Anonimie a czy była kiedykolwiek jakaś obniżka podatków bo ja jakoś nie pamiętam. Czy wiesz jak wielkie podatki paca prywatni przedsiębiorcy? Jeżeli nie zapłacili by tak wielkich podatków to mogli by za te pieniądze np zmodernizować kilak rzeczy w firmie ( gotówka zawsze na coś się przyda). A nowoczesna firma wiąże sie z podniesieniem przychodów i lepszymi zarobkami. Sa formy w których płaca więcej za praca i sa w ktorych mniej. Nie powiesz mi ze podatki nie są jednym z gwoździ do trumny wielu firm. Jak sie pomaga nowo powstałym firmom u nas w kraju? Jak maja ruszyć kopyta? Skoro od razu nakładane są na nie wielkie podatki. Np w strefie ekonomicznej w Wykrotach bogate firmy nie płacą podatku. A biedna Polska firma która próbuje zrobić coś w tym kraju zaraz musi płacić haracz.
Najdroższa na świecie lampka nocna
-
-
~cosik napisał(a): Anonimie a czy była kiedykolwiek jakaś obniżka podatków bo ja jakoś nie pamiętam. Czy wiesz jak wielkie podatki paca prywatni przedsiębiorcy? Jeżeli nie zapłacili by tak wielkich podatków to mogli by za te pieniądze np zmodernizować kilak rzeczy w firmie ( gotówka zawsze na coś się przyda). A nowoczesna firma wiąże sie z podniesieniem przychodów i lepszymi zarobkami. Sa formy w których płaca więcej za praca i sa w ktorych mniej. Nie powiesz mi ze podatki nie są jednym z gwoździ do trumny wielu firm. Jak sie pomaga nowo powstałym firmom u nas w kraju? Jak maja ruszyć kopyta? Skoro od razu nakładane są na nie wielkie podatki. Np w strefie ekonomicznej w Wykrotach bogate firmy nie płacą podatku. A biedna Polska firma która próbuje zrobić coś w tym kraju zaraz musi płacić haracz.
Na wszystkie artykuły spożywcze którymi handluje firma w której pracuję z mężem został obniżony VAT. Ponadto są tylko 2 progi podatkowe i maksymalny podatek to 32% wobec 45% które płaciło się onegdaj jest to obniżka. Pracownicy nie dostali nic. Mało tego sprawdzaliśmy wyniki firmy w monitorze gospodarczym i zysk netto z roku na rok jest coraz większy więc jak to jest? To wina podatków czy pracodawcy? Jeżeli to Cię nie przekonuje to powiedz mi zatem skoro te podatki są takie drakońskie to jak to jest że w Warcie Bolesławieckiej Panowie B. I K. Prowadzą podobne firmy rolnicze, proszę zadzwoń do znajomych popytaj ludzi u którego z nich lepiej zarabiają pracownicy. Czy to też wina podatków czy może Właściciel inaczej dzieli tort?
-
~Anonim napisał(a): Na wszystkie artykuły spożywcze którymi handluje firma w której pracuję z mężem został obniżony VAT. Ponadto są tylko 2 progi podatkowe i maksymalny podatek to 32% wobec 45% które płaciło się onegdaj jest to obniżka. Pracownicy nie dostali nic. Mało tego sprawdzaliśmy wyniki firmy w monitorze gospodarczym i zysk netto z roku na rok jest coraz większy więc jak to jest? To wina podatków czy pracodawcy? Jeżeli to Cię nie przekonuje to powiedz mi zatem skoro te podatki są takie drakońskie to jak to jest że w Warcie Bolesławieckiej Panowie B. I K. Prowadzą podobne firmy rolnicze, proszę zadzwoń do znajomych popytaj ludzi u którego z nich lepiej zarabiają pracownicy. Czy to też wina podatków czy może Właściciel inaczej dzieli tort? >.
*.
