Będąc młodą nauczycielką i mamą przeszłam "Szkołę życia" w kilku szkołach. To co reprezentuje większość nauczycielek/li jest żenujące! Faktem jest, że mamy 200 letni system oświaty ale czy takie betonowe myslenie nauczycielskie musi być powszechne? Postawa rodziców, niby wykształconych i "Nowoczesnych" jest mocno zakorzeniona w czasach PRL Bić, katować, obrażać, nie wspierać tych rozpieszczonych bachorów - to słowa ludzi inteligencji? Po co zatem biegacie z dzieciakami na zajęcia dodatkowe? Drodzy rodzice i nauczycielki/e przez takie zamierzchłe myślenie i postawy CIERPIĄ NASZE DZIECI! Mamy dziś zupełnie inne czasy, inne potrzeby i oczekiwania a tutaj o biciu i sporach o urlop debata się jątrzy? Nauczyciel jest zatrudniany na 40 godzin pracy, więc skąd te jęki i stęki, że muszą do domu prace zabierać skoro w szkole spędzają zwykle 20 godzin? Ja pracuje w prywatnej placówce 8 godzin i mam sporo mniej pieniędzy od nauczycieli "Państwowych" Jednak na dziś za żadne pieniądze nie pójdę do placówki Państwowej. Ta nienawiść, zawiść, głupota i sztuczne, drwiące uśmiechy na ustach obecnych tam Pań i Panów przerastają moje możliwości psycho - fizyczne. Żal mi najbardziej dzieciaków, z którymi rodzice biegają po psychologach i leczą z zaburzeń osobowościowych Panów i Pań nauczycielek.
Pozdrawiam wszystkich wspaniałych Nauczycieli i Nauczycielki, których znam, bardzo podziwiam i szanuje.
Nauczyciel-jak może się zwrócić do uczniów
-
-
-
Anonim trochę przelewasz tego kielicha goryczy. Są zdolni uczniowie i mądrzy nauczyciele, są nieuki uczniowie i mający to w nosie nauczyciele, są młodzi ludzie z problemami i nauczyciele wykolejeńcy. Wszystko zależy kto na kogo trafi. Nie gańcie tylko uczniów. Nauczyciele tez bywają bez powołania. Sama praca może jest i uciążliwa, ale ja tez mam np. szefa lekko odstającego od normy i mogłabym go wyzwać od głąbów, idiotów itd. i zwalic na jego matkę że go nie wychowała. Poza tym nie narzekajcie... dni wolnych macie od liku. A że sprawdziany sie sprawdza w domu? No jak się ciągnie dwa etaty na "jednym"... ja musiałabym tyrać 16 godz dziennie a nie 8. Sory... nie narzekajcie. Nerwówka jest wszędzie - nie użalajcie się tak. Poza tym zawsze można zmienic pracę jak nie ma się powołania do jej wykonywania. Po co się męczyć? Nikt tego nie doceni... napewno.
-
No właśnie zawsze można zostać nauczycielem jak mają tak dobrze...
-
Zostać nauczycielem i owszem, można, ale dostać pracę jako nauczyciel to już ni chu, chu... Sama jestem z wykształcenia nauczycielem ale niestety nie było mi dane dopaść się do korytka ;) i podzielam opinie że nauczyciele to ciągle tylko narzekają jaki to tragiczny los życie im zgotowało, bo muszą "cudze dzieci uczyć"... Jak tak wam źle, to do lasu drzewa sadzić, tam spokój, cisza, świeże powietrze, no po prostu miód. Też przepracowałam w oświacie kupę lat i wiem dokładnie jak większość pracuje. Jeden na 100 to prawdziwy nauczyciel poświęcający się swojej pracy i dobru dzieci, a reszta to tylko patrzy na zegarek i po pierwszym tygodniu września już nie może się. Doczekać wakacji.
