Jak pomoc bezdomnemu kotu

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Żuj jajka. Święta tuż tuż.
    2013-03-09, 13:40Pierwsza zaczęłaś wycieczki personalne w moim kierunku, a teraz nagle wielce oburzona. Bez odbioru.

  • A to temat dwóch kotków co się wyzywają od buraków? :) won do piaskownicy tam się lejcie :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafi napisał(a): A to temat dwóch kotków co się wyzywają od buraków? :) won do piaskownicy tam się lejcie :) A napisał to trzeci kotek w durnej baraniej czapie. Który psów się pozbywa w nieznany sposób i nie chce się do tego przyznać.[/blockquote]
    2013-03-09, 16:15
    ~tom77 napisał(a): Żuj jajka. Święta tuż tuż. 2013-03-09, 13: 40. Pierwsza zaczęłaś wycieczki personalne w moim kierunku, a teraz nagle wielce oburzona. Bez odbioru. Obyś ty głodny nie chodził? Nie powiem burak bo jeszcze się obrazisz.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Rafi napisał(a): A to temat dwóch kotków co się wyzywają od buraków? :) won do piaskownicy tam się lejcie :)

    Tak to właśnie niefajnie zaczyna się "dyskusja" pomiędzy "prawdziwymi miłośnikami zwierząt"... :(
    A ty rafi lepiej miej więcej do powiedzenia w temacie CO ZROBIŁEŚ Z PSEM?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie cierpię kotów. Nawet "bezdomnych"!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja zapytam całkiem poważnie, jak pomóc bezdomnemu 21-letniemu chłopcu? Gdzie się zgłosić z tym problemem? Nadmienię, że nie ma stałego meldunku i w pomocy społecznej nie mogą udzielić pomocy. Tylko poważne i konkretne propozycje mile widziane. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Straż miejska się kotami nie zajmuje! Sama miałam problem z malutkim kotkiem znajdującym się w krzakach. Tak się bidulek darł(w mieszkaniu było go słychać) że zadzwoniłam na straż a oni że nie mają małych klatek dla kotów a w klatkę z psem go nie włożą i jeśli chcę mogę sama na własny koszt odwieżć go do schroniska... w Jeleniej Górze. Jak się oburzyłam to zasugerowano mi czy to przypadkiem ja nie podrzuciłam tam kota że tak się przejmuję! Na szczęście dzieci się nim zainteresowały i znalazł dom.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~ne ne napisał(a): Nie cierpię kotów. Nawet "bezdomnych"! Ciebie też nikt nie cierpi. Nawet rodzina się na ciebie wyjebał a.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Temat z psów zszedł na koty. Narzeczona ale masz słownictwo.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Anonim! Poprawniej by było: Straż miejska nie zajmuje się kotami.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anonim napisał(a): Straż miejska się kotami nie zajmuje! Straż miejska się kotami zajmuje jeżeli twierdzą inaczej to trzeba im przypomnieć od czego oni są. Bo to ich obowiązek. A niektórzy z nich pewnie myślą że są w kryminalnej błąd. Mają klatki na koty na psy.
  • ~do rafiego napisał(a): Tak to właśnie niefajnie zaczyna się "dyskusja" pomiędzy "prawdziwymi miłośnikami zwierząt"... :( A ty rafi lepiej miej więcej do powiedzenia w temacie CO ZROBIŁEŚ Z PSEM?

    Psem? :) a o co panu chodzi? :) pewnie o avarcik akurat to nie pies tylko kot :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Rafiego w temacie limit na kota i psa napisałeś że pozbyłeś się jednego psa więc napisz jak się go pozbyłeś?

  • 1
  • 2