Nie sposób odmówić Pani wiele racji. Aczkolwiek bardzo Pani spłyciła koszta pracy ponoszone przez firmę. Prawdą jest że niektórzy pracodawcy mimo sporych dochodów mało płacą. Właśnie dlatego należy zdjąć nadmierny pręgierz z małych firm aby ci dobrzy pracodawcy mogli konkurować. Z oszustami. Rola państwa powinna ograniczyć się do ustalania płacy minimalnej, kwoty wolnej oraz minimalnej stawki godzinowej bez względu na rodzaj umowy.
Każda nawet najmniejsza opłata, akcyza, podatek nałożona na firmę prywatną obniża jej możliwości płatnicze wobec pracowników. Wniosek prosty -- wszystko to działa na niekorzyść pracowników oraz klientów gdyż oni ponoszą cały ciężar gospodarki. -
Przemysław napisał(a):
. Aczkolwiek.[/blockquote]
Poczytaj: http://niekalecz.blox.pl/2010/02/Iz-i-aczkolwiek.html
Przemysław napisał(a):
. *. Nie sposób odmówić Pani wiele racji. Aczkolwiek bardzo Pani spłyciła koszta pracy ponoszone przez firmę. Prawdą jest że niektórzy pracodawcy mimo sporych dochodów mało płacą. Właśnie dlatego należy zdjąć nadmierny pręgierz z małych firm aby ci dobrzy pracodawcy mogli konkurować. Z oszustami. Rola państwa powinna ograniczyć się do ustalania płacy minimalnej, kwoty wolnej oraz minimalnej stawki godzinowej bez względu na rodzaj umowy. Każda nawet najmniejsza opłata, akcyza, podatek nałożona na firmę prywatną obniża jej możliwości płatnicze wobec pracowników. Wniosek prosty -- wszystko to działa na niekorzyść pracowników oraz klientów gdyż oni ponoszą cały ciężar gospodarki.Już wcześniej pisałam że problemem jest wyłącznie chciwość i chęć zysku przez pracodawcę. Jeżeli są firmy w których wypłaty są godne a w tych samych warunkach podatkowych istnieją pracownicy którzy wykorzystują pracowników do cna płacąc głodowe pensje. To zapewniam Cię że żadna regulacja nie wypleni chęci maksymalizowania zysku z rozumów przedsiębiorców. Zawsze są byli i będą tacy którzy dla mamony zrobią wszystko i wykorzystają swoich pracowników maksymalnie jak tylko się da.
A teraz konkretnie podaj swoją propozycję definicji płacy minimalnej której nie będą mogli obejść nasi wspaniali przedsiębiorcy. -
Anonimie nie miałam na myśli podatku VAT a raczej podatki, które są wpłacane do urzędów miasta bezpośrednio czyli podatek od nieruchomości czy też od środków transportu itp. Chociaż, innym podatkom można by się również przyjrzeć.
-
Ale skoro zysk netto jest z roku na rok coraz większy to chyba można o pracownikach pomyśleć? Niestety pracodawca woli kolejną wille wybudować i kolejne limuzyny kupić :(.
-
~Anonim napisał(a): Ale skoro zysk netto jest z roku na rok coraz większy to chyba można o pracownikach pomyśleć? Niestety pracodawca woli kolejną wille wybudować i kolejne limuzyny kupić :( >.
Są różni pracodawcy, ale ta dyskusja jest o rozrzutności bolesławieckiej wierchuszki. Mogli by lekko przypiąć pasa to i nam było by lżej.
-
~A napisał(a): Są różni pracodawcy, ale ta dyskusja jest o rozrzutności bolesławieckiej wierchuszki. Mogli by lekko przypiąć pasa to i nam było by lżej.
Ja udowadniam tylko że niezależnie co wierchuszka ustali czy polepszy prywaciarze i tak będą wykorzystywać pracowników.
-
~Anonim napisał(a): Ja udowadniam tylko że niezależnie co wierchuszka ustali czy polepszy prywaciarze i tak będą wykorzystywać pracowników. >.
