Ksiądz zrobił dziecko katechetce ze szczytnicy

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Konik z moherowym zacofańcem nie dyskutuj, to fanatyk/fanatyczka religiny/a której na widok księdza robi się mokro. Nawet czarni pedofile, zboczeńcy i rozpustnicy to dla niej zwykli ludzie z ludzkimi słabościami. Ksiądz to jej/jego idol niezależnie od tego jakim sku... synem jest i jakiego diabła ma za skórą! Dyskusja nie ma sensu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Moher to dyżurny obrońca czarnego. Działa zarówno na jednym jak i drugim portalu i jego zadanie to nie polemika tylko "prostowanie".

  • Masz rację Anonimie, ale na zakończenie polemiki z moherem dodam, że ja np. nie cudzołożę. Zawsze zapraszam do swojego łóżka. A moje łóżko to sancta sanctorum i nic do niego żadnej religii.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nic bardziej mylnego koniku. Jak świntuszysz w prezerwatywie, to wg. Mohera grzeszysz śmiertelnie.

  • Dlatego tak żeby do końca nie grzeszyć i nie stresować mohera nie używam prezerwatyw. Kiedyś to były prezerwatywy. Wiaderko wody można było wlać i nie pękały. A ile beretów mogło się tam zmieścić. Chociaż z moherowymi nie próbowałem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Anon-im napisał(a): Nic bardziej mylnego koniku. Jak świntuszysz w prezerwatywie, to wg. Mohera grzeszysz śmiertelnie.

    No chyba że fabryka kondomów została poświęcona już na etapie "kamienia węgielnego"... Skoro świecą czołgi, moździerze, samoloty, karabiny, amunicje i ludzi którzy mają tym zabijać innych ludzi to dlaczego by nie prezesy... A swoją drogą to pewnie Stach pluje sobie w brodę że gumki nie założył... A fabryka Durexa tuż za płotem, dosłownie przez drogę, na strefie...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O tutaj.

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Istnieje jeszcze Sancta Sanctorum nie tylko jako najświętsze miejsce, ale także jako Sancta Sanctorum Vino de Tavola - białe półsłodkie, głównie do celów liturgicznych.
    2013-12-29, 13:41Niestety Tutejszy, ale takie czasy. Ze dwa dni temu chyba na Onecie info nowych nieoznakowanych samochodach dla Policji. A na pierwszym planie brzuchaty facet w sukience i z miotełką.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak... Typowy przedstawiciel ideologii "GENDER" - często prowadzi podwójne życie, chodzi w sukience, ma popaprane życie seksualne, zaburzenia tożsamości seksualnej, nierzadko kryptohomoseksualista, czasem rozpustnik, często alkoholik a czasem... Ostatnio bardzo popularny był temat "dominikański"... I jeszcze te ich płatne obrzędy uświęcające przeróżne szkodliwe elementy i zachowania... Na szczęście upadek tej instytucji jest już faktem, na razie moralny (czego przykłady mamy właśnie na "własnym podwórku") ale tuż za nim idzie a nawet pedzi finansowy... Moherowa teraz broń swojego "pana"! Szczekaj i kąsaj! Hehehe...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Jakoś od 2 tysięcy nie upadł i nie upadnie. Przeminęła Rewolucja Francuska, Październikowa, Lenin, Stalin, Hitler i przeminą ci, którzy twierdzą, że Kościół upada. A on trwa i trwać będzie.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Historia zna przypadki upadku religii o wiele potężniejszych niż ta watykańska...
    A upadek tej nie że nastąpi - już nastąpił.

  • Kiedyś chrześcijan zjadały lwy. W Rzymie funkcjonowało tak wiele religii, że sami rzymianie chyba nie mogli się połapać w swoich bogach. Każde "święto lasu" miało swojego boga. Było w Rzymie kilka miesięcy w których był dzień w którym czczono jakiegoś boga. Przeczytajcie chociażby dzieła św. Augusta z Hippony (zaznaczam skąd ponieważ świętych o takim imieniu w Kościele Rzym.-Kat. jest co najmniej 10). To tenże Augustyn m.in. zarzucał rzymianom, że nawet rolnictwo nie miało jednego bóstwa. Kto inny był bogiem równin, inny gór jeszcze inny dolin. Nawet zasiewy były podzielone między wielu bogów w zależności od fazy ich wzrostu i dojrzewania. A na którymś forum padło stwierdzenie w kierunku niewierzących w boga, że to ateiści. A czymże jest ateizm? najprościej mówiąc przeciwieństwem religii (łac. religio). I na czym to polegało? Ogólnie na odejściu od tradycyjnego świata bogów na rzecz jakiejś abstrakcyjnej i najwyższej istoty. W religiach rzymskich obowiązywała zasada: nie ważne czy wierzysz, ale masz brać udział w obrzędach i czczeniu tych bogów. Odstępstwo od tej reguły, nie składanie ofiar bogom to był własnie ateizm. I ateistami w tym rozumieniu byli właśnie pierwsi chrześcijanie. Tak ich potocznie nazywano. A jak się losy zmieniły i to chrześcijanie rządzili to wyznawcy innych bogów stali się dla nich poganami. Tak więc uważajcie katolicy zanim kogoś nazwiecie ateistą. Zapomniał wół jak cielęciem był. A gdzie święta inkwizycja szanowni chrześcijanie, gdzie krucjaty. Lwy jeszcze żyją.
    2013-12-29, 15:45Tak dla uzupełnienia świętych i męczenników. Bernard Shaw napisał - "Męczeństwo, to jedyna droga do sławy nie wymagająca żadnych zdolności".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pieprzyć taką sławę po wtrojeniu przez lwa. :D.

  • To wyobraź sobie lwa, który wtroił mohera bez pieprzenia. I nie potrzebował do tego żadnych zdolności. Zrobił to z głodu. Jaka to męczarnia. I jeżeli nie zdechnie to i tak zostanie sławnym męczennikiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie