Bezrobocie to naprawdę straszny dramat. Ci, którzy maja pracę, często nawet nie potrafią zrozumieć, jak bolesne jest to dla ludzi nie majacych zatrudnienia. Oczywiście dla tych, którzy chcą pracować. A Roman nie jest żadnym cudotwórcą, to liberalne Tuski Donaldy - dzisiaj wygrywające władzę - taki los nam od lat fundują. Obrzydliwe jest to, że jakieś FMS-y na tym żerują, udając dobrych - oczywiscie z cudzej kieszeni. Od przejazdów kilkaset metrów autobusem pracy nie przybędzie, tylko można błysnąć - w oczach naiwnych - dbałością o społeczeństwo. Ochyda!
Bezrobotni raczej nie będą mieć ulgowych biletów
Dyskusja dla wiadomości: Bezrobotni raczej nie będą mieć ulgowych biletów.
-
-
Jestem podobnego zdania, że bezrobocie spada, bo ludzie uciekają za granicę, by moć normalnie żyć. Mam 20 lat, studiuję zaocznie, bo na studia dzienne nie stać moich rodziców. A pieniądze, które zarobiłam na wakacje, nie starczyłyby mi na wyżycie, książki itp. Jestem na drugim roku studiów i zastanawiam się, aby wziąść dziekankę i wyjechać stąd (nie na zawsze, lecz na kilka lat, aby móc pomóc bezrobotnym rodzicom, skończyć studia i powoli myśleć o sformalizowaniu związku z moim narzeczonym). Obecnie bardzo dużo moich kolegów i koleżanek rezygnuje z nauki i wyjeżdza, bo wiedzą, że w Polsce nawet po skończeniu studiów nie znajdą pracy i nie zarobią pieniędzy wystarczających na założenie swoich firm. Drogi prezydencie, nie okłamuj siebie i nie mów, że bezrobocie spada, więc bilety dla bezrobotnych nie są potrzebne.
-
Drogi T, jeśli wniosek dotyczy wprowadzenia ulg dla osób zarejestrowanych w Powiatowym UP, to chyba oczywiste jest, że dotyczy to wszystkich bezrobotnych w powiecie. Hm, i na taki populistyczny miód FMS dajecie się złapać?
-
Maciek, działacze FMS nie mówili nic o dojazdach z wiosek. O tym mowił P. Roman.
-
Popieram akcję FMS. Spada bezrobocie, bo młodzi uciekają z tego miasta, a nie dlatego, że Roman jest wspaniałym prezydentem. Co zrobił w Bolesławcu i jest bardzo widoczne? No co? Nic. Za rok wybory samorządowe i myślę, że pożegnamy go ozięble.
-
To właśnie zachowanie Romana jest wysoce polityczne. Zjechał młodych, którzy wystąpili z propozycją. Boi się, że powiedzie się inicjatywa, która nie jest jego? Panie prezydencie, skoro zainteresowanie radnych rzeczywiście było znikome, to dlaczego nie pozwolił Pan, żeby to właśnie radni - mówiąc brzydko - uwalili tę propozycję? Czego się Pan bał?
-
Nie da się negocjować dojazdów z wiosek, bo tam jest PKS, na który rada miasta i powiatu nie ma żadnego wpływu. Ciekawe dlaczego prezydent nie chodzi po mieście, tylko jeździ samochodem? Czyżby jednak miasto nie było małe? A może lubi wjeżdżac do Rynku mimo zakazu? Argument o "zonach majętnych" jest śmieszny - tacy ludzie maja samochody.
-
Zgadza się... Bolesławiec nie jest duży, można się przejść. Natomiast co do bezrobotnych z terenu powiatu, to z jakiej racji MY mamy dopłacać do ich biletów? Niech robią to poszczególne gminy powiatu. Skończyło się rozdawanie pieniędzy, mali komuniści!
-
Bez przesady. Bolesławiec jest takim małym miastem, że przejście z jednego końca na drugi zajmuje nie więcej niż pół godziny. Co innego taki Wrocław. A tu nikt mi nie dał ani ulg ani darmowego biletu. Zgoda, jeżeli chodzi o dojazd do Urzędu Pracy z wiosek - to rozumiem, ale na MZK?. Darujcie... Brawo Panie Roman!
-
Bezrobocie spada dlatego, że ludzie wyjeżdżają, a absolwenci się nie rejestrują. Co Roman zrobił dla miasta?
-
O! SLD zaczyna już samorządową kampanię wyborczą...