Ja jestem osoba wierzącą ale do kościoła na prawdę nie chce mi sie chodzic bo pomodlić moge się w domu. Mieszkam poza miastem i kiedy juz zdarza mi sie pójść to widzę pod kościołem grupki starszych pan które raczej o religii i Bogu nie rozmawiaja raczej o bliźnim bez jego udziału i ogólnie mam takie wrażenie ze duzo ludzi chodzi zeby inni nie gadali ze nie chodzą.
Czy Jezus płacił za chrzest?
-
-
Anonimie, myślę że te panie o Bogu i wierze nie mają najmniejszego pojęcia...
-
~Anonim napisał(a):
Ja jestem osoba wierzącą ale do kościoła na prawdę nie chce mi sie chodzic bo pomodlić moge się w domu. Mieszkam poza miastem i kiedy juz zdarza mi sie pójść to widzę pod kościołem grupki starszych pan które raczej o religii i Bogu nie rozmawiaja raczej o bliźnim bez jego udziału i ogólnie mam takie wrażenie ze duzo ludzi chodzi zeby inni nie gadali ze nie chodzą.Ta cała dyskusja to najlepsza ilustracja problemów nie kościoła, ale antyklerykałów którzy zagłuszają własne nieczyste sumienie bijąc się w cudze piersi. Mają wyłącznie problem z grzechami innych (księży, babek). Widzą wyłącznie źdźbło w oku bliźniego, ale już belki we własnym nie widzą. Wszyscy księża są be a powinni być aniołami bez skazy (ubranie czarnej sukienki m u s i zmienić człowieka w anioła).
Tak jak ci wszyscy święci, co się wypowiadają jacy inni być powinni.
I zupełnie nie mogę pojąć, czemu jaskrawo nie świecą się aureole świętości nad ich głowami? -
Gorszych bzdur niż poprzednika nigdy nie czytałem... Hołub dalej swoich czarnych panów dojna krowo...
-
P. S. Różnica miedzy antyklerykałami a klerem jest taka że ci pierwsi w przeciwieństwie do drugich nie mówią ludziom jak mają żyć, co robić, nie robią z siebie specjalistów od rodziny, małżeństwa, seksu, antykoncepcji, wychowania dzieci, moralności i ekonomii jednocześnie samemu, w przytłaczającej ilości przypadków, żyjąc niezgodnie z zasadami które sami głoszą.
-
To ya.
-
No ale trzeba się było uczyć matoły! Czyż nie tak księże proboszczu. :) ).
-
E tam kościół zawsze opierał się na pieniądzach i tak zostanie niezgodne z nauką Chrystusa ale cóż czego uczy katolicyzm.
-
Za wszystko trzeba płacić. A obrządków mnóstwo, chociaż nie spotkałem się z takim w którym płacić nie trzeba. Nawet buddyści swoje zagarną. Swoją drogą przelew na parafię i zgodnie z prawem podatkowym udokumentowany datek na związek wyznaniowy można sobie odpisać w całości od podatku. Oczywiście datek udokumentowany jak przelew bankowy a nie anonimowa wrzuta na tacę. Po szczegóły odsyłam do fiskusa. Zatem nie ma co płakać. Są jeszcze instytucje cywilne. Ślub w USC (chrzest i bierzmowanie nie potrzebne, ani żadne komunie) ale jak ktoś chce mieć rzymskokatolicką oprawę to musi przystać na rzymskokatolickie warunki.
-
Czyli za pieniądze ksiądz się modli, za pieniądze lud się podli...
-
http://serwisy.gazetaprawna.pl/finanse-osobiste/artykuly/679172,colaskaczyliileplacimyksiedzuzaslubpogrzebichrzest.html
A jak jest w Bolesławcu w poszczególnych parafiach?
-
Fenomen koscioła polega na tym, że majątki należą do nich a ich majatki ludzie utrzymują i tu parodia gdzie tak jest, do roboty kardynały...
-
A zastanawialiście się skąd wzięły się bogactwa Watykanu, pałace, złoto itd.? Pewnie z datków... Dobrowolnych datków od siłą podbitych narodów...
-
Podatki, które płacą duchowni od liczby osób zameldowanych na terenie parafii, praktykujących niezależnie od liczby praktykujących.
http://www.infor.pl/wskazniki/podatki/podatek-dochodowy-od-osob-fizycznych/1898,Stawki-ryczaltu-od-przychodow-duchownych.html. -
No super, mnie polska okrada miesięcznie nie licząc zus ponad 2x więcej niż władcę parafii powyżej 20000 poddanych...