Zmęczenie

  • ~Anonim napisał(a): Czy naprawdę sądzicie że ruch i dieta pomoże w odzyskaniu wiary we wszystko, że nabierzemy chęci do działania? Niektóre ciosy życiowe są mocne za mocne.

    Masz rację nie wymyślili jeszcze diet na wszystkie problemy. Ale odnośnie diet i ruchu to zgadzam się. Dietę właściwie można sobie samemu dostosować do swojego organizmu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Czy znacie jakieś sposoby na przełamanie ciągłego zmęczenia? Gdy człowiek nie ma zupełnie na nic siły.

    Wódka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Czy naprawdę sądzicie że ruch i dieta pomoże w odzyskaniu wiary we wszystko, że nabierzemy chęci do działania? Niektóre ciosy życiowe są mocne za mocne.[/blockquote]
    Myślę, że trzeba odnaleźć w sobie impuls do działania. To trudne zadanie ale od czegoś trzeba zacząć. Wsparcie najbliższych jest nieocenione.
    Ja postanowiłam coś zmienić i mam nadzieję, że się uda.
    Na początek tak jak ktoś zasugerował podstawowe badania aby wykluczyć chorobę. Myślę, że wizyta u specjalisty też nie zaszkodzi moze on coś podpowie. Wiem, że to przejściowy stan i dam sobie z tym radę.
    2013-01-05, 13:34
    ~alkoholik napisał(a): Wódka.

    To tylko chwilowy znieczulacz a problemy od tego nie znikną a wręcz przeciwnie mogą powstać następne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): To tylko chwilowy znieczulacz a problemy od tego nie znikną a wręcz przeciwnie mogą powstać następne.

    Widzisz, ja juz swoje zycie przegralem, pozostalo mi pic tylko.

  • ~alkoholik napisał(a): Widzisz, ja juz swoje zycie przegralem, pozostalo mi pic tylko.

    Nie wiem co Ci doradzić ale wiem tylko tyle że picie to jest "pozornie" najprostsze wyjście. Masz problemy, z którymi nie umiesz sobie teraz poradzić. Ale gdy będziesz pił, problemy zupełnie niepostrzeżenie i "nieświadomie" dla Ciebie mogą stać się znacznie poważniejsze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Niestety Ja także jestem wiecznie przemęczona, każdy ruch i wstanie z łózka już mnie męczy, w lato tego niema, a gdy tylko przychodzi jesień zima, to już mi sie wszystkiego odechciewa. Nawet po przebudzeniu wszystko mnie boli i nie moge wstać, a po pracy to już całkiem jestem wykończona.

  • ~martyna napisał(a): Niestety Ja także jestem wiecznie przemęczona, każdy ruch i wstanie z łózka już mnie męczy, w lato tego niema, a gdy tylko przychodzi jesień zima, to już mi sie wszystkiego odechciewa. Nawet po przebudzeniu wszystko mnie boli i nie moge wstać, a po pracy to już całkiem jestem wykończona.

    Sezonowa depresja?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Proszę Państwa polecam fińską (suchą) saunę w Orce. Wiem co mówię - mam 50+. Po 25 min w saunie i zimnym prysznicu (nie ryzykuję drewnianego kubła) czuję się tak jakbym znowu chodził do mechanika 76/81.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zycie dzisiejsze to ciagły pospiech. Pospiech rodzi pospiech. Życie w biegu, no i mamy zmeczenie, czasami chaos, który z kolei prowadzi do problemów z nerwami. Polecam wszystkim młodym, przepracowanym, zmeczonym taką oto recepturę, która daje uczucie błogości, osłabia pospiech, wzmacnia mięśnie, wycisza nerwy:

    WINKO WANILIOWE:
    Cztery laski wanilii drobno pokruszyć, wsypac do słoika, zalać butelką wina białego, gronowego, wytrawnego. Postawić w kuchni na dziesięć dni, codziennie wstrząsnąć. Po 10 dniach przelac zawartość słoika do garnka, zagotować i ogrzewac na małym ogniu około 10 minut. Przecedzić, dodać 5 łyżek miodu, zagotować, podgotować na małym ogniu około 5 minut. Przelac do butelki. Przed snem wypić kieliszek wina, wyciszy organizm, sercu przekaże radość, myślom spokój, przywoła słodkie, głębokie i życiodajne sny.

    Istnieje wiele sposobów na korzystanie z siły i mocy roślin, które poprawią nam nastrój. Polecam codziennie pić herbatkę z macierzanki. Przekaże ona siłę do zycia, a przede wszystkim radość, pogodę ducha.

    Życzę zdrowia i doskonałego samopoczucia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Hagar napisał(a): WINKO WANILIOWE:

    O to ja bym preferował wszystko co ma w nazwie winko itp.

  • Według mnie takie zmęczenie o tej porze roku ma zdecydowane cechy sezonowej depresji. Proponuję udać się jednak do specjalisty na konsultację, co nie od razu oznacza farmakoterapię. A jeśli ktoś jednak się waha, to niewątpliwie prponuję ruch, jakikolwiek, ważne aby był, bo powoduje zwiększone wydzielanie serotoniny, a ona skutkuje lepszym samopoczuciem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie - alkoholik. Zycia jeszcze nie przegrałeś. Silna wola a wódeczkę można odstawic. Ja też sobie popijałem, aż przestało mi to sprawiac przyjemnośc. Chwila przyjemności a potem kac i złe samopoczucie. Kiepska kalkulacja. Powiedziałem od jutra nie piję i to zrobiłem, to już trwa 3 lata. Zrób to samo co ja.

  • 1
  • 2