Tak wygląda podwórko dla dzieci na ulicy Gdańskiej...
Podwórko na Gdańskiej
-
-
Lepsze takie podwórko od komputera. I niech w chowanego sie bawią. Wychowałem sie na takim przy trzepaku smietniku i biegalem po garazach. To bylo cos.
-
Gdańska to trzeci świat.
-
No ale że co? Przyszli z Asnyka i połamali im hustawke i narzucali śmieci?
-
Ta huśtawka jest cała rozwalona! Gdyby nie jeden Pan to ta huśtawka mogłaby spaść na jakiegoś dzieciaka bawiącego się, bo tam akurat bawiły się dzieci... a ta huśtawka ledwo stała! I nikt nie mówi tu o siedzących dzieciakach przed komputerem ale o bezpieczeństwie na "placu zabaw".
-
~pecik napisał(a): No ale że co? Przyszli z Asnyka i połamali im hustawke i narzucali śmieci?
A dlaczego akurat z Asnyka?
-
~hm napisał(a): A dlaczego akurat z Asnyka?
Dlatego, że Asnyka jest daleko.
-
A cóż to ci mieszkańcy wokół tego podwórka malowani, że nie mogą posprzątać i naprawić tej huśtawki, tylko czekają aż jakiemuś łebkowi coś na czerep spadnie, jak można było dopuścić do takiego zaniedbania, gdzie rodzice tych dzieci, ktorym "mogła" zwalić się na łby ta nieszczęsna huśtawka, stoją i czekają aż ktoś przyjdzie i posprząta na ich podwórku?
-
O to własnie chodzi, że to rodzice tą huśtawkę zdemontowali, żeby jakiemuś dziecku się krzywda nie stała. Telefony do administracji o stanie huśtawek pozostały bez odzewu, więc trzeba było samemu zaradzić zamiast czekać na tragedie.
-
~Anonim napisał(a): O to własnie chodzi, że to rodzice tą huśtawkę zdemontowali, żeby jakiemuś dziecku się krzywda nie stała. Telefony do administracji o stanie huśtawek pozostały bez odzewu, więc trzeba było samemu zaradzić zamiast czekać na tragedie.
Ale posprzatać tego chlewa to już się nie chciało.
-
To robimy akcję pt. "Likwidujemy wszystkie huśtawki i trzepaki w Bolesławcu". Biedne dzieci.
-
To niestety ul. Gdańska do lat słynna i nic się nie zmieniło.
-
Tam nic nie robią bo tam turyści nie zaglądają.
-
Proszę państwa huśtawki nie stawia sie na wieczność, trzeba ją konserwować i naprawiać jak się nie myle to ta huśtawka jest tam od minimum 5 lat i nigdy nie była naprawiana a po drugie na gdańskiej i nie tylko jest dużo dzieci ( a na podwórku jedna huśtawka i jeden konik ) to wszystko śmiechu warte. A dlaczego ja mam naprawiać huśtawkę a co podatków w tym prorodzinnym mieście nie płacę!
-
Szanowna I.Mieszkanko. Przyznaję się bez bicia. To ja zdemolowałem huśtawkę.
- 1
- 2