Cemoi, normy prawne powinny być zawsze kwestią umowy społecznej i ich celem jest utrzymanie pewnej hierarchii wartości. Mnie osobiście bardzo bliski jest system etyczny stworzony przez Kanta, który mimo wszystko pozwala w pewnych sytuacjach kierować się najprostszym pojęciem pojmowania dobra i zła.Jednak w Polsce zazwyczaj jest tak, że prawo jest narzędziem walki przeciwko komuś.A mnie chodzi tu o zwykłą ludzką wrażliwość i sumienie - dlatego uważam, że zasada "Twarde prawo ale prawo" nie zawsze powinna być stosowana. I idąc dalej tym tokiem rozumowania, to nie zawsze ze ślepego stosowania prawa wynika dobro i na odwrót. Weźmy choćby pod uwagę ustawy norymberskie, to też było prawo. Ale czy było to prawo dobre?
Dlaczego Piotr Roman mnie obraża?
-
-
Cemoi07 art. 25 Pkt 2 do 4 Konstytucji Rzeczypospolitej. (Art. 28 Pkt. 4) ochronie prawnej. Skoro wymieniasz tyle paragrafów urażających twoją wolność i brak szacunku dla barw narodowych to złóż bohaterze zawiadomienie do prokuratury i będziesz miał pewność czy to prawo jest przestrzegane.
-
Papo... - Ostatnim zdaniem mojego poprzedniego postu było po łacinie; Z BEZPRAWIA NIE TWORZY SIĘ PRAWO.Przywołanie ustaw norymberskich, jako pomocnego argumentu, uważam za nie na miejscu i trochę poniżej pasa.Co do Kanta i dobra w jego ujęciu, ist das zu akzeptieren, ale nie bezwarunkowo. Według Kanta sprawcy Linczu we Włodowie powinni zostać puszczeni wolno, a zostali zatrzymani i skazani.W państwie prawa, obowiązujące prawo jest jedyną, obowiązująca wszystkich wykładnią dobra i zła.Co do twardego prawa i twardego go stosowania, to mamy źródła prawa oraz orzecznictwo a inni precedens, mogące je co nieco zmiękczać.
-
Ktos moze przestrzegac prawo i byc bezwartosciowym obywatelem. Ktos moze lamac prawo i byc jednak godnym podziwu.
-
Cemoi07 powiedz tak w skrócie co mają na celu Twoje posty? One coś dają, oprócz tego, ze podzielisz się z obcymi ludźmi na forach własnymi odczuciami i emocjami? Skoro złamane zostało prawo, to zgłoś w odpowiednim miejscu i tyle. No chyba, że pisząc o tym co Ci nie pasuje, wówczas wyrzucasz swoją frustrację na zewnątrz i dzięki temu choć trochę lepiej się czujesz :)
Pozdrawiam i nie czuj się urażony za mojego posta. Pytam z czystej ciekawości... -
@~Stefan Burczymucha. 82. X. X. 152 pewnie chodzi o to, aby taki prostak jak ty, nie czuj się urażony za mojego posta, był mniejszym prostakiem. W kiosku obok CKM i Weekendu też można znaleźć Politykę. Widzę, że on burzy ci twój porządek intelektualny. Ty byś chciał, jakoś nie reagujesz, widzieć tylko tematy w rodzaju: mój członek, seks analny, spotkania ze starszą itp.
-
Raczej prostakiem jest Twoja osoba, która oprócz działania impulsywnego, agresji i żadnego argumentu nic nie posiada. A jak obrażanie ludzi podnosi Ci Twojego Ego to życzę szczęścia i powodzenia. Po za tym twoje pobudzenie jest tak wielkie w danej chwili, że tak szybko pisząc tego posta, nie patrzyłeś na pisownię :)
Pozdrawiam :). -
Cemoi, sprawdziłem co oznacza ten łaciński cytat i dlatego napisałem, że nie zawsze ze stosowania prawa wynika dobro a z bezprawia nie zawsze wynika zło. Stąd mój wtręt o ustawach norymberskich, które były prawem. Gdyby ich nie stosowano czyli byłyby one łamane, przyniosłoby to dobro a nie zło. Zatem można stwierdzić, że lepsze w tym przypadku byłoby tu bezprawie niż prawo sankcjonujące i legitymizujące zło.Co do linczu we Włodowie, to uważam iż nasze prawo czasem bywa zbyt opresyjne wobec obywatela i nie pozwala mu się bronić. Z kolei samoobrona czasem może przekraczać określone granice. Trudno tu zatem zajmować stanowisko w konkretnej sprawie, nie znając materiału dowodowego i okoliczności. W moim mniemaniu (mniemanie to opieram na wiedzy o tej sprawie, którą uzyskałem z mediów) ci ludzie mieli prawo się bronić lecz być może przekroczyli granice tej obrony. Z kolei granice określa prawo, które nie zawsze bywa doskonałe.Cieszę się też, że można w kulturalny i merytoryczny sposób wymienić poglądy, na tym polega dyskusja.
-
Cemka,mam zasadnicze pytanie do Twojego pierwotnego wpisu.Kiedy nastąpiło "wywieszenie na ratuszu flagi narodowej opuszczonej do połowy masztu, spowitej kirem" ?Pozdrawiam
-
Ale wkoło jest wesoło :) Tak ogólnie mówiąc o tym forum ;)
-
Hegemon - mój pierwszy wpis był o 17.38 sobota. Wszedłem na rynek przez bramę, musiało to być krótko przed 17.00, chyba Piastowską, od ulicy Kutuzowa. I pierwsze co dostrzegłem to flaga państwowa opuszczona do połowy masztu, z kirem. Zwykle na tym maszcie powiewa flaga miejska.Czyli żałoba, zmarł ktoś z areopagu polskiej kultury czy polityki, nikt z bolesławieckiego establishmentu, bądź znów katastrofa o wymiarze smoleńskim czy katowickim. Pocieszałem się tylko myślą, że para do pary i jest gitara.W domu przejrzałem newsy i nic. Wszyscy zdrowi i cali, a największy Prezes nadal, w pojedynkę prowadzi walkę z układem.Dalsze analizy i wnioski to już w moich postach.
-
tak z ciekawości się zapytam...flagę podniesiono do połowy masztu i tak ją zostawiono, czy podniesiono ją na max wysokość i dopiero opuszczono? Wbrew pozorom jest to ponoć wielka różnica ale Ty pewni i tak w to nie uwierzysz.pozdrawiam :)
-
@inwigilacjo. Nie sprowadzaj inteligencji czytelników do poziomu własnej. Flagę opuszcza się tylko tę która już wisi, każda inna jest podnoszona do wysokości połowy masztu.
-
droga pierwsza litero alfabetu...Comei napisał"I pierwsze co dostrzegłem to flaga państwowa opuszczona do połowy masztu, z kirem. Zwykle na tym maszcie powiewa flaga miejska."nie można opuścić czegoś co nie wisi :)2011-04-11, 22:37*Cemoi
-
inwigilacjo - czytaj uważnie co piszę, także to co powyżej. Czasami ekwilibrystyka myślowa prowadzi na manowce i trzeba się potem wstydzić.Teoretycznie wszelkich odpowiedzi powinien udzielić Prezydent Roman. Nie liczyłbym jednak na to, mając w pamięci pyskówki na posiedzeniach Rady Miasta, a biorąc pod uwagę, eufemistycznie mówiąc, jego skłonność do mijania się z prawdą.Ich persoenlich, fuehle mich wieder verarscht.