Bo jak kraść to miliony... :).
Okradła pracodawcę na ćwierć miliona, bo... budowała dom
Dyskusja dla wiadomości: Okradła pracodawcę na ćwierć miliona, bo... budowała dom.
-
-
Ciekawe co za firma :-).
-
Czy to nie Jan Krzysztof Bielecki z PO mówił, że pierwszy milion trzeba ukraść i ta pani POszła wślady słów wypowiedzianbych kolegę tuska.
-
Podajcie jaka to firma księgowa! Sam korzystam z takiej firmy i trochę się boję.
-
No się dorobiła... wyroku i wstydu... ale oni zawsze na 4 łapy.
-
Nie rozumiem tego. Sama jestem księgową i nie mogę pojąć jak ta Pani myślała, że to nie wyjdzie na jaw? Przecież kiedyś ludzie upomnieli by się o pieniądze a przecież łatwo sprawdzi na jaki rachunek poszły. Zachłanność i głupota.
-
Jak zaczeła budowac dom to musiała budowę zakończyc. A kasę skądś musiała wytrzasnąc. Wielkie mi rzeczy.
-
~Bruce napisał(a): Jak zaczeła budowac dom to musiała budowę zakończyc. A kasę skądś musiała wytrzasnąc. Wielkie mi rzeczy.
Czyli co? Cel uświęca środki? :).
-
~prywaciarz napisał(a): Podajcie jaka to firma księgowa! Sam korzystam z takiej firmy i trochę się boję.
A gdzie jest napisane, że firma księgowa? Księgowa firmy, może budowlanej, może przewozowej, czytaj dokładnie.
-
Kiedys tak bylo w sanepidzie bodajze ciekawe co to za firma.
-
Księgowa, czyli raczej magister... a taka tępa...
-
Czy to ważne jaka to firma? Ona i tak jest już zdrutowana.
-
Brała przykład od rządzących naszym krajem ale jej sie nie udało.
-
Może te pieniądze miały inne intencje tak na pewno nikt nie wie, ale jak sprawa wyszła na jaw to każde tłumaczenie jest dobre. Popatrzcie co dzieje się w naszym Państwie jeszcze trochę to wogóle nie będzie tu mieszkać.
-
Bezkarnie to w tym kraju można kraść tylko miliony. Jeszcze trochę brakowało.