka, może nie mogła juz dłużej znosić tego co życie jej przyniosło, wielu ludzi w tych ciężkich czasach w jakich przyszło nam żyć zastanawia się czy jest sens znosić dłużej tą gehennę, komu jest dobrze to tego nie rozumie.

    Jeżeli nawet facet zawalił to co? Nie on pierwszy i niestety nie ostatni. Dla każdej kobity sensem życia są dzieci ich posiadanie wkład włożony w wychowanie a nie facet u boku czy worek pieniedzy. A z depresją jest jak z migreną, szlachta ma migrenę a biedę łeb napier*. Bardzo modne i wygodne zrobiło się uzasadnianie wszystkiego depresją, szczególnie wśród matek, dlaczego nasze mamy, babcie nie miały depresji?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~LOLKA napisał(a): Poprimo to tatuś nigdy niezajmował sie dziećmi bo niemial na to czasu! Ona zajmowala sie sama! Prosze niech ojciec dzieci zajmie sie teraz nimi bo wczesniej niemial na to czasu!

    Tu właśnie głowny błąd bo mało kto docenia rolę ojca jako tego który zarabiał na to żeby ona mogła siedzieć w domu z dwójką dzieci miała za co je ubrać nakarmić, a że czasy są jakie są trzeba jezdzic za granicę zeby żyć od pierwszego do pierwszego przy jednej pracującej osobie w domu. Równie dobrze ona z dziecmi mogła z nim za granicę jechać i tam sobie wszyscy żyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Depresja depresją, straszna tragedia ogólnie kobiety a dziecka tym bardziej. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz, że jeśli ktos chce naprawdę samobója strzelić to robi to skutecznie. Tu jest zadanie cierpienia dziecku, strasznego cierpienia. Jest wiele skuteczniejszych "metod" mniej bolesnych. Nie chcę oceniać bo nie znam sytuacji tej kobiety. Ale dźganie dziecka to wykracza poza wszelkie tłumaczenia. Chciała sie zabić, ale dziecko okaleczać wbijać nóż to moim zdaniem jest dewiacja i nie dzieje się to z dnia na dzień. Moim zdaniem chciała się odegrać na kimś zrobić n złość nie wiem facetowi najprędzej. Mogło tak byćże dziecko stało się ofiarą czegoś co było między nią a jej partnerem. Jeśli znajomi rodzina wiedzieli że kobieta ma depresję to sie pilnuje. Człowiek w depresji może mieć różne myśli to straszna choroba.
    Jeśli dźgała dziecko musiała sie do tego stopnia doprowadzić że dziecko znienawidziła. Człowiek który morduje dziecko jest przepełniony żalem nienawiścią bakiem miłości, albo jest psychopatą zwykłym. Nie osądzam jej ale naprawdę nic nie usprawiedliwia takiego czegoś. Miliony ludzi sa w depresjach, jak by tak wszyscy zaczeli robić to nie wiem. Zaraz zaczną debatować czy depresja jest powodem dla którego mozna dzieci odebrać rodzicom no bo z tego zdarzenia można takie wnioski wyciągnąć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Osoba w depresji moze byc niepoczytalna. Nie wiem, czy tak bylo, ale jest to mozliwe.