Przykra sprawa, współczuje.
Podpalenie przy Sobieskiego?
Dyskusja dla wiadomości: Podpalenie przy Sobieskiego?.
-
-
Kto mógł podpalić dom jednorodzinny? Sprawa nadaje się na policję. ;(.
-
Jeżeli ktoś miałby dane o osobie lub osobach podkładających ogień, czy też inne dane mogące wyjaśnić przyczyny pożaru z dnia 7 marca 2011 roku, przy ul. Jana Sobieskiego w Bolesławcu, proszę o kontakt pod numerem 603981032 lub zawiadomienie policji. Za wiadomość przyczyniająca się do złapania podpalacza bądź osoby zlecającej podpalenie ufundujemy stosowną nagrodę. Remigiusz Olejnik.
-
Panie Remigiuszu nie wiemy czym się pan zajmuje ale sugeruje pan iż było to w 100% podpalenie (nawet na zlecenie).
Szanowny pan rozmówi się z konkurencją lub wrogami osobistymi ewentualnie z gówniarzerią mieszkającą w okolicy i sprawa się wyjaśni.
A tak na zdrowy rozsądek to kto z forumowiczów spaceruje po ciemku po takim zadupiu.
Być może jest to ostry komentarz ale nie rozumiem co pan chce osiągnoć prywatnym śledztwem?
Mimo wszystko przykro z powodu strat poniesionych przez pana. -
Ty niemim jesteś jednak pusty, nie rozumiesz problemu to się nie odzywaj.
-
TY niemin jakby ci sie to zdarzyło to bys takich bzdur nie [...].
-
Znów się mylicie, Niemimowi udało się ugasić pożar okna w piwnicy zatkanego materacem ze słomy, który założył bezmyślny sąsiad - by mu ziemniaki nie zmarzły.
Po wzięciu na huki gówniarzy z okolicy okazało się że palili fajki i nadszedł ojciec jednego z niach. Mondrale rzucili peta w owy materac.
Niemim miał dużo szczęsca i obyło się na strachu!
Czasami pożary powstają z błachej przyczyny.
Ale pan Remigiusz uważa że to podpalenie na zlecenie, to już sprawa dla policji i prokuratury. -
A swoją drogą to skandal tak budować. Gdzie przepisy ppoż a gdzie przestrzeganie prawa budowlanego? Odległości, przepisy, procedury. Bolesławiec to nie jest jakaś wioseczka chałup krytych strzechami liści palmowych ani państewko rządzone przez kacyka gdzie podpalą jakiś totem i tańczą wokół, czy tu żadne przepisy prawno-pożarowe e nie obowiązują? Facet miał więcej szczęścia niż rozumu że nie poszło na sąsiednie budynki.
-
Niemim to dopiero jest MONDRALA! Facet, ortografia to nie jest taka BŁACHA sprawa, jak Ci się wydaje. No a maniera pisania o sobie w trzeciej osobie to coś, co trąci przedszkolem. Weź się sam na huki, człowiecze.
-
Mondrala bo on cisnooł peta.