Świąteczna walka OtoBolca

Dyskusja dla wiadomości: Świąteczna walka OtoBolca.


  • No i ?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To dziurom nie można już żyć? Ja rozumiem wszędzie podatki, płaci się za wszystko, zabrania wszystkiego, ale aby rzetelnie i wyważonym tonem krytykować biedne dziury. Na pewno cytowanie beze-dur podnosi jakość, zwiększa rzetelność i pozwala być w ekstralidze :).

  • To z członkami jest fajne :-))). Gorzej jeśli chodzi o członki ciała inne niż miała na myśli Grażynka ;-))). Inaczej rzecz ujmując: ręka to też członek. Matko! Jak to brzmi... ;-///.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Brzmi to tak Lotusku, że ręka może być członkiem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak dzieci. Przecież każdy wie, że członek członkowi nierówny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ten drugi post gdzie się podział? OK, przymknę oko :).

  • Świąteczna walka trwa? Poprawcie sobie tytuł informacji. Piszemy: kolęda (kolędowy • kolędnik • kolędniczy • kolędować).

    Kliknij w obrazek, aby powiększyć.
  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grażyno, a może tam miała wystąpić P. Kolenda-Zalewska z siostrą " i nie tylko".

  • Smieszne.

  • Dziś bolec podaje: "Prawdziwe tłumy bolesławian pojawiły się". I dwa błędy od razu. Po pierwsze, tłum nie "tłumy". Po drugie, nie ma czegoś takiego jak "prawdziwy" tłum :) W samej informacji sporo błędów interpunkcyjnych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ... jesteście tendencyjni w swoich opiniach a jednocześnie wychodzi z Was wszechobecna hipokryzja... niesamowite jest to że widzicie same wady u innych nie zwracając uwagi na własne błędy... nie potraficie się przyznać do własnych małych lub większych porażek, nie potraficie wyciągnąć na, światło dzienne, lub nagłośnić błędów miejskiej administracji, zachowań i postępowania bolesławieckiej policji nie mówiąc już o straży miejskiej... no cóż - nie ma to jak pomachanie szabelką i uśmiech szczęścia na bużce że komuś się, przywaliło.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do czego ma prowadzić ta walka?

  • Tekstów na bolcu nie czytamy bezkrytycznie z pełnym uwielbieniem, jak większość bolecnautów. Może dla gimnazjalistów poziom bolca jest wystarczający, ale dla nas nie jest. I tyle :)A teraz kolejny cytat, tym razem z OTO."- Z Polski do Chorwacji jest dość daleko, ale najbliżej do z Bolesława - tymi słowami otworzył prezydent Bolesławca Piotr Roman". Chyba kogoś z OTO lekko zamroczyło.

  • Cytat z bobrzan:"Od dnia dziś w budynku działu Historii Miasta Muzeum Ceramiki"A tak swoją drogą polecam na bobrzanach tekst pod tytułem „No no! Nowe idzie”. Świetny przykład niewielkiego poziomu wiedzy na temat mediów, szczególnie internetowych.

  • Drogi redaktorze bolec. Info, kimkolwiek jesteś, informacja dnia na Twojej stronie pt "Łapią pod lodem" jest skradziona z tej strony: http://podkarpackiewedkarstwo.pl.tl/w%EAdkarstwo-podlodowe.htmTekst oryginalny pochodzi z wydanego przez Pascala przewodnika dla wędkarzy: http://www.wcwi.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=53&Itemid=100

    Tekst z bolca (fragment):"Wędkowanie spod lodu to przede wszystkim łowienie okoni, które zimą jest o wiele łatwiej złapać niż w cieplejszych porach roku. Do końca grudnia można łowić szczupaki i sandacze, a przez całą zimę płocie, krąpie, leszcze i okonie. Sprzęt do wędkowania pod lodem nie jest specjalnie drogi – wędziska długości 30–50 centymetrów, proste kołowrotki, krzesełko, świder i kilka innych elementów wyposażenia nikogo nie zrujnuje, a pozwala za to spędzić kilka godzin na świeżym powietrzu.Trzeba tylko zadbać o bezpieczeństwo, aby lód nie załamał się i aby wędkarz nie wpadł do zimnej wody. Jaki sposób łapania stosowali dzisiaj wędkarze? Łowienie na mormyszkę – malusieńką przynętę, której pierwowzorem był lubiący zimną wodę skorupiaczek, zwany po rosyjsku „mormysz”.Tekst ze strony "Podkarpackie wędkarstwo" (fragment)." W Polsce wędkowanie pod lodem to przede wszystkim łowienie okoni, o które zimą jest o wiele łatwiej niż w cieplejszych porach roku. Do sylwestra można łowić szczupaki i sandacze, a przez całą zimę płocie, krąpie i leszcze. Sprzęt do wędkowania pod lodem nie jest specjalnie drogi – wędziska długości 30–50 centymetrów, proste kołowrotki, krzesełeczko, świder i kilka innych elementów wyposażenia nikogo nie zrujnuje, pozwoli za to spędzić kilka godzin na świeżym powietrzu, którego tak bardzo brakuje w zimie. Najlepsze efekty przynosi przejęte od Rosjan łowienie na mormyszkę – malusieńką przynętę, której pierwowzorem był lubiący zimną wodę skorupiaczek, zwany po rosyjsku „mormysz”. ".