Pies pogryzie durne dziecko, takie które nie wie że nie pcha się łap do psiej mordy i nie łapie za uszy czy ogon. Mam psa, który ma swoje lęki po schronisku i nie lubi jak obskakuje go wiele osób, a niestety dzieciaki jak go widzą to biegną z wrzaskiem i łapią za ogon itd. grzecznie takim bandom tłumaczę, że wpierw pyta się o pozwolenie albo spokojnie do psa się podchodzi, a co tam - zero rozumu. Kiedyś nie wytrzymałem i jak trzech łepków podbiegło z hukiem do psa to opierniczyłem, bo ile można? Pies (dosyć duży) ugryzie i co? Do uśpienia prawda? A te durne łepki dalej będą latać za psami.
Jak dla mnie to tylko te agresywne powinno się prowadzić w kagańcach i obowiązkowo każdy na smyczy, a zwłaszcza te małe pizdryki (np. Yoreczki- do psa nie podobne) bo te to mają luksus, biegania gdzie się da bez smyczy, no bo przecież niekumata właścicielka zazwyczaj nie wie ze ta zabawka kiedyś była psem i ma pewne zachowania psa, bardziej natarczywe i wredne niż te duże psy.
I możecie mnie potępiać i wylewać frustracje, ale wpierw wychowajcie sobie dzieciaki i siebie by nie pchać łap gdzie popadnie, bo kiedyś ją stracicie, a pies czy inne zwierze (którego strefę bezpieczeństwa się naruszyło) na tym ucierpi - no bo przecież ono było takie agresywne. Pamiętajcie, zwierze nigdy nie jest agresywne o ile nie dacie mu powodu, natomiast człowiek już tak - on nie musi mieć powodu by zaatakować.