Nie mam jej niczego za złe ale natłok wszelakich porad może tylko namieszać jej w głowie. Mnie osobiście zycie nauczylo że ze swoim problemom trzeba samemu sprostać. Wygadać się komuś? OK ale najlepszym doradcą jest czas i własny wewnętrzny glos. Takie jest moje zdanie.
Co mam zrobic jak on tak mnie traktuje i poniza a ja go kocham
-
-
Każdy ma troche racji ale:
Ty to wyraznie masz jej za złe, ze zwtóciła si. E o pomoc do ludzi. Pewnie z nim rozmawia, ale jezeli nie widzi rezultatów to do ludzi się zwraca o poradę i jak widać są zyczliwi, a ty masz jakieś sapy do niej, jak nie masz nic madrego do poradzenia to nic nie pisz i tyle. I w ogóle nic nie rozumiesz z jej wypowiedzi, ona szuka rady na to jak się zachować. Co robić, zeby było lepiej, jak sprawić, zeby on się zmienił, bo jest jeszcze bardzo młoda i wierzy, ze to własnie ona moze coś zrobić, zeby on się zmienił, ale z tego co pisze jasno wynika, ze zle ulokowała swoje uczucia i ten typ wcale jej nie kocha i wiele wskazuje na to, ze ma inną, więc najmądrzej by zrobiła gdyby nim pogardziła, ale wiadomo, ze nie jest to proste tak z dnia na dzień zerwać, więc pytanie o rade jest jak najbardziej na miejscu.
Tutaj osoba mnie chzba najbardyiej rozumie z kilkoma jeszcze na gorze. Własnie nie jest to proste. Probowalam nie raz po klotniac nie odzywac sie z nim kilka dni ale wytrzymywalam tylko do momentu az on nie napisal sms ze niby faktycznie zachowal sie jak swinia i jest mu glupio ale to byly sms po to abym to ja pierwsza zadzwonila. Ja nie umiem nie miec z nim kontaktu dluzej niz max dwa dni juz glupieje. Nie chce byc tak traktowana i najlepiej by bylo gdyby zmienil numer tak jak czasami mowi w nerwach ale potem okazuje sie ze ma nad ten sam. Wiadomo łatwiej jest zadzwonic niz jechaz wsiobusem 30 km. Ale i tak bywalo ze bralam auto w zime i jechałam do niego mimo ze nie mam prawka. Ale z naprawde wiele bym oddala poswiecila i zrezygnowala z duzo zeczy a on widac nie potrafi odroznic priorytetów.
-
Przede wszystkim musisz sobie uzmysłowić, że on się nie zmieni, choćby nawet zapewniał cię, że będzie inaczej. To po prostu taki typ człowieka. Piszesz, że ciężko ci wyjść od niego podczas kłótni, a może właśnie spróbuj, niech zobaczy, że nie na wszystko może sobie pozwolić. Niech trochę powalczy o Ciebie. A jak nie postara się chociaż troszkę to ja bym sobie dała spokój. Szkoda życia. Zobaczysz, jeszcze kogoś poznasz właściwego i wtedy zobaczysz jak to powinno funkcjonować. Powodzenia i nie daj się.
-
Nie chce mi się tego wszystkiego czytać, ale masz 22 lata, zostaw tego gościa, nie jest wart Ciebie. On Cie zawsze będzie miał za "gówniarę".
Tylu fajnych facetów chodzi po mieście, że aż strach w spódnice wychodzić w taką pogodę :) ).
-
~Anonim napisał(a): Czyli co jak wszyscy powiedza odejdź to niech tak zrobi bo inni by tak zrobili? 2013-06-13, 16: 55. Obcy życia jej nie ułożą skoro ma z nim problem to z nim niech rozmawia. Proste.
Jak 10 osob powie ze ma odejsc to moze cos w tym jest, a poza tym juz jak koles na poczatku tak ja traktuje, lekcewazy to co bedzie po paru latach? Oj niech by jeszcze zostala samotna matka, dziewczyno uciekaj masz dopiero 22 lata, lato sie zbliza pare grilow i poznasz nastepnego, zapomniesz o tamtym szybciej niz ci sie wydaje i od razu uwazaj na tyranow i zazdrosnikow! Miej szacunek do siebie i nie pozwol zeby zaden facet Cie ponizal!
-
Chcialbym miec takie problemy.
-
~Anonim napisał(a): Chcialbym miec takie problemy.
Lubisz to, tak?
-
~Anonim napisał(a): Lubisz to, tak?
W sensie - mam wieksze.
-
Nie kochasz go, jesteś głupia i tyle. Jak sie kobiet nie szanuje to nikt jej nie bedzie szanował.
2013-06-13, 23:07Kobieta*. -
~Anonim napisał(a): W sensie - mam wieksze.
Zdaje ci się.
-
~silna napisał(a): lato sie zbliza pare grilow i poznasz nastepnego,
Nie można tak doradzać, ma z siebie zrobić... ? No chyba, że siła przemawia z twojego doświadczenia.
-
Z jego zachowania wnioskuje iż nie chce z nią być i daje jej powód żeby go zostawiła bo być może jest tchórzem i sam nie umie jej tego powiedzieć a druga przyczyną może być inna kobieta.
-
Monika. :* napisał(a): Przede wszystkim nie słuchaj rad od obcych ludzi tylko sama dokładnie przemysl czego chcesz i podejmij decyzję.
Monika bardzo mądrze napisane :-).
-
GREGINFO napisał(a): Monika bardzo mądrze napisane :-)
Głupia rada, wiadomo jak sama postapi, będzie sie dała tak ponizać i szmacić az się znajdzie na samym dnie, wiadomo, ze on jej nie kocha, a za co ona jego to tylko ona wie, dziewczyno, jezeli jestes nieszcześliwa to zmień to, postaraj się, a jezeli uwazasz, ze wytrzymasz to ponizanie i bycie dla niego śmieciem to znoś to dalej, wiedz tylko, ze zaden facet nie poszanuje kobiety która się mu narzuca i przed nim poniza, będzie Cię osmieszał az w końcu tego nie wytrzymasz, za so mozna kochac i jak mozna w ogóle kochać kogoś takiego jak ten facet, na miły Bóg, nie mam pojęcia.
[ co ]. -
Jak już teraz cie nie szanuje to już szanować nie będzie, bo i po co skoro o to nie walczysz, nie wymagasz tego :(
Jak juz teraz kontroluję np. To z kim masz się spotykać a z kim nie, to może być tylko gorzej, tym bardziej, że idziesz na jego warunki-czyli ma Cie w garści :( Dalet to może byc kontola telefonu, tego gdzie idziesz, z kim idziesz... ot taki dozór policyjny w wykonaniu "ukochanego". Chcesz tego? :(Wychodzi na to, że on może kontrolować twoje życie i masz się dostosowaywać, a jeśli chodzi o jego zycie to masz się nie wtrącać...
Teraz przeczytaj jeszcze raz to co napisałem i zastanów się czy to jest twój ideał związku?
Jesśi coś w tym nie pasuje to masz odpowiedź!Acha i nie wierz w bajeczki pt. Po urodzeniu dziecka czy po ślubie, że się zmieni -tym bardziej będzie miał cię w garści, bo będziesz uwiązana dzieckiem, czy slubem, teraz nic cie nie trzyma, aby pójśc w długą i poszukac prawdziwego szczęścia i szacunku!
No chyba, że już jesteś na tyle uległa, że nie masz siły skończyć tego i czekasz na cud... To patrząc na opis, raczej po tobie :(.