To żaden dowód, gdyż podatki obciążające firmy oraz pracowników wzrosły a nie zmalały. Należało by się skupić nad sposobem zmniejszenia podatków. Każdy z nich czy dla firmy czy dla pracownika w końcowym efekcie zabiera część wypłaty szaremu pracownikowi. Jeśli pracuje Pani w lokalu i pani szefostwo płaci za zezwolenie na sprzedaż alkoholu to część z tego jest na pewno Pani wypłatą. Do tego dochodzi jeszcze bardzo dużo innych. Jak podatek od powierzchni zaiks zezwolenia sanepidy...
Pozdrawiam Panią -- pracodawca i pracownik powinni grać w jednej drużynie a państwo powinno ich wspierać logistycznie. -
Słowa Kennetha Thompsona:
"W demokracji mówisz to, co ci sie podoba... płacisz tyle, ile od ciebie żądają. ".
Przemku pierwszą część powiedzenia realizujesz w 100 %. Pogódź się więc z drugą. Masz demokrację ;-).
-
Warto sięgnąć po dzisiejszą, piątkową Gazetę Wyborczą, do której dołączono kalendarz na 2013 rok i ku uciesze gawiedzi, zobaczyć, że bolesławiecki rynek jest najsympatyczniejszym, ziluminowanym miejscem na Dolnym Śląsku-miasteczko widnieje na grudniowej karcie 2013 r.
Zawiadamiam malkontentów, że za rok wyremontujemy leciwy XVI wieczny, zawilgocony, Ratusz i kilka kamienic w północnej pierzei rynku, dzięki wkładowi finansowemu wspólnot mieszkaniowych, co się chwali! Warto, żeby kamienice w "nowych sukienkach "wyglądały okazale nocą. Nie wiem czy wiecie, że iluminacja "Najdroższej Lampki Nocnej" wraz z kilkoma ulicami przyległymi, z uwagi na zastosowanie oświetlenia metalohalogenkowego i LED, kosztuje raptem. 1500 zł miesięcznie...
Czy to dużo, czy mało, rzecz względna. Dla 40 tysięcznej populacji. Nie jest to chyba suma krytyczna. Warto zaznaczyć, że Rynek jest sercem miasta, najważniejszą przestrzenią miejską i należy mu się "Mehr Licht! " Jak mawiał Goethe. :). -
Piotrze, tych malkontentów nie przekonają żadne argumenty. To zwykłe zakompleksione matoły. Nie warto się nimi przejmować. Róbcie dalej swoją robotę. Efekty mówią same za siebie. Bolesławiec pięknieje w oczach. Tak trzymać!
-
~Marek napisał(a): Piotrze, tych malkontentów nie przekonają żadne argumenty. To zwykłe zakompleksione matoły. Nie warto się nimi przejmować. Róbcie dalej swoją robotę. Efekty mówią same za siebie. Bolesławiec pięknieje w oczach. Tak trzymać! >zbę,
Skoro jesteś taki oświecony płać te 1500. Trudno uwierzyć w tą liczbę. W chacie starczy na dwa dni podłączyć elektryczny grzejnik i taka suma wyjdzie.
-
Piotr napisał(a): Warto zaznaczyć, że Rynek jest sercem miasta.
Tylko to miasto umarło, serce nie bije, nic tam sie nie dzieje na rynku.
-
Przemysław napisał(a): To żaden dowód, gdyż podatki obciążające firmy oraz pracowników wzrosły a nie zmalały. Należało by się skupić nad sposobem zmniejszenia podatków. Każdy z nich czy dla firmy czy dla pracownika w końcowym efekcie zabiera część wypłaty szaremu pracownikowi. Jeśli pracuje Pani w lokalu i pani szefostwo płaci za zezwolenie na sprzedaż alkoholu to część z tego jest na pewno Pani wypłatą. Do tego dochodzi jeszcze bardzo dużo innych. Jak podatek od powierzchni zaiks zezwolenia sanepidy... Pozdrawiam Panią -- pracodawca i pracownik powinni grać w jednej drużynie a państwo powinno ich wspierać logistycznie.
Zmalał Vat, podatek dochodowy, spadła cena energii a zysk firmy jest z roku na rok coraz większy a pracownicy zarabiają coraz mniej więc problem nie jest w podatkach tylko w pracodawcach.