Strażnik miejski nie chce odpuścić Bogusławowi N.

Dyskusja dla wiadomości: Strażnik miejski nie chce odpuścić Bogusławowi N..


  • Post został zablokowany -- Piszę o sobie do czytelników więc używam takiej formy. Panie Arturze tak jakoś zapoczątkowałem i tak pozostało. Występuje tu jawnie więc podkreślam tę jawność -- to tyle. Nie ma jakiegoś szczególnego powodu. Zapraszam do linku powyżej.

  • Mówienie o sobie w trzeciej osobie to objaw infantylizmu.

  • Panie Przemysławie, w rozmowie ze mną powiedział Pan, że nie był obecny podczas całego zdarzenia. Został Pan przez Bogusława N. wywołany z sali, kiedy było już gorąco, a Bogusław N. skarżył się, że go zabierają do aresztu. Pan natomiast delikatnie sugerował, że przez cały incydent nie mógł zjeść osobiście obiadu z Palikotem :) Wtedy zrozumiałam, że zachowanie Pana Bogusława N. nie przypadło Panu do gustu, choć zawsze uważał Pan zachowanie strażników z Jeleniej G.óry za karygodne, co napisaliśmy w pierwszej informacji (w grudniu 2010) bardzo rzetelnie. Pozdrawiam serdecznie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Papo Smerfie - oczywiście masz rację. Infantylizm to przecież zatrzymanie rozwoju emocjonalnego na poziomie dziecka. Dzieci faktycznie mówią o sobie w trzeciej osobie: "Jasiu chce siusiu", "Jasiu dzisiaj był grzeczny" itp. U Przemysława ma to jednak chyba nieco inne podłoże. Tylko on wie jakie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Świadkiem zdarzenia nie byłem (zresztą pewnie podobnie jak i przemysław. Nowaka za dobrze nie znam - ale co tam on wcale nie jest furiatem i na pewno do żadnej ostrej wymiany słów nie doszło. Ha ha ha. Przemysław - adwokat, nie rozbawiaj mnie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Bogdanie - psy szczekają, a Gliniada idzie dalej :-) Pozdro.

  • N Pani Grażyno - o jakiej rozmowie Pani mówi. Poznałem Panią i pierwszy raz zamieniłem zdanie po spotkaniu z Januszem Palikotem w Bolesławcu. Jedyny temat jaki poruszaliśmy to fakt że pani " wkręciła " się w wywiad z Januszem Palikotem bez uzgodnienia ze mną. Przypominam że byłem organizatorem tego spotkania, o czym pewnie pani redakcja pomyłkowo zapomniała wspomnieć. To nie spotkanie przedstawicieli ratusza w BOK MCC -- tu za wszystko trzeba płacić z własnej kieszeni. Wobec tego wypadało zapytać jakie plany ma organizator a nie bez pardonu wcinać się za jego plecami na wywiad. Po zdarzeniach w Jeleniej górze napisałem oświadczenie i nie ma tam nic o mojej dezaprobacie do zachowania Bogusława Nowaka. Ponad to w ten wieczór nie było żadnych obiadów. Prywatne spotkanie odbyło się w pałacu Paulinium w Jeleniej Górze. Spóźnił się na nie jedynie Bogusław Nowak gdyż wcześniej udał się z policjantami na przejrzenie monitoringu. Co do rzetelności relacji z 04 grudnia 2010 roku też mam spore zastrzeżenia. http://www.istotne.pl/a5605.php Jest tam sporo tendencyjnych informacji; Najważniejsze jest jednak to że osoby nie zalogowane nie mają prawa tego czytać. / czy to ta rzetelność? /. " Zaparkowane samochody tarasowały drogę " -- tak tam pisze i nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością. Było to dęta zorganizowana z wyrachowaniem akcja straży miejskiej w Jeleniej Górze. Oto moje oświadczenie z tamtego czasu. http://przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/Na-chlodno-o-strazy-miejskiej,2,ID418072487,n
    http://przyjaznepanstwo.blog.onet.pl/Oswiadczenie,2,ID417902369,n Papo Smerfie -- posądza mnie Pan o infantylizm - tymczasem o co można posądzać dorosłego człowieka ukrywającego się pod pseudonimem Papa Smerf? Mam Pan często wiele do powiedzenia krytykując innych tymczasem wstydzi się Pan własnego wizerunku i jawności swoich " słusznych opinii " -- Tak według Pana wygląda wiarygodność?

  • Piszę o telefonicznej rozmowie z Panem zaraz po wydarzeniu :) o której jakoś nie chce Pan pamiętać.Z Januszem Palikotem umówiliśmy się na program osobiście, bo nie potrzebowaliśmy Pana pośrednictwa. Był Pan tym faktem najpierw zupełnie nieporuszony, ale po rozmowie z innym Panem, zaczął mieć nagle pretensje. Było to żenujące i głupie. Rozmawialiśmy o tym, że jeśli Ruchowi zależy na propagowaniu swoich idei, zrobimy to najlepiej i profesjonalnie. Przedstawimy idee Palikota rzetelnie i atrakcyjnie. Wydawało mi się, że te racjonalne argumenty do Pana wtedy przemówiły.A na dowód:Prawie 6 tys. wyświetleń: "Antypartia - Palikot w Bolesławcu" http://www.istotne.pl/a5909.php (materiał ukazał się również w naszej gazecie)W porównaniu z 2 tys. czegoś co się nazywało "Worek ziemniaków" na Pana i Pana kolegi zaprzyjaźnionym portalu :)Wystarczyło powiedzieć dziękuję, bo zaczynam wątpić w Pana dobre intencje i zdrowy rozsądek.