-
~Anonim napisał(a): Zawsze źle, ale nie widzicie ile nauczyciele mają wolnego i że nie zarabiają najniższej krajowej. Czasami dłużej posiedzą, ale dwa miesiące wakacji wolne i płatne, wszystkie święta wolne (przed świętami też po jednym dniu mają wolne wcześniej niż inne zawody). Stulić pyski darmozjady i uczyć nasze dzieciaczki :P
Pysk to ty masz […]. Nie ma to jak pisać głupoty a nic nie robić. Widocznie Twoje dzieciaczki to istne […] i teraz mścisz sie na forum.
-
~Tomi napisał(a): Pysk to ty masz [... ]. Nie ma to jak pisać głupoty a nic nie robić. Widocznie Twoje dzieciaczki to istne [... ] i teraz mścisz sie na forum.
Przez takie właśnie mamusie pyskate niektórzy nauczyciele mają udręke w swojej pracy, bo w domu "dzieciaczek"-tępaczek nie dopilnowany przez rodziców, niczego na lekcjach nie umie i nauczycielom ręce opadają bo jak tu z taka klasą pracować? W takich rodzinach gdziez się tam "dzieciaczki" będa uczyły skoro rodzice wygadują na nauczycieli a potem mają pretensję jeszcze do nauczyciela, że nie nauczył, tylko nie przyjdzie im do głowy, że "dzieciaczek"ma "gdzies" nauke i szkołe razem z nauczycielami. Syzyfowa praca uczyc takie "dzieciaczki"i męka dlatego współczuję tym nauczycielom, którzy mimo wszystko staraja sie wykonać tę nieziemsko ciężką orkę jaką jest nauczanie nastawianych negatywnie w domu "dzieciaczków. ".
-
~you& me napisał(a): "nie było mi dane dopaść się do korytka ;) i podzielam opinie że nauczyciele to ciągle tylko narzekają jaki to tragiczny los życie im zgotowało, bo muszą "cudze dzieci uczyć"... Jak tak wam źle, to do lasu drzewa sadzić, tam spokój, cisza, świeże powietrze, no po prostu miód. Też przepracowałam w oświacie kupę lat i wiem dokładnie jak większość pracuje. Jeden na 100 to prawdziwy nauczyciel poświęcający się swojej pracy i dobru dzieci, a reszta to tylko patrzy na zegarek i po pierwszym tygodniu września już nie może się. Doczekać wakacji. ".
Jednak gdzieś się dopasłaś przez tę "kupę" lat, chociaż nie przy korytku.
-
~you& me napisał(a): Sama jestem z wykształcenia nauczycielem ale niestety nie było mi dane dopaść się do korytka ;) i podzielam opinie że nauczyciele to ciągle tylko narzekają jaki to tragiczny los życie im zgotowało, bo muszą "cudze dzieci uczyć"... (... )Też przepracowałam w oświacie kupę lat i wiem dokładnie jak większość pracuje. Jeden na 100 to prawdziwy nauczyciel poświęcający się swojej pracy i dobru dzieci, a reszta to tylko patrzy na zegarek i po pierwszym tygodniu września już nie może się. Doczekać wakacji.
A Szanowna Pani do której grupy się przypisała?
-
A ja jestem nauczycielem i nie narzekam że mam tak "dobrze" a wszyscy ci którzy tak psioczą na nauczycieli i ich przywileje to chyba nie lubili szkoły, A może by tak trochę o przywilejach wojskowych tyle zarabiają i na koniec pracy, idąc na emeryturę bardzo wczesną dostają ful "kasy" Jesteśmy dziwnie narzekającym narodem. Pozdrawiam wszystkich malkontentów.
-
Znowu wakacje. Chyba się zanudzę.
-
~Rocky Balboa napisał(a): Ja dostawałem w piernicz w szkole cyrlem i kantem linijki, a w domu pasem, i wyszło mi to na dobre, bo wyrosłem na porządnego człowieka.
Jak się dostaje, wpiernicz cyrklem"? :D. -
Wróce do tematu, ostatnio jeden z uczniów zapytał a raczej oświadczył, że musi iść do kibla bo zaraz się zleje. Jak nauczyciel powinien mu odpowiedzieć? (uczeń z sp).
-
Hodor hodor hodor, Winter is coming!
-
~Hodor napisał(a): Hodor hodor hodor, Winter is coming!
Co ty "mundry" z tym zimnem?