Do Krdedka i reszty babeczek, jestescie egoistkami, to wy sie zmieniacie, to wy jestescie te bardzo pokrzywdzone, zal mi was i to strasznie. Na szczęście nie w głowie mi żeniaczka i wychowywanie dziaciaka-bo niby skąd pewność ze byłby mój ;p.
Zostawiona i oszukana przez męża
-
-
Dexter chyba słabo rozumiesz tekst pisany. Do egoistki to mi daleko zwłaszcza w związku. A o tym ze to kobiety sie zmieniają pisałam wcześniej na innym wątku.2011-05-29, 11:41Słowo pisane miało być.
-
Kredka zgadzam się z Tobą. Jednak każdy zasługuje chyba na odrobinę ciepła i zrozumienia, wtedy inne problemy wydawałyby się mniejsze...
-
Moj maz postanowił odejsc ode mnie. Zostawil mnie i dziecko. To nie zdrada tylko konflikt rodzinny-miedzy mna a jego rodzina. Zdecydował odejsc! Dokonał wyboru. Nie rozumiem dlaczego tak bardzo chce uczestniczyc w moim zyciu skoro odszedl. Odwiedza nas prawie codziennie.
-
Pewnie chce być z Wami... a to że odszedł moze powinien być dla Ciebie znak że tak samo ważna jesteś Ty jak i jego rodzina. Moze warto byłoby zakopać topór wojenny i sie dogadać z teściami.
-
~roza to nie ma sensu, skoro odszedl. Na razie przychodzi codziennie a po jakims czasie juz tylko raz w tygodniu! Mialam taka sama sytuacje!
-
Kurcze to smutne, te wszystkie historie... ja rozumiem, że łączymy sie z drugą osobą, bo wydaje nam się, że to właśnie TA osoba. Są wtedy wspólne plany, marzenia, radości, sukcesy, wsparcie, ale sa tez i chwile smutku, zwątpienia... i co wtedy? Ja rozumiem ze to moze byc chwilowe, bo w kazdym zawiązku bywaja lepsze i gorsze dni, ale gdy te chwile zwątpienia powtarzaja sie zbyt często? Gdy mamy jakies wyjscie alternatywne. Inna osobę, przy której wydaje nam sie ze świat jest lepszy. Co wtedy, jak wybrac? Ostatnio przeczytałam gdzies ciekawą rzecz... ~~Kochając jednoczesnie dwie osoby, wybierz tę drugą, bo jeżeli naprawdę kochałbys pierwszą, nie zakochałbys sie w drugiej... ~~ I co Wy na to?
-
~Sasanka jest w tym racja. Alej jaki wniosek hm.
-
No właśnie Sasanka, to co napisałaś ma w sobie więcej niż ziarenko prawdy, bo jeśli jak dla kochanie dwóch osób na raz jest raczej na dłuższą metę niemożliwe... Jeśli uczucie do pierwszej osoby byłoby naprawdę silne, to ta druga wogóle nie pojawiłaby się w życiu...
- 1
- 2