  • Dziękuję za artykuł " Antypartia " oraz wywiad z Januszem Palikotem. Prawdą jest że Janusz Palikot był gościem i nie musiała Pani pytać o zgodę na wywiad. Jednak ja byłem gospodarzem i miałem rozpisany harmonogram tej wizyty. Myślałem że wywiad ten odbędzie się w sali "Galeria " i nie protestowałem. Jednak podróż na wywiad do Concordii mnie zaskoczył i zdezorientował. Uważam że wykorzystując pozycję medium podebrała Pani mego gościa lekceważąc mnie jako gospodarza odpowiedzialnego za tę wizytę. Można było zdobić to tak jak uczynił Pan Daniel Bernat z telewizji Łużyce i nie było by problemu. Pani Grażyno " najlepiej i profesjonalnie " powinno oznaczać również z poszanowaniem innych. Nasza rozmowa telefoniczna dotyczyła jedynie wywiadu który Pani zaproponowała na temat wydarzeń w Jeleniej Górze -- niestety nie pojawiła się Pani w terminie zaproponowanym przez Panią bez żadnych wyjaśnień. Wszystko co miałem do powiedzenia na ten temat napisałem w swoim oświadczeniu na blogu. Link jest powyżej. Osobiście nie należę do ludzi konfliktowych jednak nie jest to równoważne że można mnie lekceważyć. Pozdrawiam Panią, redakcję i mniemam iż ten temat można uważać za zamknięty.2011-05-22, 12:42Mam nadzieję że rozwiałem Pani wątpliwości zarówno w w dobre intencja jak i rozsądek. Dziękuję za merytoryczną wymianę poglądów.2011-05-22, 12:43Ponieważ nie mam prawa odbierać Pani swego punktu widzenia nie mam żadnej urazy.

  • Panie Przemysławie, naprawdę tak mocno Pan przeżywa, że nie grał pierwszych skrzypiec? Grażyna nikogo nie podebrała. Konkretnie to ja umawiałem Janusza Palikota do programu. Kilka dni wcześniej. Jeśli Panu tego nie przekazano, to proszę się na nas nie złościć. Proszę też zrozumieć, że w norze, którą Pan przygotował do wywiadu, nagranie mogą robić tylko mało wymagające media.Jestem zaskoczony, że nie docenia Pan jakości naszej pracy i wywiadu. Janusz Palikot po moim nagraniu powiedział, że świetnie mu się rozmawiało, bo nie często się zdarza, że dziennikarz pyta o problemy. A Pan, zamiast docenić naszą robotę, użala się nad tym, że nie miał pełnej kontroli.

  • Panie Krzysztofie -- ciekaw jestem jak czują się teraz właściciele galerii Pani Kopała-Wdowiak oraz Pan Giszter którzy bezpłatnie udzielili lokalu. Nazwał Pan ich własność norą. / proszę to porównać z pomieszczeniem w Concordii w którym odbył się wywiad. [pomówienie]Ma Pan prawo do przeceniania wartości swojej firmy jednak robienie tego kosztem innych nie przysporzy Panu chwały. Jeśli jest Pan spostrzegawczy to zapewne zauważył Pan że siedziałem na uboczu i nie wychylałem się publicznie. Gdyby nie Janusz Palikot nikt by nie wiedział że ja byłem gospodarzem. Więc nie ma potrzeby posądzać mnie o parcie na szkło. Ja jedynie zwróciłem uwagę na zasadę elementarnej grzeczności i poszanowania. Zupełnie bez potrzeby nakręca Pan spiralę konfrontacji. Ma Pan przewagę przytrzymując moje posty. W poprzednim wpisie zaznaczyłem że nie zmierzam do konfliktu. Znam swoją wartość i mam świadomość że moje wpisy przysparzają Pana portalowi dosyć sporo zainteresowania. Właśnie w taki sposób doceniam Pana miejsce pracy. Jestem przecież także Pana klientem. Dla uwiarygodnienia tego może Pan policzyć ilość wejść na moje posty i sprawdzić jaki to procent całości. Pozdrawiam i nie zachęcam do konfrontacji.2011-05-22, 13:35Użyczyli nie udzielili - przepraszam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysławie może spróbuj do pudelka pisać, tam na pewno Twoje posty nakręcą oglądalność. "Tam" lubią takie pitolenie :)
    Napisz jeszcze do redaktora aby, Ci pomnik postawił za te wejścia na posty Twe :) ( pomniki ostatnio są modne :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wywiad był świetny, a Przemysław niepotrzebnie pitoli...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Firma czyli straż miejska w jeleniej powina wspierać swojego pracownika, który został poszkodowany w trakcie wykonywania czynnosci służbowych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co mu się stało? Z tego co tu czytam to raczej zdrowy chłop był. Firma powinna wspierać ludzi, po to jest.