List otwarty Danuty Maślickiej do prezydenta

Dyskusja dla wiadomości: List otwarty Danuty Maślickiej do prezydenta.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): To drzewa przy drodze zabijają? No to coś nowego.

    A nie? Bezmyślność też zabija, Twa obecność tu mnie dziwi...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakby jakaś gałąź spadła na łeb pseudoekologowi to złożyłby skargę, że miasto nie dba o zieleń i nie przycina drzew.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~Nikt.
    83. X. X. 93.
    2014-01-09, 09: 10.
    » cytuj.
    » do moderacji.

    Wycinka drzew trwa od kilku lat na terenie całego powiatu, niedługo zajmiemy pierwsze miejsce w Polsce w tej dziedzinie i wygramy ranking, tylko nie będzie się za bardzo miało czym chwalić. Prawie wszystkie gminy nie ewidencjonują starodrzewu, ten idzie pod topór najszybciej, bo z niego da się "wykroić" i belki i deski na nowe budowy.

    Zapytanie publiczne: gdzie się podziewa drewno pozyskane z tej wycinki. No i na koniec, firma Wolańskiego ma na etacie dendrologa? O ile mi wiadomo, to właśnie ona w większości wycina drzewa? Paranoja.

    A po co Wolańskiemu dendrolog? On jest od roboty a nie decyzji. To miasto powinno zatrudniać rzeczoznawcę w tym zakresie.
    Przed laty pamiętam kazda wycinka drzew musiała być poparta komisyjnym protokołem uzasadniającym zasadność wycinki. Przewodniczącym tej komisji był właśnie dendrolog-leśniczy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najważniejsze, że prezesi w spółdzielni maja się dobrze i w d. E mają opinię mieszkańców.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jakby nie przycięli to mają w d. E opinie mieszkańców, którym zielsko zasłania słońce, a jak wycieli to szkodniki zniszczyły drzewo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A wiesz Fun co to jest demokracja? Pewnie nie wiesz bo inaczej byś bzdur nie wypisywał. Trzeba się było zapytać i niech większość zdecyduje. Ale prezesom do głowy by to nie przyszło. Ich trzeba zmuszać żeby coś zrobili tak jak powinno to być.
    2014-01-11, 10:47Pani Danuto, jako osoba doświadczona w walce o demokrację i godna naszego zaufania, niech im Pani da popalić. Niech nie myślą że wolno lekceważyć lokatorów którzy im płacą.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pod moim oknem scięto do połowy brzozę, mi nie przeszkadzala a wreczprzeciwnie, umilala widok. Zimą była obsiadywana przez sikorki. Nikt z administracji osiedla nie zapytal się lokatorow o zdanie. Propo ulicy Kosiby to na jej odcinku jest co najmniej 3 sztuki calkowicie uschlych drzew i kilkanaście konarow, ale p Wolańskiemu nie opłaca się ich ścinać. Same koszty a z pozyskanego drewna zero zarobku bo to samo pruchno. Przy ulicy Zyg. Augusta ścięto piękne topole bo ich drewno można z dużym zyskiem sprzedać. A co do kierownictwa osiedla na Koziej Gorce i Społdzielni ogolnie to już dawno powinniulec likwidacji. Tylko wspolnoty gwarantują w miarę rozsądne gospodarowanie mieszkaniami iich terenem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgodnie z prawem - wszystkie decyzje o ścięciu drzew w mieście podejmuje Prezydent Miasta, chyba, że jest to grunt komunalny - wówczas w jego zastępstwie Starosta.
    Nic się nie zmieni.
    Psy szczekają karawana jedzie dalej.
    Szkoda prądu na dyskusję.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mam mieszkać w chaszczach i nie oglądać słońca bo jakaś pani potrzebuje zabłysnąć?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozumiem to rozgoryczenie, bo kiedy Pani kazała zasypać fontannę za BOK, pracownicy tej instytucji czuli się tak samo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szanowni Państwo, niestety napiszę tę wypowiedź anonimowo, gdyż obawiam się posądzeń o kryptoreklamę. Chciałbym, aby Państwa uwaga skupiła się na głównym wątku listu otwartego Pani Maślickiej i spowodowała refleksję na temat rzeczywistości, w której żyjemy. Szarej i smutnej, bo pozbawionej odpowiedniej ilości zieleni (w tym drzew). Nie będę wymądrzać się na temat zbawiennego wpływu przyrody na nasze życie. Nie pojmuję – to tak przy okazji – dlaczego wielu z wypowiadających się tutaj woli mieszkać na zabetonowanych osiedlach – reliktach PRL-owskiej przeszłości niż w miejscach estetycznych i sprzyjających życiu pogodnemu i radosnemu. Wiem natomiast, czym spowodowany był list Pani Maślickiej, gdyż myślę tak jak Ona. Oburza mnie to, że nie rozmawia się ze wszystkimi mieszkańcami naszego osiedla i nie konsultuje decyzji, które ma się zamiar podjąć, a których skutki zasadniczo wpływają na komfort życia wszystkich mieszkańców. Pragnę dodać, że wraz z sąsiadami parokrotnie sygnalizowaliśmy Prezesowi Spółdzielni, co nam się nie podoba i co nas boli, w tym również kwestię związaną z obecnością na naszym osiedlu drzew. Wynik tych działań jest taki, że może będziemy pławić się w promieniach słonecznych na naszych balkonikach, ale przy okazji poczujemy smród dobywający się z odsłoniętego w ten sposób śmietnika, podziwiając krążące nad nim roje much. Zobaczymy też, co robią i jak to robią mieszkańcy bloków znajdujących się zaraz naprzeciwko. A może o to właśnie chodziło, żebyśmy padli z powodu braku tlenu, mając w oczach widok tajemniczego roznegliżowanego sąsiada, który ukradkiem podgląda nasze poczynania. Z wyrazami szacunku - Mieszkanka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Danuto, Prezesi naszej Spółdzielni (z naciskiem na wyraz "naszej") najlepiej dbają o interes... własny. Jakoś ucichła sprawa pożaru bloku na naszym osiedlu na ul. Starzyńskiego a do tej pory nie wyjaśniono przyczyny i okoliczności oraz nie znaleziono winnych. Jak można się czuć bezpiecznie gdy się takie rzeczy dzieją?

  • Tak z likwidacją kierownictwa to się wistar nie rozpędzaj bo my w domkach nie mamy kierownictwa. Każdy właściciel domku jest sobie kierownikiem. A bloki zostały dostawione do koziej Górki, a i to nie wszystkie da się do nie zaliczyć.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Danuto popieram w całej rozciągłosci Pani list.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Również podpisuje się obiema rękami pod listem P. Maslickiej, nastepny przykład wycinki drzew w miescie to cmentarz przy ul. Sluzowej, owszem były stare, ale gdzie nowe nasadzenia?