Tu nie chodzi o lokalny patriotyzm tylko poglebianie wiedzy i naukę Zadna firma z bolesławca nie zaproponuje tym mlodym ludziom pracy na miare ich potrzeb i nie mozna sie dziwic jezeli wyjada do wroclawia warszawy krakowa nie chodzi tu o inny swiat tylko o grunt ktory bedzie odzwierciedlal ich umioejetnosci a co za tym idzie pieniadze. Ich umsly pracuja wiec nawet gdyby zaproponowano im stanowisko dyrektora banku sadze ze nie polasisili by sie.
Są młodzi, zdolni i... zamierzają zostać w Bolesławcu
Dyskusja dla wiadomości: Są młodzi, zdolni i... zamierzają zostać w Bolesławcu.
-
-
Z przyjemnascia czyta sie takie newsy. Brawo uczniowie! Gratulacje dla rodzicow oraz uznanie dla dyrekcji i kadry.
-
Haha, "I LO podetnie wam skrzydełka" :) To usłyszała jedna z osób, która składała świadectwo z podstawówki do tej szkoły wraz ze mną. A potem Bader-hala i naprzód... hehe.
-
I słusznie, niech zostają, zrobienie kariery, a co za tym idzie pieniędzy w korporacji we Wrocławiu, Wa-wie czy Krakowie wcale nie jest łatwe. O kosztach utrzymania nie wspomnę.
-
Te osoby do Bolesławca co najwyżej będą przyjeżdżały na Święta (po uprzednim przylocie na Berlin-Brandenburg International) ;-)))).
-
2 lo lepsze.
-
Też chciałem zostać w Bolesławcu, ale robię karierę i pieniądze we Wrocławiu, a koszty. Utrzymania są o wiele niższe niż w Bolesławcu. W korporacji mam bardzo dobre stanowisko, w Bolesławcu nie miałbym szans, tam czuję się doceniony, tutaj byłbym. Bezrobotnym z dwoma dyplomami wyższych uczelni. Na zakupy moja rodzina przyjeżdża do Wrocławia -duży wybór i taniej, nie wspomnę o promocjach.
-
Są dwie możliwości: 1 - są młodzi i nie znają realiów bolesławieckich pracodowaców. 2 - są młodzi i chcą zmienić powyższe.
-
Uważam, że przesadą jest mówienie o braku patriotyzmu w przypadku osób, które się uczą poza granicami miasta. Sam właśnie kończę liceum we Wrocławiu i uważam, że postąpiłem słusznie wyjeżdżając z miasta. Czuję się doskonale przygotowany do matury, a przede wszystkim do podjęcia studiów, jako że często uczestniczyłem w wielu wykładach i zajęciach prowadzonych przez pracowników akademickich. Bolesławiec niestety nie ma takiej możliwości współpracy. Poza tym, I LO w Bolesławcu wcale nie jest tak wspaniałą szkołą, za jaką można ją było uważać kilkanaście lat temu. Ale to jest problem wielu szkół. Nauczyciele z prawdziwą motywacją do uczenia poszli na emeryturę, a młodzi nie potrafią kontynuować ich dzieła. Wybierając szkołę we Wrocławiu byłem niejednokrotnie negatywnie oceniany. Szczególnie pamiętam dziwną reakcję prezydenta, od którego otrzymałem stypendium za osiągnięcia z gimnazjum, a będąc już uczniem liceum. Nikt jednak nie wie o tym, że reprezentując moją szkołę w olimpiadach, w których należało napisać pracę badawczą, zawsze pisałem prace związane z Bolesławcem. Uważam, że takie moje zachowanie można uznać za lokalny patriotyzm, jeśli coś takiego rzeczywiście istnieje, a nie rezygnowanie z marzeń i ograniczanie się. W tym miejscu chciałbym pozdrowić Pana Dyrektora, który jednak nie wie o planach swoich uczniów, mówiąc, że wszyscy wybiorą I LO. Oby tylko boleśnie się nie zdziwił.
-
Skoro ma talent do szkicowania samochodów to do czego mogę sie przydać?