A toś hemi mnie obraził, bo wyobraź sobie, że wierzę i w ewolucję, i w Boga. Jedno z drugim absolutnie się nie wyklucza.
Wspomniane tu pojęcie wolnej woli jest podstawowe dla osób wierzących, a tak naprawdę określa konstrukt każdego zdrowego człowieka niezależnie od tego, czy jest on wierzący, czy też nie (oczywiście, nie mówię tu o matce chłopca, bo jak większość forumowiczów absolutnie nie mam ani potrzebnej do tego wiedzy, ani prawa). Dodatkowo istnienie Boga nie wyklucza istnienia zła, wręcz przeciwnie. Zło jednak powoduje, że łatwiej stracić wiarę, jeśli się ją posiadało, bo jest równie trudne do zrozumienia jak Bóg.
Bardzo się cieszę, że na drodze tego malutkiego chłopczyka pojawiła się ekipa medyków, którzy podjęli najlepsze w tym momencie decyzje. Mimo że nie znam chłopca, jestem im ogromnie wdzięczna. Cały czas z nadzieją, ale i niepokojem czekam na dalsze wiadomości o maluszku.
PS A słowo "drastycznie" faktycznie zostało użyte w złym kontekście i byłoby uznane za błąd leksykalny. W języku mówionym błędy tego typu są jednak naturalne i częste. Problemem redakcji pozostaje, czy zacytować mówiącego, który chciał w jak najdokładniejszy sposób opisać sytuację, czy też dokonać ingerencji w jego tekst. I tu - bez szkody dla wypowiedzi - powinno się raczej zastąpić słowo "drastycznie" słowem "radykalnie".